Zagubieni

Zarówno „Nadmiar łaski”, jak i „Winni” opowiadają o doświadczeniach, które zmieniają ludzkie życie.

Oba filmy łączy to, że ich bohaterami są ludzie postawieni w dramatycznej sytuacji.

Idź do psychiatry

W pierwszych scenach „Nadmiaru łaski” jesteśmy świadkami burzliwej rozmowy o wzajemnej niewierności. Arturo i Lucia nie przebierają w słowach. Dochodzi do rozstania i wydaje się, że życie Lucii leży w gruzach. Jest ona kobietą niezwykle wrażliwą, wydaje się, że głęboko przeżywa problemy, z jakimi musi się zmagać. A tych nie brakuje. Niechętnie idzie na kompromisy, które, jak wynika z filmu, są nieodłącznym atrybutem jej pracy. Lucia jest z zawodu geodetką. Przyjęła obowiązujące w branży budowlanej zasady, które dają ogromne możliwości omijania prawa, lokując tę działalność w szarej strefie. Dla ludzi z kręgu, w którym się obraca, takie metody są normą.

Miasto zleca jej dokonanie pomiarów terenu, na którym powstanie ogromny gmach, nazwany Falą. Pod wpływem nacisków podejmuje decyzję niezgodną z jej przekonaniem. Jak się okaże, nie wszystko jednak pójdzie tak gładko, jak to się wydaje władzom miasta. Ta realistyczna warstwa to właściwie prolog filmu. Wkrótce bohaterowie staną wobec wydarzeń, które zweryfikują ich stosunek do rzeczywistości. Dodajmy od razu, że żyją w środowisku kompletnie zlaicyzowanym, gdzie słowa Bóg czy religia są „obciachem”. Film nabiera zupełnie innego wymiaru w chwili, kiedy na łące, gdzie Lucia dokonywała pomiarów, pojawia się Matka Boska. Bohaterka nie może uwierzyć, że ma do czynienia z objawieniem, i uważa, że to jedna z uchodźczyń, które dotarły do Włoch z Bliskiego Wschodu.

„Nadmiar łaski” wydawał się początkowo dramatem społecznym z lekko zarysowanym wątkiem z pogranicza sensacji. Z chwilą pojawienia się na ekranie Matki Boskiej spotykają się ze sobą dwa światy. Ten przyziemny, realny, dla wielu jedyny, i świat wiary. Lucia należy do tego pierwszego, bo kontakt z religią miała tylko w okresie dzieciństwa. Nie może albo nie chce uwierzyć w realność objawienia. Jaką słyszy radę? Idź do psychiatry. Spotkanie z Matką Boską, której nikt poza nią nie widzi, w którą nie chce uwierzyć, z czasem zmienia jednak jej postrzeganie świata. Końcowe sceny filmu nie pozostawiają wątpliwości, gdzie szukać prawdy.

Film Gianniego Zanasiego nie jest dziełem doskonałym. Wydaje się, że reżyser chciał w nim poruszyć zbyt wiele problemów jednocześnie, czyli współczesny materializm, laicyzację, dążenie do sukcesu za wszelką cenę, rozpad rodziny i wychowanie dzieci. Stąd też do filmu wkrada się chaos, niektóre wątki nie współgrają z główną akcją. Postać Matki Boskiej w interpretacji izraelskiej aktorki Hadas Yaron zrywa z tym, do czego przyzwyczailiśmy się w kinie. Na uwagę z pewnością zasługuje Alba Rohrwacher w roli Lucii. Znakomicie oddała na ekranie postać nieco zagubionej kobiety. Mimo pewnych zastrzeżeń film warto obejrzeć, a jego przesłanie jest wyraźne. Bez wiary i Boskiej pomocy nie rozwiążemy ziemskich problemów.

