Można na dwa obiegi polskiej kultury spojrzeć pozytywnie, widząc w tym jej bogactwo i żywotność. Ale trzeba tego chcieć.
– Dzisiejszy wieczór jest naszym podziękowaniem za to, że nas wspieracie – mówiła publiczności Dorota Salachna w imieniu grupy teatralnej „Effatha” zapraszając na tort i koncert z okazji 15-lecia zespołu.
Tyle było pytań... O powstanie, karierę zawodową, morderczą pracę, którą traktowała jak powołanie. Pytania o piękne życie. Już nie padną.
Po co organizować jubileusze, skoro nie zależy nam na obudzeniu wieszczów?
– Lekarz popotrzył na dwuletniego Józusia, i rzekł: pewnikiem coś zjodł – opowiadał Kazimierz Tischner. – Dał mu więc lek na przeczyszczenie. Ale mama nie zdążyła mu tego podać, bo Józuś stracił przytomność.
A także na zjeździe cesarzy i królów europejskich w Opawie. Gdzie jeszcze pojawiał się Henryk Anhalt-Köthen?
Niedawno odbyła się pierwsza w dziejach tarnobrzeskiego Teatru Dramatycznego premiera. O swoich przeżyciach i refleksjach opowiadają Beata Tyra i Mateusz Załuska, czyli pani Dulska i jej syn Zbyszko.
Teatr Stary w Lublinie. Występowali tu Helena Modrzejewska i Adolf Dymsza. Legenda głosi, że budynek stoi na katakumbach sióstr szarytek. Jeden z najstarszych teatrów w Polsce rok temu powrócił do życia i dziś zaprasza w swe progi równie wielkich artystów, co kiedyś.
Ryszard Wawryniewicz zdradza swoje gusta muzyczne, podpowiada też kogo szczególnie warto posłuchać w ramach świdnickiego barokowego święta.
W połowie XX wieku Norymberga, jedno z najpiękniejszych miast Europy, pomnik potęgi średniowiecza i twórczej myśli renesansu, zaczęła kojarzyć się z najbardziej chyba mroczną kartą dziejów ludzkości - z nazizmem.