Na rozdrożu

Trzecia część filmowego cyklu „Bóg nie umarł”, podobnie jak dwie poprzednie, podejmuje problem usuwania wiary z przestrzeni publicznej.

To już trzecia odsłona cyklu zapoczątkowanego filmem „Bóg nie umarł” Harolda Cronka, który w 2014 r. stał się jednym z największych hitów amerykańskich kin. Bohaterem tej kameralnej opowieści był student, który zapisał się na zajęcia z filozofii prowadzone przez fanatycznego ateistę. Na pierwszym spotkaniu profesor polecił studentom napisać na kartce: „Bóg umarł”. W przeciwnym razie słuchacze musieliby zrezygnować z seminarium. Zachęcone ogromnym sukcesem studio zrealizowało kolejny film nawiązujący tytułem do poprzedniego. „Bóg nie umarł 2”, również w reżyserii Cronka, nie był jego bezpośrednią kontynuacją, chociaż wystąpili w nim niektórzy ci sami bohaterowie. Zasadnicza różnica jest taka, że w pierwszym filmie ofiarą systemu był uczeń, a w seque- lu – nauczycielka pozwana do sądu przez rodziców uczennicy, którym nie podobało się, że na lekcji wspomniała o Jezusie. Oba filmy poruszały narastający problem sekularyzacji amerykańskiego systemu oświaty, a także coraz bardziej agresywnych prób eliminowania wiary z przestrzeni publicznej.

Spalony kościół

„Bóg nie umarł. Światło w ciemności” jest reżyserskim debiutem Michaela Masona.

Początek filmu nawiązuje do scen poprzedniej części cyklu. Oglądaliśmy je już po napisach końcowych, kiedy to pastor David został aresztowany, gdyż wbrew zarządzeniu władz miasta nie dostarczył do wglądu tekstu kazania, które zamierzał wygłosić w czasie nabożeństwa. Decydenci obawiali się, że kazania będą zbyt agresywne i mogą naruszać uczucia niewierzących. Stanowiło to wyraźną zapowiedź, że wkrótce doczekamy się kontynuacji filmowej opowieści.

Czy w amerykańskiej demokracji może dojść do podobnego wydarzenia? Przecież Pierwsza Poprawka do Konstytucji Stanów Zjednoczonych gwarantuje wolność słowa i swobodnego wykonywania praktyk religijnych. Autorzy filmu powołują się na działania władz miejskich Houston, które pozwały do sądu grupę pastorów, domagając się, by w swoich kazaniach nie poruszali tematów związanych z homoseksualizmem, tożsamością płciową i ówczesną burmistrz, lesbijką. Pozew został oddalony. Jednak wątek ten nie wiąże się z głównym tematem filmu.

Głównym bohaterem jest pastor Dave, który po uchyleniu nakazu aresztowania musi zmierzyć się z tragedią, jaka spotyka jego społeczność. Wokół kościoła św. Jakuba, gdzie odprawia nabożeństwa, narasta coraz więcej sporów. Przeciwnikom wiary przeszkadza fakt, że świątynia stoi na terenie uniwersytetu. Kontrowersje pogłębiają się jeszcze bardziej, kiedy kościół zostaje spalony. Policja prowadzi dochodzenie, by wyjaśnić, czy podpalenie było celowe, czy był to wypadek. Na dodatek w pożarze zginął czarnoskóry pastor, gość z Afryki, który miał pomagać duchownemu w opiece nad wspólnotą. Dave chce odbudować świątynię, ale sprawa nie jest łatwa. Zbudowany przed laty kościół stoi na terenie będącym własnością lokalnego, państwowego uniwersytetu. Władze uczelni zamierzają przejąć działkę, na której stoi świątynia. Odrzucają plan odbudowy budynku, argumentując, że kościół nie jest już potrzebny. Dlaczego? Bo nie można faworyzować chrześcijaństwa kosztem innych religii, a kościół na terenie kampusu budzi kontrowersje, stając się przyczyną podziałów i konfliktów. Zdesperowany pastor nie widzi innego wyjścia – trzeba pozwać uniwersytet do sądu. Potrzebuje pomocy prawnej i postanawia zwrócić się do swojego brata, Pearce’a, z którym od dawna nie utrzymuje kontaktów. Pearce jest dobrym adwokatem, który stracił wiarę w Boga. Zgadza się bezinteresownie pomóc bratu, okazuje się jednak, że jego wizyta otwiera stare, niezaleczone rany z przeszłości. Na dodatek Dave będzie musiał wystąpić przeciwko swojemu staremu przyjacielowi, szefowi uniwersyteckiej administracji.

