Listy z obozu

119 listów wysłanych przez Gustawa Morcinka z obozów koncentracyjnych do siostry Teresy to wyjątkowe świadectwo wzruszających relacji bratersko-siostrzanych, obozowego życia i głębokiej wiary w opiekę Boskiej Opatrzności.

– Stara, monotonna śpiewka, która nie mówi nic. Bardziej znacząca jest tęsknota za Tobą, Teresko, i za Naszymi, tęsknota za domem, a na końcu za moją dawną pracą, co wcale nie ma oznaczać, że się nad sobą roztkliwiam [pis. oryg. pol.]. Broń Boże! Wolę, i przychodzi mi to łatwiej, zacisnąć zęby i iść do moich przyjaciół by podyskutować z nimi na przykład o Bogu... Poza tym jestem zdrów i mam się dobrze, moja [pis. oryg. pol.] Teresko, ponawiam prośbę o książki dla Twojego chłopaka. Wyślij mu, co możesz. Wiem, że ze swojej biblioteki pożąda takich pozycji jak na przykład „Człowiek istota nieznana”. [pis. oryg.] Karela, albo Carela, albo „Historia filozofii” Tatarkiewicza, albo... no [pis. oryg.] to wystarczy. Czy napisałaś do Janka? Odpowiedział? Napisz mi, Teresko, znowu dużo i o nowinach skoczowskich, kto się urodził, kto umarł albo padł na froncie itd. Pozdrawiam Cię, Teresko, serdecznie i ściskam również wszystkich Naszych.

Twój Gustlik1 X 1944 Moja najdroższa Teresko! Wiesz dobrze, że kiedy byłem jeszcze przy Tobie, nigdy nie przywiązywałem dużej wagi do życzeń okolicznościowych czy imieninowych. Potrzeba było pięciu lat życia pośród obcych ludzi, głęboka tęsknota za ojczyzną, za Beskidami i ludźmi tam żyjącymi, za wolnością, przeżytych w głęboki sposób, by każde pozornie nawet najmniej znaczące słowo miało bogate w treść znaczenie. Kiedy piszę Ci dzisiaj, moja Teresko, na Twoje imieniny, czego Ci życzę: by Bóg miał opiekę nad Twym sercem i chronił Cię od wszystkiego, co mogłoby przelać w nie gorycz, by wszystkie Twoje marzenia i życzenia się spełniły i we wszystkim, czego się podejmiesz, Bóg Ci błogosławił! Bądź pewna, że te parę prostych słów jeszcze nigdy do tej pory, po pięciu latach od rozstania, nie wypływało w taki sposób z przepełnionego ciepłem serca i ducha mojego.

Miałem nadzieję, że uda mi się przekazać Ci te życzenia już nie za pomocą listu, ale wypowiedzieć je... niestety nic innego mi nie pozostaje, jak być cierpliwym i jeszcze raz cierpliwym, zachowując nadzieję i wiarę! No nie, Teresko? [pis. oryg.] Twój kochany list z 13 IX otrzymałem, także dwie paczki od Ciebie – Bóg zapłać, Dziouszko! [pis. oryg.]. Równocześnie dziękuję serdecznie Marysi z Wisły i pani Steffi, że o mnie pamiętały, i Pawełkowi i panu Leo też! Daj mi, Dzioucho [pis. oryg.], znać, czy rozmawiałaś już z przyjacielem Frani i czy byłaś zadowolona z wieści o Twoim chłopaku. Teresko, co do paczek Twoich i tych od znajomych, to chcę Cię uspokoić: otrzymuję wszystko za każdym razem, także smalec i słoninę, papierosy i tytoń, dosłownie wszystko. Nie martw się! Nowa paczka, prawdopodobnie od Ciebie jest już awizowana (zapowiedziana) [pis. oryg.]. Opisz mi Twoje imieniny! Całuję moją Małgosię. Ona też ma być silna, twarda, cierpliwa i przede wszystkim dumna! Jej umiłowany [pis. oryg.] pisze do Małgosi, czy do Gretchen? Moja Teresko pozdrawiam Cię i całuję bardzo, ale to bardzo! Twój Gustlik 10 XII 44 Moja najdroższa Teresko! Mamy już niedzielę, a ja wciąż nie otrzymałem listu od Ciebie. Może dostanę go jeszcze dzisiaj, a może jutro, w każdym razie chcę ufać w to, że dojdzie pomimo oczywistego opóźnienia. Ponieważ to już ostatni list w tym roku, dziękuję Ci, moja [pis. oryg.] Teresko, już teraz z wyprzedzeniem za dwa listy, które nadejdą w grudniu.

Zarazem dziękuję z całego serca za paczkę (z kaczką [pis. oryg.]) i moje najlepsze podziękowania także dla Pawełka za cudowną przesyłkę wraz z kunsztowną kartką artystyczną. Teresko, donoszę, iż otrzymałem łącznie już trzy paczki od Czerwonego Krzyża z Genewy (Szwajcaria) i jest awizowana paczka od Janka (od pani Danuty nic jeszcze nie dotarło). Chciałbym w tym miejscu podziękować Wielkiemu Ludzkiemu Sercu. Niby to taka mała rzecz, ale po prawdzie – coś Wielkiego, Dostojnego, coś, co pozwala wierzyć w ludzkość. A kiedy myślę o nadchodzących świętach Bożego Narodzenia z ich mistyką i przeżyciami duchowymi, dziecinnymi wzruszeniami i ich naiwną, jasną radością, a przede wszystkim z przeczuciem nadchodzącego nowego życia – kiedy tym myślę, to myślę o Tobie moja [pis. oryg.] Teresko, moja jedyna, i jestem spokojny i szczęśliwy i nie chcę już być smutny, a przeciwnie – chcę się radować.

Pytasz mnie, Teresko – dlaczego? Dlatego, że wierzę w Boga, w nowo narodzoną miłość, nowo narodzone serce ludzkie i w cud Świętej Nocy. A Ty moja [pis. oryg.] nie dopuścisz w tę noc do siebie smutku, prawda? A moje serce będzie z Tobą i z naszymi Kuglaskami, Małgosią i wszystkimi, którzy nas, Ciebie i mnie kochają. Nie smuć się więc w tę Noc Cudu, ale się raduj Teresko, pełna wiary i nadziei, bo wiele, wiele serc będzie przy Tobie. Całuję Cię, Teresko, i ściskam serdecznie, moją złotą Małgosię też – Twój Wasz Gustlik PS Przesyłanie listów ekspresowych, a także poleconych i poleconych paczek jest od zaraz zabronione.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Reklama

Reklama