Ta walka się nie kończy

Czy modlitwa różańcowa może zmienić bieg historii i ludzkie życie? Odpowiedź na to pytanie zawierają wszystkie historie opowiedziane w filmie „Teraz i w godzinę śmierci”.

Ani jeden strzał

W filmie odnajdziemy wiele innych opowieści, które dowodzą, jaką siłę ma Różaniec. Może być bronią, która zapewnia również zwycięstwo w sferze politycznej i społecznej. I, co najważniejsze, zwycięstwo bezkrwawe. Tak jak stało się to ponad pół wieku temu w Austrii, a później na Filipinach.

Dlaczego Sowieci opuścili dobrowolnie Austrię w 1956 roku? Kraj od 1945 r. był okupowany przez aliantów. Przez 10 lat panował chaos. Armia Czerwona wprowadzała na zajętych przez siebie terenach komunistyczne porządki. Sowieci, podobnie jak w innych, zajętych przez siebie państwach, rabowali, co się dało, wywozili maszyny i urządzenia przemysłowe. Pomimo starań austriackich polityków Rosjanie byli nieustępliwi, ani myśleli o opuszczeniu kraju. To, co stało się w maju 1956 r., nosi znamiona cudu. Twórcy filmu dotarli do franciszkanina o. Benno Mikockiego, który przybliża mało znane w Polsce wydarzenia związane z postacią innego franciszkanina, o. Petrusa Pavlicka. – Czyńcie, co wam mówię, a będzie wam dany pokój – usłyszał Pavlicek, klęcząc przed wizerunkiem Maryi w Mariazell. Podobne słowa Matka Boska skierowała do dzieci z Fatimy, wzywając do odmawiania Różańca. Franciszkanin wezwał Austriaków do pokutnej krucjaty różańcowej. Wkrótce o odzyskanie niepodległości modliła się cała Austria. Autorzy filmu zilustrowali opowieść o. Mikockiego bogatymi materiałami archiwalnymi z tamtego okresu. To kadry niezwykłe i przejmujące, w których widzimy nie tylko kapłanów i zwykłych ludzi, ale również modlących się austriackich polityków, w tym ówczesnego kanclerza Raaba.

Ekipa Mariusza Pilisa i Dariusza Walusiaka udała się m.in. na Filipiny, gdzie trzy tygodnie wcześniej prezydent Rodrigo Duterte pozwolił przenieść zwłoki Ferdinanda Marcosa, byłego dyktatora Filipin, do Alei Zasłużonych. 30 lat wcześniej 2 mln ludzi wyszło na ulice Manili na wezwanie kard. Sina w proteście przeciwko jego rządom. Kościół katolicki stał się duchowym liderem protestu. O tym, co się wtedy wydarzyło, opowiada br. Karl Gaspar, redemptorysta, więziony w czasach dyktatury. Właśnie w więzieniu odkrył swoje powołanie. W filmie występują także siostry paulinki, bohaterki najważniejszego zdjęcia tego czasu, które stało się symbolem rewolucji. Pokojowej. – Kiedy odmawiałam Różaniec, widziałam snop światła, które biło w nas, w innych ludzi i w żołnierzy. Ale nie wiem, skąd pochodziło to światło… Ludzie pytali mnie, czy wiem, że pomiędzy nami a żołnierzami ukazała się kobieta z niezwykłą, piękną twarzą – wspomina jedna z nich. Relacje świadków protestu mówią o sile różańcowej modlitwy. Bo czyż nie jest cudem, że nie padł wówczas ani jeden strzał?

Realizatorzy odwiedzili wiele miejsc na świecie, znajdując kolejne dowody na siłę modlitwy różańcowej. Byli na Ukrainie, w USA, Kalwarii Pacławskiej, nagrali świadectwo kobiety, którą Różaniec ocalił w Ruandzie. W Nigerii przejmujące świadectwo składają kobiety więzione przez Boko Haram. Bezmiar okrucieństw, jakich doznały z rąk islamistów, jest niewyobrażalny, trudno spokojnie słuchać tych opowieści. Nie mają jednak wątpliwości, że z tego koszmaru uszły z życiem dzięki Różańcowi.

Każda z tych opowieści, nawet osadzona w mniej czy bardziej odległej przeszłości, nie kończy się w jakimś określonym momencie, ale trwa dalej. Twórcy filmu mają nadzieję, że przykłady, które udało im się w nim pokazać, wzmocnią widza, który jest letni. •

Teraz i w godzinę śmierci, reż. Mariusz Pilis, Dariusz Walusiak, Polska 2017, prod. Stowarzyszenie Rafael

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama

Reklama