W kulturze mamy dużo mroku

W tle wydarzeń związanych z walką o kościół rozgrywa się wątek melodramatyczny według powtarzalnego schematu, jaki często obserwujemy w podobnych filmach. Keaton, studentkę uniwersytetu, i Adama, jej chłopaka, dzielą poglądy na temat wiary. To sprawia, że ich związek zostaje poddany próbie. Również przyjaciele Keaton i Adama zajmują odmienne stanowisko w sprawie odbudowy kościoła. Zadają sobie pytania, czy kościół na terenie uczelni jest potrzebny i czy przypadkiem nie dzieli społeczności. Sama Keaton stoi na rozdrożu. Została wychowana w duchu religijnym i nie podziela sceptycyzmu swoich przyjaciół wobec chrześcijaństwa. Jednocześnie, jak wielu młodych ludzi, ogarniają ją wątpliwości i szuka swego miejsca w świecie. Zaczyna też zadawać sobie pytania, czy naprawdę wierzy i czy jest to dla niej ważne. Czy przypadkiem chrześcijaństwo nie pozostało dla niej jedynie kulturową tradycją? Dlatego zadaje pastorowi pytania, na które ten nie zawsze znajduje odpowiedzi, bo zaprzątnięty jest czymś innym.

W filmie często pada stwierdzenie: „Bóg jest dobry”. Młodzi ludzie i pastor Dave zastanawiają się, czy również w chwili, kiedy dzieje się coś złego. Czy jest dobry zawsze? Czy Chrystus naprawdę uzdrawia tych, których dotknęło nieszczęście? Dave, który zmaga się w tym czasie z wieloma bieżącymi problemami, zwraca się do swojego dawnego wychowanka, nieformalnego lidera chrześcijańskiej wspólnoty, z pytaniem o to, jakie kroki przedsięwziąć w kwestii odbudowy kościoła. Czy chrześcijanie mogą walczyć o swoje prawa? Jak walczyć, by jednocześnie, tak jak Chrystus, dawać przykład miłości bliźniego? Pytanie nie bez przyczyny, bo sam pastor postawiony w dramatycznej sytuacji zareagował w sposób raczej gwałtowny.

– Obecnie w naszym społeczeństwie i naszej kulturze mamy dużo mroku – mówił w jednym z wywiadów David A.R. White, producent filmu, w którym również wystąpił jako pastor. – Jest w nas dużo złości i agresji. Oglądając telewizję, w każdej chwili możemy zobaczyć coś niepokojącego. Jest wśród nas wiele napięcia, mamy lewicę i prawicę, i nikt z nikim nie dochodzi do porozumienia. Nasz film jest o tym, jak to porozumienie osiągnąć. To film o nadziei, miłości, o uzdrowieniu i przebaczeniu.

Stara się przedstawić problem miłości bliźniego w sposób pogłębiony, a przykazanie „Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego” jest jego tematem przewodnim. Jeżeli będziemy oddzielać się od innych, wówczas nie będziemy naprawdę chrześcijanami. Nie jest to sprawa prosta – o czym przekonali się bohaterowie filmu – kiedy miłość bliźniego domaga się rezygnacji z czegoś, co wydaje się do nas należeć. A jeżeli chodzi o kościół – czy w imię tej miłości można zrezygnować z walki? Co z pierwszym przykazaniem, które głosi: „Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą”? Z pewnością rozwiązanie tego wątku w filmie zaskoczy wielu widzów. •

Bóg nie umarł. Światło w ciemności, reż. Michael Mason, wyk.: David A.R. White, John Corbett, Shane Harper, Ted McGinley, Jennifer Taylor, USA 2018

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.