Krok dalej

Festiwal Chrześcijańskie Granie po raz kolejny pokazał, że sens ma nie tylko wyławianie debiutantów, ale także wspieranie ich w dalszej drodze.

Chrześcijańskie Granie na arenie? Właśnie tak! Arena Ursynów stała się w tym roku miejscem jednego z najważniejszych festiwali na mapie polskiej muzyki chrześcijańskiej. Trzeba przyznać, że przeniesienie się z sympatycznej, ale jednak znacznie bardziej kameralnej sali Katolickiego Centrum Kultury „Dobre Miejsce” do hali mieszczącej dwa tysiące widzów było posunięciem odważnym. Bo przecież zapełnić taką przestrzeń wcale nie jest łatwo. A kiedy chce się umieścić w niej, oprócz sceny, stoiska różnych wspólnot i strefę dla dzieci, wyzwanie staje się jeszcze większe. Słuchacze w takiej sytuacji częściej rozchodzą się w różne strony i trzeba silnego magnesu na scenie, by zatrzymać na dłużej ich uwagę. Mimo to organizatorzy zdecydowali się na takie rozwiązanie, bo przyświecał im bardzo konkretny cel: – Postawiliśmy na rodzinność i budowanie relacji – mówi Michał Guzek, prezes Fundacji Chrześcijańskie Granie.

Piknik pod dachem

Faktycznie, rodziny były w tym roku bardziej widoczne na festiwalu, który zamienił się w coś w rodzaju „pikniku pod dachem”. Na brak zajęć nie mogły narzekać maluszki, dla których przygotowano zabawki, przybory do rysowania i balony, z których formowały rozmaite kształty. Ich rodzice mogli zapoznać się z duchowością wspólnoty Mamre, a dla małżeństw przeżywających trudności swoją propozycję prezentowała wspólnota Sychar. Były też akcenty powołaniowe, takie jak stoisko misjonarzy kombonianów czy strefa chrześcijańskich singli. Ci ostatni mieli okazję do poszukiwania drugiej połówki poprzez tzw. speed dating. Te nietypowe „randki” polegają na krótkiej konwersacji w parach, po której następuje zmiana partnera do rozmowy. W trakcie rozmów uczestnicy wypełniają formularz, w którym zaznaczają gotowość (bądź jej brak) do kolejnego spotkania z daną osobą. Jeśli druga strona również wyrazi taką gotowość w ankiecie, jest szansa na prawdziwą randkę.

No dobrze, a gdzie w tym wszystkim miejsce dla muzyki? Spokojnie, nie brakowało jej. Program festiwalu został bardzo dobrze przemyślany. – Nie ma tu przypadkowych zespołów – podkreśla Michał Guzek. – Oprócz uczestników konkursu Premier mamy ubiegłorocznych laureatów, zwycięzców organizowanego wiosną Koncertu Debiuty czy pokrewnego konkursu Non-Stop CCM. Taki sobie postawiliśmy cel jako Fundacja, żeby wyławiać ciekawych debiutantów i towarzyszyć tym spośród nich, którzy chcą pójść krok dalej.

Nie chcemy tu robić koncertu

Festiwal rozpoczął się od modlitwy uwielbienia prowadzonej przez zwycięzców tegorocznych Debiutów – zespołu Play & Pray. Grupa ta zadbała również o muzyczną oprawę liturgii, która miała miejsce zaraz potem. Eucharystii przewodniczył bp Rafał Markowski, który w homilii akcentował znaczenie muzyki chrześcijańskiej: – Przez muzykę człowiek wyraża siebie i siebie wewnętrznie doskonali. Muzyka prowadzi do drugiego człowieka i do Chrystusa. Dzięki niej możemy czynić ten świat coraz lepszym. Życzę wam, aby to wszystko, czego doświadczamy z Chrystusem, znalazło wyraz w tej muzyce.

Ogłoszenia duszpasterskie stały się okazją do wręczenia nagród dla laureatów jeszcze jednej inicjatywy Chrześcijańskiego Grania – przeglądu dla schol oraz zespołów działających przy parafiach i domach kultury. Nagrody otrzymały schole Angelo z Piotrkowic i Złoty Akord z Tarczyna, a wyróżnienie – hiphopowy zespół Hope 4 Street, będący owocem twórczej socjoterapii w Qlubie Dobre Flow na warszawskiej Pradze.

