Paciorki zalatanych

Książka ukazała się nakładem Bernardinum

Ks. Jan Twardowski mówił, że Różaniec jest cudowny. Bo można go odmawiać przy obieraniu kartofi.

Dotychczas w pelplińskim Wydawnictwie Bernardinum ukazały się cztery książki ks. Jana. Trzy, w tym jedna z wierszami oraz dwie z rozważaniami, dotyczyły kapłań­stwa, czwarta poświęcona była nabożeństwu Drogi Krzyżowej. Na początku października Bernardinum pokazało nową część serii, tym razem o Różańcu.

Książka „Życie jak Różaniec” przynosi rozważania wybrane z homilii z lat 1962–1998. Są to niepublikowane dotąd fragmenty wzbogacone o dwa wiersze z lat 1946 i 2006, podkreślające znaczenie modlitwy ró­żańcowej w życiu Jana Twardowskiego, kapłana i poety. Ostatni, pisany na szpitalnym łóżku 18 stycznia, w dniu śmierci, ma zaledwie sześć wersów. Ks. Jan odchodził, prosząc Boga, by raczył przyjąć jego życie jak Różaniec. Stąd tytuł.

Czy może nas dziwić, że ks. Twar­dowski, który bez przerwy zapraszał do spojrzenia na świat i wiarę oczami dziecka, ukochał właśnie Różaniec? I to odmawiany czasem najzupełniej mechanicznie, bez głębszej refleksji? Ksiądz poeta mówił, że Różaniec to klucz do Pana Boga, bo istotą tej mo­dlitwy jest trzymanie się, trwanie, wierność, choćby po ciemku. Ks. Janowi z Krakowskiego Przedmieścia Różaniec wydawał się też modlitwą najbardziej aktualną. „Dzisiaj człowiek jest zalatany Nie ma czasu na dokładną modlitwę ani na rozmyślanie. Otoczony interesantami, tysiącem spraw, może tylko chwycić się Różańca, gdziekolwiek jest, i bu­dować sobie dach nad głową, celę, małą kapliczkę, miejsce, gdzie nagle może się znaleźć i odetchnąć Bożą atmosferą obecności Jezusa i Matki Bożej”.

Ks. Twardowski zachwycał się Różańcem: że prosty, jednocześnie natchniony; że mądry, a pozwala największym uczonym stać się dziećmi; że uczy dobrego humoru, a jednocześnie potrafi okiełznać największe ludzkie potwory – cierpienie i śmierć. Jedno w tej modlitwie jest jednak najbardziej cudowne: że pozwala naszemu życiu nie dzielić się na część świętą i powszednią. Bo Różaniec brzmi tak samo i w kościele, i przy obiera­niu kartofli.

 

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Autopromocja