Ewangelia z kolędy

To nie jest konkurs piosenek o nie wiadomo kim. My chcemy głosić Ewangelię o Jezusie! – deklaruje dyrektor największego w Polsce Festiwalu Kolęd i Pastorałek.

Reklama

Nikt nie planował tak wielkiej imprezy. Po prostu – dziewiętnaście lat temu grupa młodzieży z będzińskiej parafii Świętej Trójcy postanowiła zorganizować konkurs kolęd. Pomysł wsparł ówczesny proboszcz ks. Kazimierz Szwarlik, pomogła dyrektorka Teatru Dzieci Zagłębia, okoliczne szkoły i Akademia Muzyczna w Katowicach. Nagle okazało się, że zgłosiło się aż 116 wykonawców! – Byliśmy lekko przerażeni, bo wszystko trzeba było przeorganizować – wspomina ks. Piotr Pilśniak, szef festiwalu. – Ale był to wielki sukces, który spowodował, że od następnego roku musieliśmy wprowadzić eliminacje regionalne. Dziś rozgrywają się one w 39 miastach.

Ukraińcy górą

W tym roku Festiwal Kolęd i Pastorałek rozbrzmiewa już po raz dwudziesty. Ma teraz w nazwie przymiotnik „Międzynarodowy”, bo uczestniczą w nim także goście z Ukrainy i Białorusi. W eliminacjach bierze udział 1750 podmiotów wykonawczych, co czyni z będzińskiej imprezy największy tego typu festiwal w kraju. Co decyduje o jego fenomenie? – Przede wszystkim rodzinna atmosfera – twierdzi ks. Pilśniak. – Nawet ci, którzy nie wygrywają, dobrze się u nas czują. Wracają do nas chóry i zespoły, w których pod tą samą nazwą śpiewają kolejne roczniki młodych muzyków. Wielu byłych uczestników przeprowadza teraz eliminacje w swoim regionie. Także występ zespołu z parafii w Równem dał początek kolędowym przeglądom na Ukrainie, których zwycięzcy występują później u nas.

Czy ze wzrostem liczby uczestników idzie w parze podnoszenie się poziomu artystycznego festiwalu? Ksiądz Pilśniak przyznaje, że bywa z tym różnie: – Zdarzały się lata, w których nominacji do grand prix było kilka, z kolei w innych mieliśmy problem, by wytypować kogokolwiek. Ale na pewno pierwszy etap jest dobrym sitem, które pozwala nam wyłowić tych najlepszych. Były wśród nich dzisiejsze gwiazdy, jak chociażby Alicja Bachleda-Curuś, która u nas zdobyła pierwszą nagrodę jeszcze jako dziecko. Wielu laureatów pochodzi z regionów, gdzie kultura muzyczna stoi na bardzo wysokim poziomie, jak Śląsk, Warmia i Mazury czy Lubelszczyzna. Nie wspomnę już o Ukraińcach, bo oni zawsze zdobywają nagrody.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama