Tytus osierocony

Tytus, Romek i A’Tomek zostali sierotami. Papcio Chmiel zmarł w wieku 97 lat.

Uwielbiam patrzeć na ośmioletniego Nikodema, który rozespany zasiada do śniadania, wertując kolejnego zdartego do granic możliwości i pozbawionego okładki „Tytusa”. Wystarczy, że rzuci cytat, a w mojej głowie od razu układa się do niego obrazek.

Znad stołu pada hasło: „Nie kiwajcie bez potrzeby, bo wygrają wtedy Teby” albo: „Zasłużysz się u Apolla, kiedy strzelisz Tebom gola!”, a ja już widzę mecz rozgrywany przez Greków. Słyszę: „Panowie, a ten Bałtyk to właściwie jezioro czy ocean? Mdleję, wody!” – i wiem, że to zwieńczenie księgi o Tytusie, który zdawał poprawkę z geografii. Furorę (zwłaszcza w środowisku pro-life) zrobiła dewiza: „Życie ludzkie jest ważniejsze niż czyjeś małe interesy”. A wszystko dzięki Papciowi.

Był oryginalny. Ponadczasowy. Nie kopiował utartych schematów. Nakłady jego komiksów były imponujące (pamiętam, że jako dziecko w notce „50 000 + 251 egz.” najbardziej zastanawiało mnie to 251 po plusie), a przygody Tytusa w kolejnych 31 księgach śledziło kilkaset tysięcy rodaków. Wszystkie osiągnęły łączny nakład 12 mln egzemplarzy. Wychowało się na nich kilka pokoleń Polaków, a do stoisk na Targach Książki, gdzie Papcio podpisywał swe dzieła, ustawiały się dłuuugie kolejki.

Henryk Jerzy Chmielewski urodził się w 1923 r. w Warszawie. Gdy umieścił Tytusa w realiach powstania warszawskiego, nie musiał czytać na ten temat fachowej literatury. Temat znał z autopsji. Był uczestnikiem powstania, walczył w 7. Pułku Piechoty AK „Garłuch” pod pseudonimem Jupiter. Przed dwunastu laty namalował w Muzeum Powstania Warszawskiego mural przedstawiający bohaterów jego komiksów pracujących w harcerskiej poczcie polowej.

W 1956 r. uzyskał dyplom w pracowni prof. Henryka Tomaszewskiego. Zadebiutował już wcześniej: dwa lata po zakończeniu II wojny światowej w „Świecie Przygód”, przekształconym niebawem w popularny „Świat Młodych”. W tej redakcji pracował aż do 1983 r., a publikował jeszcze przez kolejne 9 lat. W 1957 r. czytelnicy czasopisma poznali Tytusa, Romka i A’Tomka, a od 1966 r. mogli śledzić ich przygody wydawane w formie książkowej.

Henryk Chmielewski został obsypany nagrodami: był laureatem Złotego Medalu „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”, Orderu Uśmiechu, otrzymał Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski i Medal Stulecia Odzyskanej Niepodległości.

Pod informacją o jego śmierci jeden z internautów napisał: „Papcio jest nieśmiertelny!”. Jak nie przyznać mu racji?

Marcin Jakimowicz

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg