Wspaniałomyślny 
zastąpił Dobrego

Nad głową kaznodziei pojawia się złota, mocno świecąca gwiazda, zesłana z nieba.


W ten sposób Bóg wskazuje wiernym, by uważnie słuchali słów natchnionego kapłana.


Święty Bernardyn ze Sieny (1380–1444) był słynnym kaznodzieją. Jego kazania, wygłaszane w różnych miastach Italii, gromadziły tłumy. Jedno z takich kazań, któremu według tradycyjnych opowieści towarzyszył cud zstąpienia na świętego gwiazdy, postanowił uwiecznić malarz hiszpański Francisco Goya, gdy zamówiono u niego malowidło do nowej bazyliki San Francisco el Grande w Madrycie. Opiekunem bazyliki i fundatorem dzieła był król Hiszpanii Karol III.


Kazanie, któremu towarzyszył cud, zostało wygłoszone w obecności René Andegaweńskiego, króla Neapolu w latach 1438–1442. Ten monarcha miał więc znaleźć się na obrazie. Markiz Floridablanca, który w imieniu króla zlecał Goi wykonanie dzieła, dyskretnie poinformował jednak artystę, że król René, zwany Dobrym, rywalizował o koronę z Alfonsem V Aragońskim, zwanym Wspaniałomyślnym. Alfons zwyciężył i panował w Neapolu w latach 1442–1458. Istotą sprawy było to, że René był Francuzem, a Alfons Aragoński Hiszpanem. Karol III, zlecający Goi namalowanie obrazu, zanim został królem Hiszpanii był królem Neapolu. Bardziej pożądane z przyczyn politycznych było więc podkreślenie związków między Neapolem i Hiszpanią. Goya nie zastanawiał się długo i szybko zastąpił René Dobrego Alfonsem Wspaniałomyślnym.


Król, którego łatwo poznać po koronie na skroniach, klęczy pod skałą, na której stoi święty. Monarcha i całe jego otoczenie przypatrują się gwieździe. Jeden tylko mężczyzna, stojący z prawej strony w żółtym płaszczu, spogląda w kierunku widza. Goya nadał mu swoje rysy twarzy – widzimy więc autoportret artysty.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja