"Hanyska" idzie na zachód

Popularne powieści Heleny Buchner o Śląsku ukazały się właśnie w języku niemieckim.

Reklama

W Centralnej Bibliotece „Caritas” w Opolu odbyła się promocja tomu składającego się z dwóch książek Heleny Buchner („Hanyska” i „Dzieci Hanyski”), który ukazał się właśnie w wydawnictwie Laumann Druck und Verlag w Dülmen. To popularne powieści, które zyskały w ostatnich latach wielką popularność wśród czytelników na Śląsku Opolskim

- Spełnia się moje marzenie. Prof. Smolińska zaszczyciła mnie kiedyś opinią, że te książki wypełniają pewną lukę w literaturze śląskiej. Taka sama luka jest w Niemczech – mówiła Helena Buchner przytaczając opinie czytelników z Niemiec, którzy z pewnym zaskoczeniem przyjmowali treść jej powieści: „Nie wiedzieliśmy, że mieliście takie problemy!”.

„Hanyska” opowiada o czasach powojennych na Śląsku, a „Dzieci Hanyski” ciągną tę historię dalej. – Ta książka mówi o tym, jak nam się tutaj żyje razem: Niemcom, Ślązakom, autochtonom, jak kto chce niech nazywa, i Kresowiakom. To coś wyjątkowego, że potrafimy tutaj razem żyć. Inne narody, skonfliktowane nacje mogłyby brać z nas przykład – mówiła autorka.

Tłumacz książki Helmut Wotzlaw, od 35-lat mieszkający w Niemczech podjął się tłumaczenia (nie pobrał honorarium) i starał się o jej  wydanie (m.in. zdobywając fundusze) kiedy zobaczył, jak wielkie wrażenie robi lektura „Hanyski” na rodzinie. Laumann Verlag to zasłużone wydawnictwo istniejące od 1842 r. – To jedyne wydawnictwo, które podjęło się tego tematu: wypędzenia i historii powojennej Śląska Górnego i Śląska Opolskiego. Ponieważ „Dzieci Hanyski” mówią także o pojednaniu na Śląsku, udało się przekonać referentkę ministerstwa spraw wewnętrznych do dofinansowania wydania – mówił H.Wotzlaw w czasie promocji.

- Jestem człowiekiem ze wsi i lubię pisać o wsi. To nie jest historia mojej rodziny, ale to są moje uczucia. Gdybym wyjechała do Niemiec, nie udałoby mi się tego napisać. Nie żałuję, że nie wyjechałam. Niektórzy mówią, że my jesteśmy nijacy: ani Niemcy, ani Polacy. A my jesteśmy trochę Niemcy, trochę Polacy – i to jest piękne i dobre! – mówiła Helena Buchner, która po 23 latach życia w Warszawie wróciła do rodzinnej Jełowej.

Książka zawierająca „Hanyskę” i „Dzieci Hanyski” w j. niemieckim kosztuje w Niemczech 22 euro, w Polsce – 65  zł. Można ją także wypożyczyć w bibliotece "Caritas".

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Autopromocja

Reklama

Reklama

Reklama