Wolę być ze wszystkimi

O filmie „Cicha noc” z reżyserem Piotrem Domalewskim rozmawia Edward Kabiesz.

EDWARD KABIESZ: W polskim kinie pojawiła się fala filmów, w których święta czy uroczystości rodzinne stają się okazją do przedstawiania trudnych relacji rodzinnych. Również w „Cichej nocy”. Dlaczego akurat w święta?

PIOTR DOMALEWSKI: Po pierwsze uważam, że takie święta i spotkania z nimi związane są po prostu nieodłącznym elementem naszej tradycji. Jeżeli film ma stać się jakąś szerszą metaforą, to trzeba wybierać sytuacje, które dla naszej kultury są typowe. Poza tym Wigilia ma swoją wewnętrzną dramaturgię. Najpierw jest spotkanie, przygotowywanie kolacji, a na finał Pasterka i powrót do domu. Dla mnie, kiedy piszę scenariusz, ważny jest przebieg tej uroczystości. Podobnie jest z weselem i Komunią. Ta wewnętrzna, odgórnie narzucona dramaturgia jest kusząca dla reżysera.

Wigilia, będąca zapowiedzią radosnych świąt, w Pana filmie wydaje się raczej drogą przez mękę. Komasują się tutaj wszystkie frustracje i konflikty między członkami rodziny.

Pozornie tak, ale czy nie odniósł pan wrażenia, że wszyscy ci ludzie jednak chcą, żeby było dobrze, że jest w nich taka potrzeba, by były to święta rodzinne, żeby to ciepło między nimi się wydarzyło, tylko po prostu nie mają narzędzi. Czasami sobie z tym radzą ostrym humorem, a czasami po prostu nie wiedzą jak, i różnie to wychodzi. Dla mnie film ma wydźwięk pozytywny. Przede wszystkim oni są razem i przetrwają jako rodzina. Przetrwają niezależnie od tego, czego doświadczyli, bo są rodziną. Nie chciałem budować jakiejś pesymistycznej wizji tego wszystkiego, wręcz przeciwnie. Proszę zauważyć, że bohater mówi na początku, czego chce. Chce wyjechać, chce wydorośleć i w finale to wszystko dostaje. Tylko nie tak, jak się spodziewał.

W „Cichej nocy” święta jawią się jednak jako rytuał, który zatracił już swój religijny charakter. Jako coś, co należy szybko mieć za sobą. Czy rzeczywiście w polskich rodzinach do tradycji należą alkohol na stole, pijaństwo, chamskie dowcipy, bijatyka?

Jednak alkohol pojawia się nie z powodu święta. To nie jest tak, że oni tradycyjnie piją. Matka mówi na początku: „Nie ma picia w Wigilię”. Wódka pojawia się dopiero w sytuacji, kiedy bohater mówi, że będzie miał dziecko. A alkohol wprowadza na stół szwagier, który ma plan, żeby zbliżyć się do ojca bohatera. Czyli pojawia się tam wbrew życzeniu rodziny. I rzeczywiście alkohol staje się katalizatorem pewnych emocji, o których pan mówił. Jest skazą na ich chęci zrobienia świąt normalnie.

Powiedział Pan w jednym z wywiadów, że opowiada tę historię w taki sposób, by była uniwersalna. Jak do tego ma się przedstawiony w filmie obraz polskiej prowincji, gdzie nie ma żadnej przyszłości, a człowiek nie znajduje w rodzinie oparcia?

Według mnie znajduje oparcie. Nasz bohater trochę chce się od tej rodziny odciąć. Chce stamtąd uciec. A przecież jego siostra mówi pod kościołem w czasie Pasterki: „Wolę być ze wszystkimi”. Czyli z rodziną. Ona jakby ocala tę wartość. Poza tym kręcąc film, nie myślałem o samych świętach, ale o relacjach rodzinnych. Że zawsze konfrontujemy się z ojcem, z którym chcemy wreszcie porozmawiać jak dorosły mężczyzna z dorosłym mężczyzną, z wyobrażeniami matki na nasz temat. Chciałem, by film był uniwersalny w tym właśnie wymiarze.

A jak obchodzi się Wigilię w Pana rodzinie?

Bardzo tradycyjnie. Nie tak samo, jak pokazałem to w filmie. W każdym razie tradycyjnie i postnie. Z dziadkami, ciociami, rodzeństwem. Jest nas zawsze dużo, a jeżeli komuś nie uda się przyjechać, to musi mieć bardzo ważny powód.

Emigracja jest jednym z najważniejszych problemów poruszonych w filmie.

To jest poważny problem, tym bardziej że nasza część kraju zasila rzesze emigrantów zagranicznych. Kiedy byłem mały, w latach 90., mówiło się, że co drugi mieszkaniec Chicago z Polski pochodzi z Łomży, Moniek albo Zambrowa, czyli moich stron. Te kolejne fale emigracji rzeczywiście dotykają nasz region. Wydało mi się to dosyć ważne i chciałem o tym opowiedzieć, tym bardziej że polskie kino mało o tym mówi. •

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja