Nie byłem od stukania obcasami

W przeliczeniu na dzisiejszą walutę koszt wyszkolenia i przerzutu cichociemnego to milion złotych. Tyle daje się obliczyć, reszta pozostaje już poza wszelkimi przeliczeniami.

Reklama

Wywiad rzeka z ostatnim żyjącym cichociemnym, Aleksandrem Tarnawskim, wystawia historii rachunek trudny do uregulowania. Tarnawski nie uważa się za bohatera, nie wylicza poległych z jego ręki. Po latach ocenia negatywnie decyzje podjęte wobec elitarnych cichociemnych. Zrzucenie 316 polskich komandosów pojedynczo zaprzepaściło szanse większego ich zaangażowania: „Ale tak w pojedynkę czy małymi grupkami to co myśmy mogli na tej wojnie zdziałać? Rozrzuceni w przestrzeni i w czasie. Nie mieliśmy żadnego militarnego znaczenia”. Według Tarnawskiego w przypadku cichociemnych większe było znaczenie psychologiczne: że Zachód nie zapomniał o okupowanej Polsce, że polski rząd w Londynie działa, że garstka ludzi reprezentuje wolny świat.

Bilans cichociemnych, podjęty przez jednego z nich, okazuje się dosyć gorzki. Ale chyba bardziej prawdziwy niż hurrapatriotyczne opowieści ludzi, którzy nie doświadczyli realiów II wojny światowej. Tarnawski jest rozmówcą sypiącym anegdotami jak z rękawa, a jednocześnie osobą bardzo skromną. „Nie byłem od stukania obcasami” – mówi wielokrotnie, co dziś należałoby tłumaczyć jak niechęć do orderów i błysku fleszów. Uderza mnie też w tym wielkim wywiadzie wrażliwość na krzywdę ludzi, którzy znaleźli się w tyglu historii.

Emil Marat i Michał Wójcik dokonali tytanicznej pracy, ubarwiając wypowiedzi Tarnawskiego świetnymi wprowadzeniami historycznymi. Gdy na koniec wykazują, ilu cichociemnych po wojnie weszło we współpracę z UB, Tarnawski wraz z czytelnikiem przeciera oczy ze zdumienia. Takie też płynie przesłanie z tej doprawdy wyjątkowej książki: obok niezwykłego bohaterstwa leży, niemal po sąsiedzku, zwykłe draństwo.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama