Sąd nad świętą

Namiestnik cesarski Paschazjusz, siedzący z lewej strony na tronie pod baldachimem, jest nieubłagany.

Reklama

Świętą Łucję (na środku, w żółtej sukni) czeka śmierć. Niezłomna dziewczyna nie okazuje jednak strachu. Szybko dowiadujemy się, skąd czerpie swą siłę. Wskazujący palec jej prawej ręki skierowany jest na Ducha Świętego, namalowanego pod sklepieniem sali pod postacią białego gołębia.

Męczeństwo św. Łucji, chrześcijanki żyjącej na przełomie III i IV w. w Syrakuzach na Sycylii, często było tematem obrazów. Lorenzo Lotto zdecydował się jednak na wyjątkową konstrukcję dzieła, korzystając z tego, że Bractwo św. Łucji z miasteczka Jesi koło Ankony powierzyło mu dekorację całego ołtarza swej kaplicy. Artysta w tzw. predelli (widzimy ją na dole), czyli poziomych, panoramicznych malowidłach umieszczonych pod głównym obrazem, pokazał kilka scen z życia świętej. Główne przedstawienie jest nieco zmodyfikowanym powiększeniem lewego fragmentu centralnej sceny predelli.

Pierwsza część predelli z lewej ukazuje Łucję modlącą się przed grobem św. Agaty. Łucja prosiła tam o uzdrowienie swej matki Eutychii. Następna scena to właśnie widoczny wyżej „w powiększeniu” sąd nad świętą. Z prawej strony natomiast widzimy początek jej męczeństwa. Namiestnik cesarski skazał Łucję na pohańbienie w domu publicznym. Święta tak bardzo się opierała przed zaciągnięciem w to miejsce, że Paschazjusz musiał nakazać, by przywiązano ją do zaprzęgu wołów.

Zdesperowana Łucja wydłubała sobie oczy, by nikomu w domu publicznym się nie spodobać. Ten czyn spowodował, że leżące na tacy lub w misce oczy stały się najważniejszym atrybutem św. Łucji, ukazywanym na większości jej wizerunków. Matka Boża przywróciła jej później oczy w sposób cudowny. Święta zginęła wkrótce potem od ciosu mieczem.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama