Podzieliło nas kłamstwo

O kulisach przygotowań do realizacji filmu „Smoleńsk” z reżyserem Antonim Krauzem rozmawia Edward Kabiesz.

Czy PiS jest zaangażowany w realizację filmu?

– Nie. Partia polityczna nie może wspierać finansowo tego typu przedsięwzięć.

A czy Pan wspiera PiS?

– Byłem w honorowych komitetach wyborczych zarówno Lecha, jak i Jarosława Kaczyńskich.

To znaczy, że pewnych tematów w sztuce nie należy podejmować?

– Ci, którzy dziś rządzą Polską, nie są zainteresowani, aby powstał film o tragedii smoleńskiej. Nazwę „Smoleńsk” najchętniej wymazaliby z naszej pamięci. Tak jak po drugiej wojnie światowej próbowano to zrobić ze słowem „Katyń”. Ale Polacy nie dają się tak łatwo podzielić. Dziś jesteśmy podzieleni zgodnie ze starożytną zasadą: „dziel i rządź”. Ale to nie tragedia smoleńska nas podzieliła. Zjednoczyła Polaków. Wystarczy przypomnieć sobie te tłumy na Krakowskim Przedmieściu w dniach żałoby narodowej. Podzieliło nas kłamstwo o przyczynach katastrofy samolotu Tu-154M z elitą naszego narodu na pokładzie. Wszyscy, którzy w nie uwierzyli, uważani są za „dobrych Polaków”. A ci, którzy nie wierzą w oficjalną wersję przyczyn katastrofy i domagają się prawdy o największej tragedii Polski po II wojnie światowej, nazywani są „psycholami”, „faszystami” i „podpalaczami Polski”. Tak w czasach PRL-u nazywano tych, którzy nie wierzyli w oficjalną wersję zbrodni katyńskiej. Ja jednak ufam, że żyję w wolnej Polsce. I dlatego postanowiłem zrobić ten film.

Kiedy przewiduje Pan premierę?

– Mam nadzieję, że „Smoleńsk” będzie gotowy w pierwszym kwartale 2014 r. A premiera mogłaby się odbyć w czwartą rocznicę tragedii.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg