Dyrektor Bieda Holding

Najbardziej samotną osobą w Polsce jest Pan Jezus w tabernakulum – te mocne słowa wypowiada kobieta, zakonnica, matka. Siostra Małgorzata Chmielewska ma w zanadrzu wiele mocnych zdań.

Reklama

Pytana o motywy decyzji, by żyć z ubogimi, czyli w Republice Biedaków, stwierdza wprost: ponieważ Ewangelia mówi to, co mówi, ja robię to, co robię. Nie sposób obok niej przejść obojętnie. Trochę żartem, trochę serio należy powiedzieć, że siostra Małgorzata Chmielewska jest dowodem na istnienie Pana Boga. Od lat żyje razem z ubogimi, dowodząc, że możliwe jest podniesienie człowieka z największych życiowych upadków. I chociaż jest zakonnicą, w jej działaniu nie ma żadnego nawracania. Jest wspólnota życia. „My nie jesteśmy zakładem usługowym. Jesteśmy domem, w którym mieszkają bracia i siostry. Oczywiście, jedni są porąbani, drudzy są głupi, inni są upośledzeni, ktoś jest alkoholikiem, ale jesteśmy wszyscy braćmi i siostrami. I wszyscy dojrzewamy do tej świadomości”.

Niejednokrotnie Chmielewska zauważa, że to nie ona jest potrzebna ubogim, ale ubodzy są potrzebni jej. Ludzie żyjący na marginesie nieoczekiwanie okazują się współczesnymi prorokami, ponieważ pokazują niewygodną prawdę o nas samych. Świetna jest ta wypowiedź Chmielewskiej, że prorokiem jest irytujący sąsiad wyprowadzający psa o piątej rano. Dziennikarze – Błażej Strzelczyk i Piotr Żyłka – nie stosują taryfy ulgowej. „Czemu siostra nie chciała być w ciąży?” – pytają bez pardonu. Zakonnica odpowiada: „Gdy zdecydowałam, że nie chcę wyjść za mąż, to później dość konsekwentnie nie chciałam być w ciąży”.

Jest w niej ciepły dystans do siebie, rozbrajająca ironia, ale też odwaga, aby nie uciekać od niewygodnych pytań, trudnych wyzwań rzuconych przez życie. Niejednokrotnie zmuszona była do adopcji porzuconych dzieci, co – powiedzmy szczerze – nie było proste dla obydwu stron. Artur, niepełnosprawny syn, wymaga ciągłej opieki, a życie z nim nie należy do łatwych – uwielbia zabierać różne rzeczy, np. klamki. Pewnym wyjaśnieniem są te zdania: „Nasze ubóstwo polega na ciągłym braku stabilności z wyboru, nie z konieczności. Polega na konieczności odpowiadania na dziwne potrzeby. Bycia do dyspozycji dzień i noc. Rzeczywiście spotykamy się z bardzo dużym ludzkim cierpieniem, pokręconymi życiorysami”. Bez modlitwy, bez obecności Boga to wszystko nie byłoby możliwe.

Dla dziennikarzy ten wywiad rzeka stał się pretekstem do przewartościowania własnego życia. Usłyszałem w tym wywiadzie nienachalnie, ale jednak nieustannie powtarzane zdanie: to człowiek wszystko komplikuje, Pan Bóg jest bardzo prosty.

Marcin Cielecki

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama