Z Hollywood do Betlejem

Chciała być aktorką. Obiecującą karierę filmową rozpoczęła u boku Elvisa Presleya. Zwróciła uwagę krytyki filmowej i, chociaż Hollywood stał przed nią otworem, rzuciła wszystko. Wstąpiła do klasztoru.

Reklama

Dolores Hart, a dzisiaj matka Dolores, przeorysza benedyktynek w Betlejem w amerykańskim stanie Connecticut, nie do końca jednak zerwała swoje kontakty z filmem. Do opactwa przybywa wielu aktorów szukających odpowiedzi na nurtujące ich problemy duchowe. – Jestem szczęśliwa, że moja obecność tutaj jest okazją do pogodzenia się z Bogiem w sposób możliwie najgłębszy i najbardziej autentyczny – mówiła w jednym z wywiadów. Matka Dolores jest prawdopodobnie jedyną zakonnicą wchodzącą – jako członek Amerykańskiej Akademii Filmowej – w skład komisji przyznającej nominacje do Oscarów. W styczniu przyszłego roku, w czasie kongresu poświęconego nowej ewangelizacji, który odbędzie się w Pas Robles w Kalifornii, opowie o tym, jak kariera w Hollywood doprowadziła ją do wiary.

Teatr w opactwie

W założonym w 1947 r. klasztorze w amerykańskim Betlejem mieszka dziś 40 benedyktynek. Dzień sióstr toczy się utartym od wieków rytmem – modlitwa, śpiewy na chwałę Boga i uprawa należącej do opactwa rozległej farmy. Zakonnice hodują owce, lamy, bydło i trzodę chlewną. Wyrabiają też doskonałe sery. Starają się, by wspólnota była samowystarczalna. Przełożoną zgromadzenia jest matka Dolores Hart. To dzięki niej w klasztorze znalazło się miejsce dla teatru letniego, dedykowanego pamięci Gary’ego Coopera i jego córki Olivii. Scenę teatralną z widownią pod gołym niebem na 200 miejsc oddano do użytku w 1982 r. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie wsparcie i zaangażowanie Patrycji Neal, znakomitej aktorki filmowej, laureatki Oscara i wielu innych nagród.

Artorious1UK Elvis Presley - Loving You

Aktorka, żarliwa propagatorka pro life i przyjaciółka Hart, nawróciła się na katolicyzm, a po śmierci została pochowana na cmentarzu opactwa. W teatrze wystawiano bardzo szeroki repertuar, poczynając od klasyki, Szekspira, Sartra i Czechowa, przez opery, musicale i współczesne komedie. Były wśród nich m.in. „Music Man”, „Skrzypek na dachu” i „West Side Story”. W przedstawieniach występowali zarówno znani aktorzy starszego pokolenia, jak i ci dopiero rozpoczynający karierę.

Chciałam być aktorką

Dolores Hart nie uwiódł blichtr Hollywood. A przecież jej największym marzeniem, już od dzieciństwa, było aktorstwo. – Nie myślałam o tym, by zostać zakonnicą. Zawsze chciałam być aktorką. Gdyby ktoś w tamtych latach sugerował, że pewnego dnia wstąpię do klasztoru, nie uwierzyłabym – mówiła po latach. Naprawdę nazywała się Dolores Hicks. Urodziła się w 1938 r. Jej ojciec też był aktorem, ale rodzice, którzy katolikami byli tylko z nazwy, rozwiedli się, kiedy miała 3 lata. Nie wychowywała się w duchu katolickim. Jako dziesięciolatka na własne życzenie nawróciła się na katolicyzm, co zdawało się zapowiadać przyszłe wydarzenia. Na razie jednak wydawało się, że jej marzenia spełniają się. Ze światem filmu miała kontakt od dzieciństwa, bo ojciec przeniósł się do Hollywood, gdzie występował w filmach. W 1957 r. zadebiutowała, jako Dolores Hart, grając jedną z ważnych ról w „Kochając ciebie”, drugim filmie z udziałem Elvisa Presleya i pierwszym, w którym piosenkarz zagrał główną rolę. Była to fabularna opowieść przedstawiająca karierę Elvisa. Udany debiut sprawił, że szybko zaczęła otrzymywać kolejne propozycje. Wystąpiła w dwóch produkcjach, a w 1958 r. znowu zagrała z Presleyem w „Królu Kreolu”, uważanym za najlepszy jego film.

Najdłuższy pocałunek

Prasa bulwarowa, doszukując się sensacji, nie dawała spokoju Hart, pytając ją o pozaekranowe relacje z Presleyem, bo jako pierwsza aktorka pocałowała go na ekranie. Zawsze zaprzeczała, że łączyły ich jakieś bliższe relacje. Po latach na pytania dziennikarki, co czuła, całując piosenkarza w czasie kręcenia zdjęć, odpowiedziała, nawiązując do tego, że od 40 lat jest zakonnicą. – O ile mnie pamięć nie myli, to w tamtych czasach pocałunek na ekranie trwał 15 sekund. A ten ostatni trwa już 40”. – Nie wiedziałam nawet, kto to, nie był jeszcze taki sławny. Bardzo go polubiłam, ponieważ zwracając się do mnie, mówił „Miss Dolores”; w Hollywood tylko on i Gary Cooper mówili tak do mnie – mówiła matka Dolores o Presleyu w wywiadzie dla „L’Osservatore Romano”. – Elvis był dobrym i wrażliwym chłopcem, z biegiem lat był coraz smutniejszym i bardziej samotnym, i strasznie nieszczęśliwym. Wkrótce potem przyszedł występ na Broadwayu i od razu wyróżnienie w postaci prestiżowej nagrody Theatre World Award, przyznawanej za najlepszy debiut na scenie, a także nominacja do broadwayowskiego Oscara, czyli Tony Awards. Ale i rozczarowanie, kiedy okazało się, że rolę, którą grała na scenie i miała początkowo zagrać w realizowanym na podstawie sztuki filmie, otrzymała Debbie Reynolds. Jednak ciągle przychodziły nowe propozycje filmowe, Hart występowała z największymi gwiazdami kina lat 50. i 60., m.in. z Anthonym Quinnem, Robertem Wagnerem czy Montgomerym Cliftem. W 1960 r. grała główną rolę w jednej z najbardziej kasowych produkcji tamtych lat, filmie Henry’ego Levina „Gdzie są chłopcy”.

 

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Autopromocja

Reklama

Reklama

Reklama