Ryhor Baradulin, Wasil Bykau, Gdy witają się dusze, Kolegium Europy Wschodniej, Wrocław 2006, ss. 308. Andrej Chadanowicz, Święta Nowego Rocku, Kolegium Europy Wschodniej, Wrocław 2006, ss. 124
Słynnej frazy Cypriana Norwida, głoszącej, że „z rzeczy świata tego zostaną tylko dwie,/ Dwie tylko: poezja i dobroć… i więcej nic…”, nie da się z pewnością zastosować do określenia całej współczesnej „produkcji” poetyckiej.
Jeśli nawet sztuka w wykonaniu Beaty Bójko i Sylwestra Biragi dotyczy spraw banalnych, zaprezentowany przez realizatorów pomysł nadaje jej wymiar uniwersalny.
Gdyby w „Ostatniej rodzinie” Jana P. Matuszyńskiego nie pojawiało się nazwisko Beksińskich. I gdyby w związku z tym, jak w filmie pokazany jest Tomasz Beksiński, nie pojawiły się protesty ludzi, którzy go znali i się z nim przyjaźnili, tego filmu w ogólnie nie trzeba by do tej rodziny odnosić. Jest to film uniwersalny.
Czyli Janusz Kondratiuk prywatnie.
Adwent jest czekaniem na Boga. Czyli również na narodziny tego, co jest w nas poczęte z marzeń o spełnieniu – tym ostatecznym, przedmiocie Obietnicy. Droga ku wiecznemu spełnieniu polega na spełnianiu Jego woli wobec naszego życia. Jakże to bywa trudne, zawsze pasjonujące, jedynie ważne...
Mała Gerda toczy pojedynek z Królową Śniegu. I w tej nierównej walce to ona wygrywa.
Gdy trzeba zamienić luksusowy hotel na camping i namiot, nie zawsze da się robić dobrą minę do złej gry.
W dzienniku "Miłosz w Krakowie" Agnieszka Kosińska pokazuje go prawie jak pod lupą.
Przyjaciel patrzy na mnie z taką miłością, że czuję się najcenniejszą perłą we wszechświecie