Cud życia, czyli prosta historia

„Nad życie” należy zobaczyć koniecznie. Bez zadęcia i wielkich słów mówi o sprawach fundamentalnych, niesie nadzieję i wiarę w miłość.

Dla filmowca to trudne zadanie opowiadać o kimś, kogo znają wszyscy. Jak w przypadku Agaty Mróz, której historią zmagań z chorobą żyła przecież cała Polska. Była jedną z najlepszych siatkarek na świecie, dwukrotnie zdobyła mistrzostwo Polski i Puchar Polski oraz mistrzostwo Europy. Grała w Hiszpanii z drużyną, która zdobyła mistrzostwo i puchar tego kraju. Wydawało się, że świat stoi przed nią otworem, kiedy w 2007 r. musiała przerwać karierę z powodu nawrotu choroby. Również w tym roku wyszła za mąż, a w następnym urodziła córkę. Trzy miesiące później zmarła na skutek powikłań po przeszczepie szpiku kostnego. Ta historia wydaje się idealnym tematem na kolejny film miłosny, nic więc dziwnego, że zainteresowała ludzi filmu. Ale film o Agacie Mróz to jednak nie takie polskie love story. Znajdziemy w nim, dzięki niezwykłej postaci bohaterki, dużo więcej niż tylko sentymentalną opowiastkę.

Prawdziwa historia

Film Anny Pluteckiej-Mesjasz powstał w ramach realizowanego dla TVN telewizyjnego cyklu „Prawdziwe historie”. Jest to fabularny debiut reżyserki, która wcześniej zajmowała się dokumentem. – Bardzo się ucieszyłam, kiedy Krystyna Lasoń, moja szefowa, producentka serii, zaproponowała mi reżyserowanie tego filmu. Szczególnie ze względu na temat – mówi w rozmowie z „Gościem Niedzielnym” autorka filmu. Podkreśla, że nie jest to do końca film biograficzny. – To, że Jacek Olszewski i ojciec Agaty Mróz zgodzili się na prawdziwe nazwiska, to ich dobra wola. Nie zawsze tak jest, bo na przykład historia filmu o Krzysztofie Olewniku była trochę inna. Tam rodzina nie zgodziła się na użycie nazwiska. Rodzina Agaty zgodziła się na wykorzystanie pewnych faktów z jej życia, a podczas pisania scenariusza pomagał nam bardzo mocno mąż Agaty – dodaje reżyserka.

Scenarzyści spędzili długie godziny z Jackiem Olszewskim, który opowiadał o tym, jak poznał Agatę, co było dla nich ważne, i o wyborach, jakich wspólnie musieli dokonywać. – Najważniejsze i najbardziej zaskakujące momenty w filmie to te, które wydarzyły się naprawdę: kiedy Agata przyjeżdża do Jacka w środku nocy, kiedy poznają się na nartach, kiedy informacja o znalezieniu dawcy szpiku zbiega się z wiadomością o tym, że Agata jest w ciąży – wylicza Anna Plutecka-Mesjasz. – Natomiast postać Jacka jest kreacją fabularną. Mieliśmy z tym problem. Jackowi trudno było się pogodzić z faktem, że jego filmowy sobowtór chce ratować przede wszystkim życie Agaty, a Agata pyta lekarzy, czy jest szansa, że urodzi dziecko. Kiedy siatkarka dowiaduje się, że szansa jest, nie pyta na iluprocentowa. Po prostu podejmuje decyzję. Chce walczyć o życie dziecka, ale sama też bardzo chce żyć.

Idealna Olga Bołądź

Filmom o podobnych tematach, których bohaterowie podejmują heroiczne wybory, grozi popadnięcie w koleiny schematów utrwalających obraz bohatera bez skazy. Problem w tym, że najczęściej nie wzbudzają w widzu emocji. „Nad życie” z powodzeniem uniknęło tej pułapki, nie jest hagiografią. Znajdziemy tu i sesję zdjęciową w kolorowym magazynie i dziewczynę, która chce żyć pełnią życia. Ale kiedy bohaterka musi podjąć decyzję, w pełni zdając sobie sprawę, że kładzie na szalę swoje życie, wszystko, co robiła do tej pory, staje się mało ważne. – To było trudne. Nie chcieliśmy z bohaterki zrobić monumentalnej, patetycznej postaci, z którą nikt z widzów nie będzie się w stanie utożsamić. Zależało mi, by pokazać ją jako skromną, normalną dziewczynę, ale z drugiej strony nie chciałam, by była totalnie zwyczajna i bezbarwna – mówi o koncepcji postaci bohaterki reżyserka. – Nie znałam jej osobiście, ale wiem z opowieści, że była niesamowitą dziewczyną. Nie chciałam robić biografii, dla mnie najważniejsze były emocje, które towarzyszyły jej wyborom, optymizm i chęć życia najpełniej jak tylko można.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg