Nie dam całować się

Piotr Roguski pokazuje trudną historię polsko-niemieckiej miłości od strony alkowy. Nie tylko historyczno-literackiej, ale i życiowej.

Dla autora „(Nie) poszła za Niemca” związki między kobietą i mężczyzną różnych nacji stają się wielowymiarową ikoną relacji między naszymi narodami. Pokazuje je od strony najbardziej intymnej, ale przecież kluczowej – małżeństwa mieszanego. Stara się dociec, jak w prywatnych kontaktach kształtuje się opozycja obcy–swój: „Obcość już z definicji określa »nie-swojego«, któremu, co najwyżej, można okazać współczucie. (…) Gorzej, gdy »swojość« przemienia się w obcość. Czy miłość między obcym a swoim, a w jej następstwie mieszane »obco-swoje« małżeństwo i mieszane »swojo-obce« dzieci, znosi granice, jest syntezą?” – pyta.

Ktoś może się zdziwić, że mówimy o miłości między Niemcami a Polakami, bo przecież wkoło słyszy się o uczuciach przeciwnych. Roguski pokazuje, że od średniowiecza te miłosne relacje istnieją. Sugeruje nawet, że powinien zmodyfikować tytuł swojego dzieła na: „O Wandzie, która poszła za Niemca”. Byłoby to konieczne w związku z licznymi zawieranymi współcześnie małżeństwami polsko-niemieckimi. Autor ma odpowiednią perspektywę do podjęcia tego tematu – przez lata wykładał w Instytucie Slawistyki w Kolonii i świetnie zna nie tylko literaturę przedmiotu, ale też niemiecką rzeczywistość. Cytuje i przypomina, co na ten temat pisali prozaicy, a także historycy polscy i niemieccy. Przytacza również inne źródła – wyrywki z prasy, wiersze. Wszystko to po to, żeby detalicznie i realistycznie pokazać, jak trudno kochać ludzi stojących po drugiej stronie barykady.

To wciągająca lektura, prowokująca do poważnych przemyśleń. Nawet kiedy czytamy piosenkę żołnierzy Wehrmachtu „W polskim miasteczku”: „W polskim miasteczku/ dziewczę mieszkało,/ cudnej urody/ najpiękniejsze,/ jakie się w Polsce widziało,/ mówiła: nie, ależ nie/ Nie dam całować się”, zaczynamy myśleć o skali poważnego problemu, jakim było przyciąganie płci przeciwstawione powinności narodowej. Niemiec Erhard Brodner w posłowiu książki pisze: „Zawsze uważałem, że nic tak nie zbliża narodów do siebie jak chęć poznania specyfiki drugiej strony”. Roguski niewątpliwie przyczynił się do tego, że jesteśmy bliżej obojga małżonków trwających w tym trudnym związku.

Barbara Gruszka-Zych

  Piotr Roguski (Nie) poszła za Niemca Śląsk Katowice 2018 ss. 492

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.