Czy film Tommy Lee Jonesa jest westernem? „Eskorta” odwołuje się do klasycznego sztafażu gatunku, ale jest raczej dramatem osadzonym w westernowej konwencji.
Znajdziemy tu liczne odwołania zarówno do klasycznych filmów Johna Forda, jak również Sama Peckinpaha, który tę konwencję przełamywał. Może nawet bardziej tego drugiego, bo jego filmy rozbijały romantyczną legendę Dzikiego Zachodu, przedstawiając obraz tych czasów bardziej realistycznie, w sposób niepozbawiony brutalności. Zachód, jaki oglądamy w „Eskorcie”, z pewnością daleki jest od tego znanego nam z klasycznych amerykańskich westernów czy seriali. Akcja filmu toczy się w roku 1854, czyli o wiele wcześniej niż większość westernów, a jego bohaterowie wędrują z zachodu na wschód, odwrotnie niż w filmach podejmujących legendę podboju Dzikiego Zachodu. Scenariusz powstał na podstawie wydanej w 1988 roku powieści Glendona Swarthouta „The Homesman”, która obecnie wyszła również w Polsce. Nad swoją książką amerykański autor westernów pracował 8 lat, prowadząc szczegółowe badania dotyczące pionierskiego okresu podboju Dzikiego Zachodu. W powieści znalazło się mnóstwo mało znanych informacji i szczegółów dotyczących życia osadników i pionierów zasiedlających północno-środkowe stany USA, w tym przypadku Nebraskę.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
Loteria "Picasso za 100 euro", organizowana od 2013 roku, odbyła się po raz trzeci.
Od wczesnej młodości miewał objawienia religijne. Nowa książka "Gogol. Zagadka".
120 tys. zł na naprawę Kościoła pw. Miłosierdzia Bożego w Kaliszu.
W dniach 16–19 kwietnia w Warszawie odbędą̨ się̨ 31. Targi Wydawców Katolickich.
Odznaczona Orderem Orla Białego, tytułem Sprawiedliwy wśród narodów świata...
Odkrywanie wieczności przez autora głośnych wywiadów z Benedyktem XVI.
Ma przynieść ludziom pocieszenie, poczucie bezpieczeństwa i nadzieję.