Filmy wszech czasów: Szejk

Legendarny film z Rudolfem Valentino z 1921 roku. Dzieło to przeszło do historii kina, choć do wybitnych nie należy. Dlaczego więc tak często się o nim wspomina?

 

Ano dlatego, że po wejściu „Szejka” na ekranie, na świecie zaczęła się prawdziwa Valentino-mania. Aktor z dnia na dzień stał się bożyszczem kobiet, a producenci filmowi zorientowali się, że… można kręcić filmy adresowane także do żeńskiej publiczności. Trudno w to uwierzyć, ale wcześniej naprawdę nikt na to nie wpadł.

Podobnych odkryć dokonano w Hollywood w latach ’70 gdy po sukcesie „Gwiezdnych wojen” nagle grupą docelową stali się nastolatkowie, czy też całkiem niedawno, gdy furorę zrobił adresowany do całej rodziny „Shrek” i odtąd zaczęły nas zalewać podobne, mniej i bardziej „inteligentne animacje”. Ale wróćmy do „Szejka”.

Wyreżyserowany przez George’a Melforda film był ekranizacją powieściowego romansidła autorstwa Edith Maud Hull, które okazało się wielkim bestsellerem (pisarka napisała następnie szereg kontynuacji i utworów szejko-podobnych). Słowem-kluczem, zarówno gdy idzie o książkę, jak i o film jest eskapizm. Zapewniały one możliwość chwilowego oderwania się, ucieczki w świat orientalnych marzeń, przygód i romansów. No a gdy idzie o kino, był tam jeszcze Valentino wcielający się rolę porywczego Ahmeda, który przerażał, ale i jednocześnie pociągał rozkapryszoną Angielkę, lady Dianę Mayo.   

Najpierw uprowadził ją i uwięził w swym pustynnym namiocie, gdzie postanowił nauczyć ją pokory, a gdy jego wróg, Omar, porwał dziewczynę, Ahmed przybył ją uwolnić, ratując w ostatniej chwili przed gwałtem. 

Bohater w którego wcielił się Valentino, był pierwszym latynoskim kochankiem w dziejach kina, a jak dobrze wiemy, ten typ ma się świetnie i dziś. Ostatnio „taką” gwiazdą kina był np. Antonio Banderas. Teraz jest nią chyba Pedro Pascal.

Sukces „Szejka” był gigantyczny. Wpłynął nawet na ówczesną modę (zaczęto nosić stroje a la Orient!), Rudolf Valentino stał się zaś symbolem seksu i ikoną kina. Dziś już może nieco zapomnianą (wszak to era filmu niemego), ale jego popularność spokojnie można porównać z tym, co w latach ’50 przytrafiło się Marilyn Monroe.

*

Tekst z cyklu Filmy wszech czasów

«« | « | 1 | » | »»
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg