Kto sieje „Ziarno”...

– O rety, prawdziwy poeta – słyszy Ernest Bryll, kiedy pojawia się w studiu telewizyjnym na planie „Ziarna”. To już drugi dzień nagrań. W ciągu trzech dni ekipa przygotuje sześć kolejnych wydań programu.

Reklama

To jeden z nielicznych cyklicznych programów studyjnych dla dzieci, które jeszcze ostały się w telewizyjnej ramówce. Wcześniej emitowane w soboty, od niedawna w niedzielę o dobrej porze, „Ziarno” zmieniło nieco swój charakter. – Papież Benedykt  XVI ogłosił Rok Wiary, a naszą odpowiedzią w „Ziarnie” jest pokazywanie świętych. My tych świętych pokazujemy poprzez ich życie, pokazujemy, że mieli różne życiowe perypetie, zdejmujemy ich z posągu – przedstawia koncepcję „Ziarna” Lidia Lasota, od lat scenarzystka programu. – W tej chwili nagrywamy program o św. Teresie z Avila.

Nie tylko opowiemy o jej życiu, ale chcemy też zachęcić dzieci do czytania poezji, pisania wierszy i recytowania. W programie znajdzie się, prócz poezji, także hiszpański taniec – opowiada pani Lidia, czyli ciocia, bo tak zwracają się do niej dzieci na planie. – Czy św. Teresa mogła również tańczyć flamenco? – takie podchwytliwe pytanie zadają dzieci tancerce Nadii Mazur w czasie nagrania. – Raczej nie. Jeżeli już, to sevillanę – odpowiada tancerka. Czym jest sevillana, dowiemy się za kilka tygodni, w czasie emisji tego odcinka „Ziarna”. Po krótkiej przerwie czas na kolejne nagranie, którego bohaterem będzie św. Jan Bosko. – Jakoś młodo ksiądz wygląda na te swoje 200 lat – komentują dzieci fakt, że w postać świętego Jana Bosko wcielił się ks. Łukasz Piórkowski. – Dzieci wiedzą, że ks. Łukasz ciągle chodzi w marynarce, a tu w sutannie. A to jest nowość – żartobliwie podsumowuje kreację księdza Lidia Lasota. Jednak scenarzystka i reżyser Józef Mika, czyli Doktorek, nie są do końca zadowoleni z przerwy w czasie nagrania. – Tomek, ty nie umiesz w ogóle tekstu – upomina chłopca scenarzystka. Powtórka wychodzi już idealnie. – Uczyłem się. Zawsze się uczę, a każdy może się pomylić – odpowiada Tomek Kluczek na moje pytanie, dlaczego nie opanował tekstu. Jak trafił do „Ziarna”? – Kiedyś pani z tego programu zobaczyła mnie gdzieś na placu zabaw. Przystanęła, obserwowała nas, później o coś zapytała i stwierdziła, że jestem bardzo wygadany. No i dostałem zaproszenie – opowiada Tomek. – Dzieci muszą mieć predyspozycje aktorskie – wyjaśnia Lidia Lasota. – To odbywa się na zasadzie oficjalnego castingu organizowanego przez telewizję, albo ktoś kogoś z takimi predyspozycjami zauważy i zaprosi do programu. Zdjęcia do programu trwają od rana do wieczora. Dzieciom najczęściej towarzyszą na planie rodzice. Iza Szulc przyjechała do telewizji z Częstochowy, z mamą i tatą. – Nasza starsza córka, Alicja, brała udział w programie przez pięć lat. Później dołączyła Iza. Dostawały scenariusze mailem. Na każde nagranie jeździmy razem z mężem – mówi Agnieszka Szulc.

Figurka w kołaczu

Po krótkiej technicznej przerwie na planie pojawi się Conrado Moreno. Urodził się w Hiszpanii, ale mieszka w Polsce. W „Ziarnie” będzie opowiadał, jak obchodzi się święto Trzech Króli w Hiszpanii. Ten odcinek będzie emitowany 6 stycznia o 9.00, a później w telewizji ma być transmisja orszaku. – Tam to święto obchodzi się niezwykle uroczyście. Orszaki Trzech Króli przemierzają miasta Hiszpanii. Hiszpanie spotykają się całymi rodzinami, jedzą też tzw. kołacz króli. W środku ciasta znajduje się mała figurka króla. Dziecko, które znajdzie ją w swoim kawałku, zostaje królem. Nakłada mu się koronę i ono tego dnia rządzi. A dziecko, które znajdzie w środku ziarenko bobu, musi zapłacić za swój kawałek. W ten dzień, a nie w Wigilię, dzieci w Hiszpanii dostają prezenty. Conrado Moreno nie po raz pierwszy jest gościem „Ziarna”.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Autopromocja

Reklama

Reklama

Reklama