Matka Augustyna

Kiedy święta Monika zachorowała na febrę i umierała, dziękowała Bogu, że wysłuchał jej próśb związanych z synem.

Reklama

Święty Augustyn z Hippony, wielki teolog i filozof, ojciec i doktor Kościoła, długo był poganinem i prowadził grzeszne życie. Nawrócił się dopiero w 387 roku, kiedy miał już 33 lata. Tę przemianę duchową syna z wielką radością przyjęła jego matka, święta Monika, gorliwa katoliczka. Kiedy kilka miesięcy później zachorowała na febrę i umierała, dziękowała Bogu, że wysłuchał jej próśb związanych z synem.

Choroba zaskoczyła Monikę w porcie w Ostii koło Rzymu, gdy wraz z całą rodziną wracała z Italii do Tagasty (dzisiejsze Suk Ahras w Algierii, w starożytności miasto w rzymskiej prowincji Numidia), skąd pochodziła. Scenę jej śmierci namalował Benozzo Gozzoli w cyklu fresków poświęconych życiu i działalności biskupa Hippony.

Święta modli się na łożu śmierci. Obok jej głowy widzimy w glorii (kolistej aureoli) pocieszającego ją aniołka, a powyżej – również w glorii – duszę świętej otoczoną aniołami, unoszącą się do nieba. Umierającej towarzyszą przyjaciele i rodzina. Święty Augustyn stoi z lewej strony, najbliżej matki, i czyta jej Pismo Święte. Z prawej strony na pierwszym planie artysta namalował sponsora dzieła – dominikanina Domenico Strambiego. Poniżej jego postaci widzimy litery, dzięki którym możemy go zidentyfikować: „F D M Paris” – Frater Dominicus Magister Parisinus (brat dominikański, magister z Paryża).

W tle z prawej strony, pomiędzy kolumnami, dostrzeżemy scenę, która zdarzy się w przyszłości. Po śmierci matki rodzina św. Augustyna odpłynęła do Numidii. Właśnie widzimy statek wypływający z portu. Siedzący na pokładzie Augustyn nadal czyta Biblię.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama