Don Camillo i poseł Peppone

Czyli trzeci film z kultowego, komediowego cyklu, z Fernandelem w roli „spowiednika wagi półciężkiej”.

Reklama

Trzeci, a zarazem… pierwszy. Tym razem bowiem funkcję reżysera sprawuje tu nie - jak dotychczas - Julien Duvivier, a Carmine Gallone.

Duvivier był twórcą wielu filmów, które przeszły do historii kina. Nie tylko francuskiego, ale i światowego. „Pépé le Moko”, „Jej pierwszy bal”, „Golem”, „Anna Karenina”, czy biblijna „Golgota” (pierwszy w dziejach dźwiękowy film o Chrystusie), to tytuły dobrze znane osobom interesującym się dziejami X muzy.

Ale swoje miejsce w historii kina ma także Gallone. To właśnie on wyreżyserował „Scypiona Afrykańskiego” – film uchodzący za pierwszy, nakręcony w legendarnym dziś studiu Cinecitta.

Ten monumentalny, kostiumowy obraz, którego akcja toczyła się w starożytności (wojny Rzymu z Kartaginą), to sztandarowy przykład… faszystowskiej, włoskiej propagandy. Nic więc dziwnego, że w 1937 film ten został uznany na festiwalu w Wenecji za najlepszą włoską produkcję, natomiast wśród filmów zagranicznych triumfował wówczas francuski „Karnet balowy” w reżyserii… Juliena Duviviera.

Totalitaryzmy, wojna i kino – brzmi poważnie. Wręcz groźnie. Ale przecież wątki te pojawią się w filmach o przygodach Don Camillo nieustannie. Także w „Don Camillo i poseł Peppone”, w pewnym momencie, tytułowi bohaterowie natkną się na czołg, ukryty jeszcze w czasie II wojny światowej, z którym trzeba będzie coś zrobić. Co? To trzeba po prostu zobaczyć. Na zachętę dodam tylko, że jest niebywale dynamiczna i zabawna sekwencja.

Takich szaleńczych scen jest tu dużo, dużo więcej. Specyficzne tempo, wariacki rytm… - Carmine Gallone miał niezwykłe wyczucie komediowego gatunku. Zaryzykuję nawet twierdzenie, że film w jego reżyserii jest lepszy, atrakcyjniejszy dla widza, niż dwa poprzednie dzieła autorstwa Duviviera.

A ileż tu znakomitego humoru słownego (przezabawny tekst o skradzionych kurach proboszcza, które, w sensie politycznym, urosły do rozmiarów słoni). Momentami miałem wrażenie, że oglądam któreś z komediowych arcydzieł Billy’ego Wildera!

Dla wszystkich wielbicieli klasycznych komedii „Don Camillo i poseł Peppone” to pozycja obowiązkowa. I co najważniejsze – nie ostatnia. Wczoraj bowiem swoją polską premierę miały dwa kolejne tomiki z cyklu „Ludzie Boga”, do których, na płytach DVD, dołączono filmy „Don Camillo prałatem” oraz „Towarzysz Don Camillo”. 

*

Mieliśmy dla Państwa 1 egzemplarz "Don Camillo i poseł Peppone". Dołączyliśmy do niego także kolędową płytę zespołu Albo i Nie zatytułowaną "Cudów czas". Pytanie konkursowe było następujące: Don Camillo to komik Fernandel - jasna sprawa. Ale jak nazywa się aktor, wcielający się w postać Peppone?

Prawidłowa odpowiedź to Gino Cervi, a nagrody otrzymuje Pani: 

Anna Bastian z Gdyni

Gratulujemy, płyty prześlemy pocztą.

«« | « | 1 | » | »»
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama