Na łonie natury

Obraz pokazuje chwilę, w której św. Franciszek otrzymuje stygmaty.

Widzimy go na pierwszym planie, ubranego we franciszkański habit. Święty jest zaskoczony wezwaniem z nieba. Przyjmuje je z charakterystyczną dla siebie pokorą. Na jego dłoniach można już dostrzec niewielkie rany. Artysta zrezygnował z malowania aniołów i nadnaturalnego światła, bo chciał przedstawić świętego na łonie umiłowanej przez niego natury.

Za plecami Franciszka znajduje się prowizorycznie sklecona pustelnia – miejsce medytacji złożone z ławki i pulpitu. Na pulpicie leżą księga Pisma Świętego i czaszka – symbol rozważań o śmierci. Pustelnia nieprzypadkowo opleciona jest winoroślą, która tworzy dach pomieszczenia chroniący medytującego. Krzew winny jest symbolem eucharystycznej przemiany wina w krew Chrystusa. Artysta sugeruje więc Bożą opiekę roztaczającą się nad rozważaniami Franciszka. Koło ławy święty porzucił sandały. Stygmaty przyjmuje w geście pokory, boso.

Widoczne na drugim planie osioł i czapla to nawiązanie do sympatii Franciszka do zwierząt. Dalej w tle można dostrzec pasterza opiekującego się stadem owiec. To przypomnienie duszpasterskiej działalności Biedaczyny z Asyżu. Artysta zwraca naszą uwagę, że nie pozostał pustelnikiem, a zakon, który założył, aktywnie działa wśród ludzi. Jego klasztory powstawały w miastach, dlatego mury miejskie dostrzegamy w tle, niedaleko krzątającego się przy swym stadzie pasterza.

Obraz został przez malarza podpisany. W lewym dolnym rogu na krzaku umieścił wstęgę ze słowami: „IOANNES BELLINVS”. Jak informuje na swym portalu właściciel płótna, Frick Collection, jest to obecnie największy rozmiarami obraz renesansowy na kontynencie amerykańskim.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja