[23:26] <NICszczegolnego>: teraz ostatnio takie modne jest Halloween i te wszystkie różne takie bajery z tym związane... jak np. dzieci czy młodzież chodzi po domach przebrana za różne dziwne stworki, potworki, wampiry itp., zbierać słodycze - czy to jest traktowane przez Kościół jako grzech, czy takie coś jest dozwolone?
[23:26] <NICszczegolnego>: czy takie dzieci to są w ogóle świadome tego, co robią?
[23:26] <ksiadz_na_czacie2>: Jakie tam modne. U mnie na wsi nikt się tym nie przejmuje
[23:27] <ksiadz_na_czacie2>: Nauczycielki chciały wprowadzić w szkole, to im rodzice z głowy powybijali
[23:27] <NICszczegolnego>: ksiadz... wiesz... no ja też bym się po lesie bała w środku nocy latać :P
[23:27] <Jadel>: mądrzy rodzice na tej wiosce
[23:27] <Didymos>: grzech? no nie wiem, bo to zależy od stopnia świadomości, ale głupota na pewno
[23:27] <NICszczegolnego>: Didy... no dla dzieci frajda, że jakieś cukierki mogą upolować np.
[23:28] <ksiadz_na_czacie2>: cukierki to upolują, jak będą z jasełkami chodziły
[23:28] <Didymos>: Nic, ale dzieci uczą się od dorosłych i tu dorośli powinni być mądrzejsi
[23:28] <NICszczegolnego>: Did... wiesz, teraz to dorośli na większość rzeczy już nie mają wpływu
[23:28] <Didymos>: nie chcą mieć
[23:28] <NICszczegolnego>: od rana do wieczora w pracy... a dzieci sobie wymyślają zabawy
[23:29] <ola61>: taka moda i to się "wlewa " jak woda z kranu z Ameryki, jak stonka
[23:29] <Didymos>: nie nie nie... Nicka, jak się decyduje na bycie rodzicem, to konsekwentnie
[23:30] <NICszczegolnego>: Didy, no to kto ma uświadamiać dzieci, że to niekoniecznie jest dobre?
[23:30] <Didymos>: Nicka, dorośli, jak rodzice zawodzą, to są inni
[23:30] <NICszczegolnego>: jak rodzice poza domem... a w szkole to rzadko kiedy nauczyciele zdobywają autorytet
[23:30] <Gabi_K>: W Niemczech dzieci chodzą z lampionami i śpiewem, zbierając słodycze z okazji Św. Marcina..... jak widać, co kraj to obyczaj, a wszystkie te obyczaje mają wspólne korzenie. Dlaczego jednak mamy śpiewać z dynią, jeśli naszym - polskim obyczajem są jasełka?
[23:31] <ksiadz_na_czacie2>: Gabi, bo pani w szkole chce być nowoczesna i każe dzieciom to zrobić
[23:31] <Joda>: a jak nie każe, to jest zacofana w oczach innych
[23:31] <sono>: jak rodzice boją się czytać Pisma Świętego dzieciom, żeby się nie ośmieszyć, to zbierają żniwo w wypaczonych upodobaniach swoich dzieci - co rodzic nie nauczy, to świat wykorzysta
[23:31] <NICszczegolnego>: dzisiaj np. byłam u kuzynki w szkole, no i zostałam sobie u niej na lekcji... no akurat religia... mieli sprawdzian pisać... kupili panu pączka, paczkę ciastek i napisali jakiś liścik z prośbą, żeby sprawdzianu nie było... i katecheta to przyjął...
[23:31] <NICszczegolnego>: i gdzie tu konsekwencja?
[23:31] <Palolina>: NIC, moja córcia mi powiedziała przy okazji jakiejś bajki, że my nie obchodzimy Halloween, bo my kochamy Jezusa i dla mnie zaskakujące było to, że ja, ani mąż jej tego nie tłumaczyliśmy
[23:32] <Palolina>: i nie wiem, skąd wiedziała, choć o śmierci rozmawialiśmy, ale o Halloween nie
[23:32] <NICszczegolnego>: Palo... nie każdy jest tak uświadomiony
[23:32] <sono>: kapłan niesie Chrystusa do chorego, ale nikt nie klęknie na kolano przed Chrystusem utajonym na piersiach kapłana - to w jakim kierunku idzie chrześcijaństwo?
[23:33] <sono>: bo Chrystus jest tolerancyjny i zrozumie wstyd?
[23:33] <NICszczegolnego>: Jaki autorytet budują sobie dorośli, jeśli raz mówią tak, a później robią inaczej?
[23:34] <LUKASZ26>: "kto Mnie się zaprze, tego i ja.................."
[23:34] <sono>: klękniesz na chodniku, przykładowo na przystanku, gdzie jest tłum ludzi, a kapłan niesie Chrystusa do ciężko chorego człowieka?
[23:35] <sono>: nie klękniesz, bo się zawstydzisz i pomyślisz: co ludzie o mnie pomyślą...
