Za chlebem

Po raz kolejny religijne uroczystości stają się pretekstem do podkreślenia, że... nie ma w nich prawdziwej religijności.

Film „Cicha noc” Piotra Domalewskiego rozgrywa się na prowincji, gdzieś na wschodzie Polski. Pierwszoplanowym bohaterem filmu jest Adam, który pracuje w Holandii. Dobrze mu się tam powodzi, ale ma większe ambicje. Teraz przyjeżdża do kraju, by spędzić święta Bożego Narodzenia z rodziną i bliskimi. Zaskoczona rodzina, szczególnie matka i siostra, przyjmuje go serdecznie. Nie wiedzą, że za wizytą Adama, prócz chęci spotkania przy wigilijnym stole, kryje się jeszcze coś, co sprawi, że rodzinne relacje zostaną poddane próbie. Adam ma w zanadrzu pewną radosną niespodziankę, jednak nie wszystko idzie zgodnie z jego przewidywaniami.

Wbrew tytułowi wigilijna noc wcale nie jest cicha. Na jaw wychodzą wzajemne żale, pretensje i frustracje. Rodzina niby jest razem, ale jednocześnie daleko od siebie. Każdy z jej członków żyje jak gdyby w innym świecie. Trudno tu, z nielicznymi wyjątkami, o jakieś bardziej ciepłe relacje. Ojciec to zamknięty w sobie depresyjny były alkoholik, który kilkadziesiąt lat wcześniej również wyjechał do pracy za granicę. Teraz, nękany wyrzutami sumienia, nie wie, jak naprawić błędy przeszłości. Obleśny dziadek traci kontakt z rzeczywistością i również nie stroni od kieliszka. Szwagier bohatera maltretuje żonę, bo ta poszła bratu na rękę, oddając mu część należącego się jej majątku. Jedyną osobą, która w ten wigilijny wieczór usiłuje zjednoczyć rodzinę i podtrzymać tradycję, jest matka, która przez lata musiała sama wychowywać dzieci. Jest jednak raczej bezradna w tej sytuacji. No i najmłodsza siostra Adama, która z dystansem śledzi to, co wokół się dzieje. Trudno zliczyć nieszczęścia, które zaburzyły ten rodzinny świąteczny wieczór. Na uwagę zasługuje jednak fakt, że mimo konfliktów wszyscy w tej chwili chcą być razem i jakoś się porozumieć. Czy to jednak możliwe? Wydaje się, że tu nie będzie cudu.

Piotr Domalewski swoim debiutem, nagrodzonym główną nagrodą na festiwalu w Gdyni, udowodnił, że panuje nad filmową materią jak niejeden doświadczony reżyser. Film jest też doskonale zmontowany i znakomicie zagrany. Na wyróżnienie zasługuje Arkadiusz Jakubik jako zmaltretowany przez życie ojciec. To kolejna rola aktora przypisanego już chyba na zawsze do utrwalonego na ekranie filmowego emploi, z którego trudno mu się wyzwolić.

Oglądając film, nie można się oprzeć wrażeniu, że po raz kolejny rodzinne i religijne uroczystości są pretekstem do podkreślenia, że nie ma w nich prawdziwej religijności. Stały się pustym rytuałem, elementem odchodzącej w przeszłość tradycji. Podobne refleksje nasuwają się w związku z przedstawioną w filmie rodziną. Podzieloną i z różnych względów skłóconą, chociaż nie jest to obraz jednoznacznie czarny, jak w przypadku filmów Wojciecha Smarzowskiego. 

Cicha noc, reż. Piotr Domalewski, wyk.: Dawid Ogrodnik, Tomasz Ziętek, Agnieszka Suchora, Maria Dębska, Polska 2017

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Więcej nowości