Czyli o zjawisku, które zatacza coraz szersze kręgi. I niby wiemy to od lat, a jednak wciąż dajemy się zaskoczyć.
Przynajmniej ja się ostatnio dałem, gdy przymierzając się powoli do zakupu świątecznych prezentów, natknąłem się na jedną z książek, „poświęconą” kulturze VHS.
Poświęconą w cudzysłowie, bo tak naprawdę ta pozycja, której tytułu przez grzeczność wymieniać nie będę, okazała się być jedną wielką hucpą, ściemą i promocją przede wszystkim jej autorów, a nie tematu, któremu przecież miała być – ponoć - poświęcona.
Kolesie (przepraszam za to słowo, ale w tym przypadku naprawdę nie da się go nie użyć), główne pozują tam do zdjęć, na których robią głupie miny, trzymając przy tym kasety video.
W samym „tekście” „książki” też nie jest wcale lepiej. To przede wszystkim wspominki o filmach, które dziś równie dobrze można obejrzeć w telewizji lub na platformach streamingowych, a to że po raz pierwszy trafiły do nas dawno, dawno temu, na kasetach VHS, nie ma tu właściwie żadnego znaczenia. W każdym razie nie ma dla autorów, którzy raczej gadają se (to chyba najlepsze określenie) głównie o aktorach, przerywając co jakiś czas swoje gadu-gadu pauzami na… bekę i wyśmianie się.
Tak, tak. I takie kwiatki znajdziemy w tym „dziele”, które, zdaniem wydawcy, „wciąga jak przewijanie taśmy paluchem”.
Nie. Nie wciąga. Raczej irytuje, zdumiewa i szokuje. Że coś takiego w ogóle można wydać drukiem.
Ale z drugiej strony, czemu ja się dziwię. Albo to mało mamy na rynku książek kucharskich celebrytek, które w ogóle gotować nie potrafią. Oraz przewodników po egzotycznych miejscach i dalekich krainach facecików, którzy albo nigdy tam nie byli, a jeśli byli, to nie ruszali się z pięciogwiazdkowych hoteli, zaś „książkę” napisał za nich ktoś inny.
A jednak tego VHS-owego tematu szkoda. Bo czasy były to ciekawe, a i obcowanie z filmami zupełnie inne niż teraz. Do dziś pamiętam od kogo miałem pożyczoną tę, czy inną kasetę. Z kim lub u kogo oglądało się ten, czy tamten film.
Może zabrzmi to górnolotnie, ale naprawdę tworzyły się wtedy więzi, zawiązywały przyjaźnie. Czasem nawet takie na całe życie. A dziś?
Każdy siedzi wpatrzony w ekran swojej komórki i scrolluje ile wlezie tę nigdy niekończącą się masę rolek i filmików, które nie dają nam absolutnie nic prócz oczopląsu, uzależnienia i potwornego zmęczenia...
Loteria "Picasso za 100 euro", organizowana od 2013 roku, odbyła się po raz trzeci.
Od wczesnej młodości miewał objawienia religijne. Nowa książka "Gogol. Zagadka".
120 tys. zł na naprawę Kościoła pw. Miłosierdzia Bożego w Kaliszu.
W dniach 16–19 kwietnia w Warszawie odbędą̨ się̨ 31. Targi Wydawców Katolickich.
Odznaczona Orderem Orla Białego, tytułem Sprawiedliwy wśród narodów świata...
Odkrywanie wieczności przez autora głośnych wywiadów z Benedyktem XVI.
Ma przynieść ludziom pocieszenie, poczucie bezpieczeństwa i nadzieję.