Po błogosławieństwie nastąpiła część stricte muzyczna. Otworzyła ją grupa Tomek Jasiński Music – zwycięzca tegorocznego Non-Stop CCM. Muzycy ubrali swoją modlitwę uwielbienia w zgrabne, pop-rockowe dźwięki, przeplatane wstawkami funkowymi i latynoskimi, którym smaku dodawała sekcja dęta. – Nie chcemy tu robić koncertu, ale uwielbiać Pana – przekonywał ze sceny lider grupy.

Hałas dla Pana Jezusa

Tuż po Tomku Jasińskim na scenę wchodzą Muode Koty. – Zróbcie wielki hałas dla Pana Jezusa! – zachęca publiczność Michał „Pax” Bukowski. Nie trzeba było długo zachęcać, bo młodzi raperzy potrafią porwać widownię. Udowodnili to już na Debiutach w 2016 r., kiedy to zdobyli zarówno nagrodę jury, jak i nagrodę publiczności. – Tamten koncert pokazał nam talenty, które dostaliśmy od Pana Boga. Dzięki niemu ludzie o nas usłyszeli. Od tamtego czasu dużo koncertujemy, uczestniczymy w szkolnych rekolekcjach, prowadzimy spotkania profilaktyczne – wylicza Pax w rozmowie z GN. Muode Koty mają już na swoim koncie płytę „Impuls” wydaną przez Fundację Chrześcijańskie Granie. Teraz pracują nad kolejnym krążkiem.

Debiutom wiele zawdzięcza także zespół stronaB, który zwyciężył w tej imprezie w 2012 roku, a tym razem wziął udział w konkursie Premier. – To była taka nasza inicjacja, wejście w środowisko muzyków chrześcijańskich – wspomina Klaudia Grabek, wokalistka stronyB. – Na pewno tamten koncert był kopniakiem do działania, żeby zawalczyć o zespół, coś ze sobą zrobić. Od tamtego czasu jestem na wszystkich dużych imprezach Chrześcijańskiego Grania – Debiutach i Premierach, nawet jeśli sama nie występuję na scenie. Zawsze jest świetna energia, bo za tym wszystkim stoi ta sama grupa ludzi, którzy robią wspaniałe rzeczy. Jestem tu z potrzeby wspólnoty. Mam poczucie, że wszyscy gramy w jednej drużynie, razem walczymy o dobre treści.

Niespiesznie

Premiery są sporym wyzwaniem dla wykonawców, którzy przyjeżdżają, by wykonać tylko jedną piosenkę. – Jeśli grasz więcej utworów, to nic się nie stanie, kiedy pomylisz się w jednym z nich. Tutaj stres jest większy, bo każdy chce wykorzystać tych kilka minut jak najlepiej – podkreśla Klaudia.

W tegorocznym konkursie Premier brało udział troje wykonawców: raper Arkadio, wspomniana stronaB oraz zespół BeU. Niestety, pierwszy z nich, choć porwał część publiczności, to trochę się zagalopował i złamał konkursową zasadę, wykonując więcej utworów. Dwie pozostałe grupy na zdobycie serc widowni miały nieco mniej czasu, ale… udało się! Zarówno refleksyjna (ale z mocnym rockowym bitem w drugiej części!) ballada „Niespiesznie” w wykonaniu stronyB, jak i funkowo pulsujący „Dawid” grupy BeU z wokalistką Urszulą Bednarczyk, grającą również na basie – wypadły znakomicie. Słuchacze w esemesowym głosowaniu najwyżej ocenili piosenkę stronyB, i to ona zgarnęła Złoty Krążek oraz nagrodę specjalną Prezydenta RP Andrzeja Dudy. Ona też zagra za rok pełny koncert na festiwalu. W tym roku ten przywilej przypadł Gospel Rain – doświadczonemu zespołowi, który na rynku muzyki chrześcijańskiej istnieje już od 26 lat. Tu było już pełne modlitewne szaleństwo, taniec i gorące owacje. – Największe oklaski należą się Jezusowi Chrystusowi. Jemu chwała! – wołał ze sceny Grzegorz Głuch, dyrygent i szef zespołu.

Na koniec wszyscy konkursowi wykonawcy odśpiewali wraz z Gospel Rain modlitwę „Cichy zapada zmrok”. Festiwal po raz kolejny pokazał, że sens ma nie tylko wyławianie debiutantów, ale także wspieranie ich w dalszej drodze. Najlepszym tego przykładem jest tegoroczny zwycięzca Premier – stronaB. Pięć lat temu na Debiutach muzycy urzekli jury i publiczność młodzieńczą świeżością. Teraz słychać już u nich muzyczną i tekstową dojrzałość. 

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja