Nie żyje Tadeusz Różewicz

Tadeusz Różewicz, jeden z najwyżej cenionych polskich poetów współczesnych, prozaik, dramaturg i eseista nie żyje. Artysta zmarł we Wrocławiu, w październiku skończyłby 93 lata.

Reklama

Informację o śmierci artysty przekazał PAP rzecznik wrocławskiego magistratu Arkadiusz Filipowski. "Świat stracił jednego z największych poetów. To również olbrzymia strata dla wrocławskiej kultury" - powiedział PAP dyrektor wydziału kultury wrocławskiego magistratu Jarosław Broda.

Różewicz w ostatnim czasie chorował. Od kilku lat bardzo rzadko pokazywał się publicznie. W czwartek od godz. 12 w Starym Ratuszu we Wrocławiu zostanie wystawiona księga kondolencyjna.

Poeta debiutował w 1947 r. tomem "Niepokój". Po doświadczeniach wojny, według Różewicza, niemożliwe było uprawianie poezji takiej jak dawniej. Był jednym z pierwszych poetów, którzy zareagowali na okrucieństwa wojny nie tylko treścią poezji, ale zmianą jej formy, odrzuceniem romantycznego sztafażu, surowym obrazowaniem. W latach 50. ukazały się kolejne tomy wierszy Różewicza: "Pięć poematów" (1950), "Czas który idzie" (1951), "Wiersze i obrazy" (1952), "Równina" (1954).

Różewicz wprowadził do polskiego dramatu nowy typ bohatera, często bez wyraźnie określonej tożsamości, biernego, nieuporządkowanego wewnętrznie, zbliżonego trochę do bohatera średniowiecznych moralitetów przez to, że jest każdym, a zarazem nikim konkretnym. Swój typ teatru Różewicz nazywa teatrem realistyczno-poetyckim. Poza napisaną w 1959 roku "Kartoteką" najsłynniejsze sztuki Różewicza, to m.in. "Białe małżeństwo", "Stara kobieta wysiaduje", "Odejście głodomora", "Pułapka", "Do piachu".

Od 1968 roku Różewicz mieszkał we Wrocławiu, publikował głównie na łamach "Twórczości", "Odry" i "Dialogu". W latach 90. ogłosił dramat "Kartoteka rozrzucona", dwa nowe zbiory wierszy "Płaskorzeźba" i "Recycling. zawsze fragment", "Historię pięciu wierszy", "Nożyk profesora", "Matka odchodzi", "szara strefa" i "Wyjście".

Ostatnia większa publikacja Różewicza - "Kup kota w worku" - ukazała się w 2008 r. To zbiór wierszy i krótkich form prozatorskich. (PAP)

«« | « | 1 | » | »»
  • kwazar
    24.04.2014 20:17
    I tak największy poeta przeszedł bez echa. Na czworakach, na brzuchu przeczołgał się przez kamienisty korytarz wprost na wirydarz, ogród zamknięty murami bez wyjścia, na który z góry sączy się światło lub deszcz.
    Nikt nawet nie westchnął. Nikt nie zapytał, a kto to?
    Nikt.
    Największy polski poeta.
    Dwa ostatnie wyrazy już niezrozumiałe. Ciepła woda w kranie i chipsy wystarczą przed ekranem.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Więcej nowości

    Reklama