Głos sumienia

„Winni” to debiut Gustava Möllera, szwedzkiego reżysera pracującego w Danii. Podjął się on niesłychanie trudnego zadania, realizując thriller rozgrywający się właściwie w jednym pokoju, skoncentrowany na postaci bohatera, którego twarz cały czas mamy przed oczami. Jest to jednak thriller, który przekracza granice gatunku. Z czasem zdajemy sobie sprawę, że „Winni” to dramat osadzony w konwencji kina sensacyjnego, pełnego zwrotów akcji. Dramat, który dzięki nieprzewidywalnej fabule wciąga widza i skłania go do zastanowienia się nad naszymi relacjami z ludźmi. To jednocześnie film o odkupieniu i konieczności podjęcia wysiłku zrozumienia innych, a nie osądzania ich po pozorach.

Pomysł na scenariusz zrodził się, kiedy Möller kilka lat wcześniej trafił na YouTubie na film z nagraniem porwanej Amerykanki, która zadzwoniła na telefon alarmowy, gdy została uprowadzona. – Słuchałem kobiety uwięzionej w samochodzie porywacza. Siedząc obok niego, rozmawiała z dyżurnym za pomocą kodu. Poruszyło mnie to dlatego, że chociaż słyszałem tylko dźwięk, czułem się, jakbym oglądał obraz. Postanowiłem nakręcić thriller, który każdy widz odbierze inaczej – wyjaśniał reżyser.

Bohaterem „Winnych” jest Asger Holm, policjant pełniący wraz z kolegami dyżur przy telefonie alarmowym. Z niecierpliwością czeka na koniec zmiany, ale telefon prawie nie milknie. Z rozmowy, jaką przeprowadza z kolegą, wynika, że jest to jego ostatni dzień pracy w tym miejscu. Następnego dnia czeka go przesłuchanie w sprawie bliżej niewyjaśnionego incydentu, który sprawił, że został przesunięty do pracy przy telefonie alarmowym. Odczuł to jako degradację i spodziewa się, że po przesłuchaniu wróci do normalnych policyjnych obowiązków. Teraz po całodziennej służbie jest znużony zgłoszeniami, wśród których nie brakuje spraw błahych, niezasługujących na interwencję policji. Tak przynajmniej uważa bohater filmu i dobitnie tłumaczy to zgłaszającym. Krótko przed zakończeniem zmiany Holm odbiera telefon od Iben, przerażonej kobiety, która twierdzi, że została porwana i zamknięta w furgonetce porywacza jadącego w nieznanym kierunku. Holm alarmuje interwencyjną jednostkę policji i usiłuje namierzyć samochód porywacza. Połączenie telefoniczne zostaje przerwane, policjantowi udaje się jednak wytropić telefon mieszkania kobiety i skontaktować z jej kilkuletnią córką. Dziewczynka informuje go, że matkę porwał ojciec. Holm za wszelką cenę usiłuje uratować porwaną, dysponując tylko komputerem i telefonem.

Niezależnie od wyników jego działań, które stanowią główną część filmowej akcji, w tym momencie rozpoczyna się pełna niespodzianek droga prowadząca bohatera do wewnętrznej duchowej przemiany. Holm nie jest bowiem człowiekiem bez skazy. Wprost przeciwnie. Dramat, którego jest nie tylko świadkiem, ale i uczestnikiem z daleka, obudzi w nim sumienie i zmieni jego życie.

Przez cały czas kamera nie opuszcza dwóch pokojów, w których bohater praktycznie przez cały czas rozmawia przez telefon. W tym filmie ważny jest każdy dźwięk, każda rozmowa i grymas twarzy Jakoba Cedergrena, który zagrał Holma. Reżyserowi, mimo ograniczonej przestrzeni, w jakiej rozgrywają się wydarzenia, i czasu, który pokrywa się z czasem trwania filmu, udało się sprawić, że widz oczyma wyobraźni widzi to, co dzieje się poza ekranem. Wraz z Holmem odczytuje tropy, po których porusza się bohater, i wraz z nim błądzi. •

Nadmiar łaski, reż. Gianni Zanasi, wyk.: Alba Rohrwacher, Elio Germano, Hadas Yaron, Giuseppe Battiston, Włochy 2018 Winni, reż. Gustav Möller, wyk.: Jakob Cedergren, Jessica Dinnage, Omar Shargawi, Johan Olsen, Dania 2018

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg