W Małopolskim Ogrodzie Sztuk otwarto dziś wystawę nowych prac malarskich Mariana Ślazyka "Patrząc po swojemu. Beskid Wyspowy - Kraków - Beskid Wyspowy".
Zaprezentowano 40 obrazów i rysunków. Artysta wraca w swoich obrazach przede wszystkim do krajobrazów rodzinnego Beskidu Wyspowego. Urodził się 58 lat temu w Słopnicach między Limanową a Tymbarkiem, w wielodzietnej rodzinie należącej do zamieszkującej ten teren grupy etnograficznej Górali Białych. - Słopnice chyba do dziś nie dały sobie odebrać rekordu największej dzietności w Polsce - śmieje się M. Ślazyk, ubrany w odświętny strój regionalny.
Wychowywał się i pracował w Krakowie. W rodzinne strony, do Słopnic, wrócił kilkanaście lat temu. Przeniósł tam stary drewniany góralski dom z XIX w. - Spoglądam z jego okien na wzniesienia naszych majestatycznych Mogielicy i Łopienia - mówi artysta.
Jest z zawodu introligatorem. Do sztuki ciągnęło go od dzieciństwa. - Z wielką sztuką zetknąłem się przypadkowo. Mój stryj Władysław Ślazyk był znanym, wieloletnim przewodnikiem po kościele Mariackim. Gdy poszedłem tam z nim pierwszy raz jako mały chłopczyk, zobaczyłem rzeźby ołtarza Wita Stwosza i malowidła Jana Matejki. Zrobiły na mnie ogromne wrażenie i miłość do sztuki zagościła w moim sercu już na stałe - wspomina M. Ślazyk.
Jego obrazy są malowane z dużym profesjonalizmem, choć jest malarskim samoukiem. - Nie traciłem żadnej okazji, by oglądać obrazy uznanych malarzy. Uczyłem się ich spojrzenia na rzeczywistość, jednak malując, "patrzyłem po swojemu" - jak głosi tytuł mojej obecnej wystawy. Wprawne oko dostrzeże jednak w niektórych z moich obrazów inspiracje twórczością np. Jana Cybisa czy Jana Stanisławskiego. Miałem okazję osobiście obcować z malarzami, słuchać ich rozmów na temat sztuki. Spotykałem ich codziennie w słynnym krakowskim barze kawowym "Rio" przy ul. św. Jana. Bywał tam m.in. Jerzy Nowosielski. Wiele dały mi również rozmowy z prof. Wiktorem Zinem, wyczulonym na piękno naszego krajobrazu kulturowego.
Inspiracji nie szukał gdzieś daleko. Malował to, co było w pobliżu: kwiaty, zabytki Krakowa, krajobrazy beskidzkie. - Piękno przyrody i krajobrazu kulturowego Beskidu Wyspowego z jego wzgórzami i gęsto rozsianymi kapliczkami nieustannie mnie inspirują - mówi malarz.
Słopnice obfitują w talenty artystyczne. Uczestnicy wernisażu M. Ślazyka mogli się o tym przekonać, słuchając śpiewu i gry Zespołu Pieśni i Tańca "Słopniczanie" oraz salezjanina ks. Józefa Ślazyka. - Jestem rodzonym bratem Mariana. Podobnie jak i on wychowywałem się w Krakowie. Wspominam m.in. z dzieciństwa ministrantowanie kard. Karolowi Wojtyle podczas Mszy św. w kościele Mariackim. Od 20 lat pracuję duszpastersko w diecezji Rieti w środkowych Włoszech. To teren górski, więc jako góral polski dobrze się czuję wśród tamtejszych górali - mówi ks. Ślazyk, który od wielu lat występuje z recitalami poezji śpiewanej.
Wystawa, której organizatorem jest krakowskie Stowarzyszenie Inicjatyw Społecznych "Lege Artis", będzie dostępna dla zwiedzających codziennie do 27 kwietnia w kawiarni "Pauza In Garden" (Małopolski Ogród Sztuki, ul. Rajska 12, najdogodniejsze wejście od ul. Szujskiego).
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
Loteria "Picasso za 100 euro", organizowana od 2013 roku, odbyła się po raz trzeci.
Od wczesnej młodości miewał objawienia religijne. Nowa książka "Gogol. Zagadka".
120 tys. zł na naprawę Kościoła pw. Miłosierdzia Bożego w Kaliszu.
W dniach 16–19 kwietnia w Warszawie odbędą̨ się̨ 31. Targi Wydawców Katolickich.
Odznaczona Orderem Orla Białego, tytułem Sprawiedliwy wśród narodów świata...
Odkrywanie wieczności przez autora głośnych wywiadów z Benedyktem XVI.
Ma przynieść ludziom pocieszenie, poczucie bezpieczeństwa i nadzieję.