[23:36] <NICszczegolnego>: Didymos... odpowiesz?
[23:37] <Didymos>: Nicka, a co mam rzec?:) oczywistym jest, że brak konsekwencji jest głupotą
[23:37] <Palolina>: Didymos, ale ciagłe upieranie się przy swoim też jest głupotą
[23:38] <Didymos>: Palolina, w sprawach zasadniczych - nie
[23:39] <Palolina>: są sprawy, w których nie ustępuję, ale jednak zdarza mi się, że daję sobie spokój i nie sądzę by było to złe
[23:40] <Didymos>: Palolina, dorośli, a zwłaszcza wychowawcy, powinni konsekwentnie bronić fundamentów, jeśli tego nie robią, to właśnie stają się przyczyną rozdwojenia jaźni u dzieci
[23:40] <Didymos>: spokój to sobie można dać wtedy, gdy rzecz idzie o mało znaczącą sprawę
[23:40] <NICszczegolnego>: nam kiedyś ksiądz opowiadał taką sytuację: jego siostra uczy w szkole religii, dzieci w klasach 1-3 podstawówki i różne dzieci... jedno w trzeciej klasie podnosi rękę i pyta (cytuję): "Pani... mogę do klopa"? - katechetka nie zareagowała, więc dziecko się wkurzyło i wstało i na całą klasę: "K... nie słyszysz?" - katechetka poszła na skargę do matki, a matka do niej: "Sp....."
[23:41] <NICszczegolnego>: i jak tu dzieci mają mieć przykład...
[23:41] <Spes>: NIC - fantazjować każdy może
[23:41] <NICszczegolnego>: Spes... jakie fantazje?
[23:41] <NICszczegolnego>: to autentycznie się wydarzyło
[23:41] <Spes>: nie sądzę
[23:41] <NICszczegolnego>: a ja sądzę
[23:41] <NICszczegolnego>: inaczej by ksiądz nie opowiadał bzdur
[23:41] <Spes>: tzn. przynajmniej nie tak ostro ze strony matki
[23:41] <Didymos>: jak znam realia, to jest to wysoce prawdopodobna sytuacja
[23:42] <Spes>: hmmmm...
[23:42] <Palolina>: hm... no dobrze, ale dziecka się nie tresuje, tylko się kocha; oczywiście, że są sprawy, gdzie trzeba być konsekwentnym, ale jak dziecko negocjuje, a ja wiem, że wielkiej krzywdy sobie nie zrobi, to czasem trochę popuszczam
[23:42] <NICszczegolnego>: hm... no zapomniałam dodać, że rodzina lekko patologiczna
[23:42] <Spes>: że matka mówi do nauczycielki "Sp..."?
[23:42] <NICszczegolnego>: jak jest sama niewychowana...
[23:42] <Spes>: może wyraziła to jakoś inaczej? a na to samo wychodziło...
[23:42] <NICszczegolnego>: nie... nie inaczej
[23:42] <Palolina>: no dziecko też gdzieś musiało się uczyć tych słów i tego, kiedy, czego się używa
[23:42] <Didymos>: Spes, owszem, być tak może, sam mam bardzo podobne doświadczenia
[23:43] <Gabi_K>: to jest z pewnością mocno patologiczna rodzina, a nie "lekko"...
[23:43] <Spes>: no cóż...
[23:43] <NICszczegolnego>: u mnie kiedyś w gimnazjum jeden chłopak podszedł do nauczycielki i tak jej prosto w oczy powiedział: "Pani to jest taka k... baba jaga" ...
[23:44] <Spes>: NIC - ale dowiedzieć się takich rzeczy od uczniów - zwykła rzecz (zwykle w gimnazjum)
[23:44] <Gabi_K>: a z drugiej strony, ciekawe jak sobie nauczycielka na te epitety zasłużyła?
[23:44] <Didymos>: w pewnej parafii, gdzie pracowałem, w ostatnim dniu białego tygodnia dzieci wyszły z kościoła po Mszy Świętej, a jedna z mam głośno rzekła tak oto: "no, teraz to już nas może ksiądz w d... pocałować"
[23:45] <Spes>: Did - ale to jednak było "za plecami"
[23:45] <Spes>: nie powedziała tak do Ciebie wprost
[23:45] <Spes>: że ją możesz...
[23:45] <Palolina>: Didymos, do bierzmowania chyba, że miała jakieś młodsze dziecko
[23:45] <Didymos>: Spes, nie do końca, "za plecami" to byłoby, gdyby powiedziała to do sąsiadki, koleżanki, albo przynajmniej jakoś ciszej, a nie tak, żeby wszyscy słyszeli
[23:45] <NICszczegolnego>: Didymos, no ale teraz jak młodzież chodzi po te stempelki w indeksach do bierzmowania, to też jest takie chamstwo i wulgarne wyrażenia
[23:46] <NICszczegolnego>: przed kościołem stoją, się popychają...
