Krzyż inspiracją

Kiedy szwajcarski artysta Charles Gleyre w 1845 roku wystawił ten obraz na paryskim Salonie, najbardziej prestiżowej wystawie sztuki w ówczesnym świecie, krytycy uznali, że to wzór dobrego malarstwa religijnego.

Reklama

Potem, kiedy modne stały się rozmaite awangardowe kierunki w sztuce, twórczość Gleyre’a i innych malarzy tzw. akademickich popadła w zapomnienie. Ostatnio jednak znów zaczyna się doceniać nie tylko ich malarskie umiejętności, ale także artystyczną wizję i głęboką wymowę, jaką miały niektóre z ich dzieł.

W oficjalnym katalogu Salonu z 1845 roku obraz „Apostołowie wyruszają głosić Ewangelię” określono jako ilustrację sceny z Dziejów Apostolskich. Tak naprawdę w Piśmie Świętym nie ma takiej sceny. Wyobraźnia podpowiedziała jednak artyście, że apostołom trudno było podjąć decyzję o pójściu w świat, by głosić Dobrą Nowinę. Wiedzieli wprawdzie, zwłaszcza po zesłaniu Ducha Świętego, że muszą się rozstać i odejść w nieznane, artysta uznał jednak, że zapewne wcześniej poszli szukać odwagi i inspiracji u Tego, który był ich Nauczycielem. Poszli pod krzyż, wiedząc, że doświadczenie męczeńskiej śmierci może stać się także ich udziałem. W tym również bowiem zapragnęli naśladować Mistrza.

Dlatego w centrum kompozycji znajduje się krzyż. Przybita do niego tabliczka z napisem INRI nie pozwala wątpić, że to krzyż Chrystusa. Wokół krzyża widzimy dwunastu apostołów (Maciej już został wybrany na miejsce Judasza). W centrum klęczy Piotr. Pozostali albo modlą się z twarzą zwróconą w stronę krzyża, albo padają sobie w objęcia, albo podnoszą z ziemi swoje kije podróżne i powoli odchodzą.

Leszek Śliwa

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama