Pisane po śląsku

Ponad setkę prac będzie miało do przeczytania jury konkursu „Ze Śląskiem na Ty”. Już wkrótce finał.

Reklama

Nagradzane są prace młodych, zdolnych, potrafiących zachwycić ciekawą historią i piękną gwarą...   Karina Grytz-Jurkowska /Foto Gość Nagradzane są prace młodych, zdolnych, potrafiących zachwycić ciekawą historią i piękną gwarą... Choć termin nadsyłania prac upłynął 31 października, do Łubniańskiego Ośrodka Kultury listonosz nadal donosi koperty z kolejnymi pracami.

- Czekamy jeszcze kilka dni na prace, które choć zostały wysłane w terminie, ze względu na uroczystość Wszystkich Świętych docierają dopiero teraz, bo zależy nam na każdym tekście. W każdym z nich opisana jest jakaś ciekawa historia, szkoda byłoby jej nie uwzględnić – przyznaje Krystian Czech, dyrektor ŁOK.

Wiadomo, że tegorocznych prac już jest ponad setka, podobnie jak w ubiegłych latach. Od przyszłego tygodnia komisja zabierze się do ich czytania i oceny. W jej składzie są tradycyjnie już prof. dr hab. Teresa Smolińska z Katedry Folklorystyki i Kulturoznawstwa Uniwersytetu Opolskiego, prof. dr hab. Bogusław Wyderka językoznawca, specjalista gwar śląskich z UO, Jan Goczoł – poeta i literat oraz Piotr Badura – nauczyciel, redaktor naczelny internetowej gazety „Beczka”.

Laureatów tegorocznej edycji będzie można poznać 25 listopada o godz. 16.00 w sali Łubniańskiego Ośrodka Kultury na gali finałowej XXIV edycji Regionalnego Konkursu Literackiego „Ze Śląskiem na Ty”. Tam będzie można usłyszeć najlepsze prace, przeplatane muzycznymi akcentami.

- Cieszy mnie, że wśród osób, które nadesłały pracę jest dużo nowych nazwisk, i to nie tylko wśród młodych uczestników, ale także tych dorosłych, dojrzałych. Nie czytałem jeszcze wszystkich, ale wiem, że np. jedną z nowych uczestniczek jest osiemdziesięciolatka. To daje nam sporo satysfakcji, a mam nadzieję, że i to, co napisała będzie piękne – dodaje dyrektor ŁOK, organizator konkursu.

...ale są i tacy, którzy sięgnęli po pióro dopiero w późniejszych latach, bo chcą, by to, co pamiętają z dawnych lat przetrwało.   Karina Grytz-Jurkowska /Foto Gość ...ale są i tacy, którzy sięgnęli po pióro dopiero w późniejszych latach, bo chcą, by to, co pamiętają z dawnych lat przetrwało.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Autopromocja

Reklama

Reklama

Reklama