[23:46] <Nika023>: u nas na religii ks gadał coś o czystości i takich tam rzeczach i nie pamiętam już, o co to chodziło dokładnie i w jakim kontekście to było powiedziane, ale w penym momecie laksa wyjechała z tekstem: "K**** mam przeje****"
[23:46] <ola61>: a to wina wszystkich, i rodzice, i nauczyciele, i media i Kościół - nikt nie zauważył, jak zmienia się młode pokolenie i w jaką stronę zmieza
[23:46] <langusta_>: ola, wielu zauważa, ale w imię źle pojętej wolności, miłości - nie wymaga
[23:46] <ola61>: langusta, właśnie nikt nie reaguje, nie ma programu, nie ma właściwych ludzi, którzy zajęliby się tym jak wielkim problemem
[23:46] <Palolina>: Czyli wracając do dzisiejszego tematyka to: Młodzież błogosławić, a przygotowywać rodziców!!!
[23:47] <langusta_>: Palolina, wracając do tematu - stawiać poprzeczkę, a nie głaskać i bić brawo za wszystko, totalnie bezkrytycznie
[23:47] <Spes>: Did - nie mam takiego doświadczenia po prostu (może: jeszcze nie mam) i wiele już rzeczy słyszałam - ale jak piszę, nigdy nie wprost od rodziców... nawet jeśli głośno
[23:47] <Spes>: ale nie o to chodzi, nie miałam zamiaru się spierać
[23:47] <Spes>: po prostu wciąż mi się to w głowie nie mieści
[23:47] <Didymos>: Palolina, to czynić i tamtego nie zaniedbywać, w sensie: wymagać od dzieci i młodzieży, a rodzicom tłuc w głowy :)
[23:47] <Didymos>: Spes, no mnie jakoś też nie chce, ale to real taki, że szok, mógłbym jeszcze parę innych przytoczyć i to wprost do mnie
[23:47] <Spes>: a bo to księdzu można "nawrzucać" ;)
[23:47] <Robson1607>: Bierzmowanie obecnie przez młodzież jest pojmowane jako "papierek", dzięki któremu Kościół nie będzie się czepiał przy ślubie :[
[23:47] <dezetka>: pojęcie względne Robson
[23:48] <Robson1607>: Jak patrzyłem na tę młodzież przy bierzmowaniu, to szlag mnie trafiał, bo dla nich to "papierek"
[23:48] <langusta_>: a tak w ogóle, kto i po co zapoczątkował styl "papierkowy" ws. sakramentów?
[23:48] <Robson1607>: podczas przygotowań do bierzmowania trafiła się osoba, która nie wierzyła, ale przystąpiła, "bo potem będą się czepiać" :[
[23:48] <Spes>: Robson - a kiedyś było inaczej?
[23:48] <Robson1607>: A bo ja wiem :[
[23:48] <Spes>: my też dla papierka ;)
[23:48] <Spes>: tylko jeszcze wtedy pieczątek nie było
[23:48] <NICszczegolnego>: u mnie to jest standard, że tata co drugie slowo to na k... wstawia... i jak widać nie każdy przykład rodziców pociąga konsekwencje
[23:48] <Palolina>: jedno doświadczenie księdza, który był na naszym czacie kiedyś gościem: sprawdzian klasowy: opisać jakąś tam (nie pamiętam już - którą) historię ze ST, nie przerabianą wcześniej na lekcji
[23:48] <Palolina>: część opisała, część nie miała pojęcia
[23:48] <Palolina>: potem przerabiali na lekcji
[23:49] <Palolina>: i po 4 miesiącach znowu niezapowiedziany sprawdzian z tej historii
[23:49] <Palolina>: i znowu ci, którzy ją znali za pierwszym razem opisali, reszta - nie
[23:49] <Palolina>: wniosek: jak rodzice nie nauczą, to i księdzu na religii się nie uda
[23:49] <langusta_>: Palolina, są wyjątki ;)
[23:51] <Didymos>: Palolina, nie do końca się z tym zgadzam :) - mam trochę nieco innych doświadczeń w tej kwestii
[23:51] <NICszczegolnego>: Palo... ja też się nie zgadzam
[23:51] <Palolina>: Didymos, u nas w domu nam pokazywał, bo mój mąż prowadzi mu dziennik elektroniczny
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
Loteria "Picasso za 100 euro", organizowana od 2013 roku, odbyła się po raz trzeci.
Od wczesnej młodości miewał objawienia religijne. Nowa książka "Gogol. Zagadka".
120 tys. zł na naprawę Kościoła pw. Miłosierdzia Bożego w Kaliszu.
W dniach 16–19 kwietnia w Warszawie odbędą̨ się̨ 31. Targi Wydawców Katolickich.
Odznaczona Orderem Orla Białego, tytułem Sprawiedliwy wśród narodów świata...
Odkrywanie wieczności przez autora głośnych wywiadów z Benedyktem XVI.
Ma przynieść ludziom pocieszenie, poczucie bezpieczeństwa i nadzieję.