Ulepiony człowiek

Chociaż popularne podania o golemie powstały dopiero w XIX wieku, jego historia sięga daleko wstecz. Można go spotkać w Biblii, gdzie słowo „golem” odnosi się do embrionu lub nieuformowanej substancji.

Reklama

Któż nie słyszał o golemie? Nie ma chyba osoby, która nie zetknęła się z tym osobnikiem podczas lektury, seansu kinowego lub opowieści w gronie znajomych. Co prawda w obecnych czasach, opanowanych przez różne wcielenia super potworów - od Frankensteina i King Konga począwszy, a na Godzilli i nieprzyjaznych robotach kończąc, łatwo zapomnieć o ulepionym z mułu i gliny członku towarzystwa „monstrów wszelakich”. Mimo tego „potwornego” zamieszania warto przyjrzeć się błotnistemu jegomościowi nieco bliżej.

Antyczny rodowód
Chociaż popularne podania o golemie powstały dopiero w XIX wieku, jego historia sięga daleko wstecz. Można go spotkać w Biblii, gdzie słowo „golem” odnosi się do embrionu lub nieuformowanej substancji. Według Talmudu golemem był Adam – pierwszy człowiek. W języku hebrajskim słowo to można tłumaczyć też jako kokon, a z racji tego iż język ten słynie z wieloznaczności, golemem można określać osobę głupią lub naiwną - co doskonale tłumaczy charakter stwora, a raczej jego brak, bowiem mityczny potwor, wedle licznych przekazów, miał odznaczać się całkowitym brakiem własnej osobowości.

Sama idea ulepionego z gliny człowieka, w którego zostało tchnięte życie, pojawia się w przekazach z Egiptu datowanych na kilka wieków p. n. e. Popularne były tam niewielkie figurki z wosku lub gliny, umieszczane w trumnach - dzięki nim umarli mieli się kontaktować ze światem żywych. Chiny mogą poszczycić się sześciutysięczną armią terakotowych figur, które datuje się na III w. p.n.e. Odnalezione podczas wykopalisk w 1974 roku figury to wojownicy, łucznicy na koniach i żołnierze piechoty, a zadaniem tej specyficznej straży miała być obrona dostępu do grobowca cesarza Qin Shi Huangdi.




Terakotowi strażnicy grobowca cesarza Qin Shi Huangdi.

Obywatel praski
Najpopularniejsza historia golema związana jest z naszymi słowiańskimi sąsiadami, a miejsce narodzin potwora to czeska Praga. Wedle wielu podań stwórcą glinianego monstrum był żydowski Rabin Loew, a właściwie Jehuda ben Becalel ur. około 1520 r., naczelny rabin Pragi. Został zapamiętany jako wybitny uczony, filozof i mistyk. Jego liczne komentarze do Talmudu cytowane są do dziś, a sławę zyskał dzięki zamiłowaniu do alchemii i sztuk tajemnych. Dzięki swej wiedzy i umiejętnościom, ulepił człowieka z gliny i mułu zebranych u brzegu Wełtawy, a przy pomocy kabalistycznego zaklęcia tchnął w niego życie.
 

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama