Duchowni składają hołd zmarłemu Nobliście

„Poetą współczucia, wielkim nauczycielem i pod każdym względem człowiekiem delikatnym” - określił zmarłego 30 sierpnia Semausa Heaney’a arcybiskup-koadiutor metropolii w Armagh, Eamon Martin.

Hierarcha zapewnił rodzinę poety o swej modlitwie. Przyznał, że informacja o śmierci 74-letniego laureata literackiej Nagrody Nobla w 1995 r. w była zaskoczeniem dla wszystkich.

Arcybiskup podkreślił, że czołowy poeta irlandzki, który zyskał renomę światową, „w głębi duszy pozostał cichym Irlandczykiem, który pisał naszą historię bez patosu”. Zaznaczył, że w swych utworach poety zawarł obserwacje na temat zwykłych ludzi ze wsi zajętych „zwykłym życiem”. „Jego ojciec, matka, ciotki, sąsiedzi byli cichymi bohaterami Seamusa, tak jak on stawał się naszym bohaterem” – zaznacza arcybiskup, który był dyrektorem Kolegium św. Kolumbana w Derry, gdzie uczył się Seamus Heaney.

Składając hołd zmarłemu poecie, prymas Kościoła anglikańskiego w Irlandii, Richard Clarke przyznał, że wiadomość o śmierci pisarza bardzo go zasmuciła, zaważywszy, że jeszcze niedawno mógł osobiście słuchać Heaney'a recytującego swoją poezję. Zdaniem duchownego, zmarły był jednym z „największych poetów języka angielskiego naszych czasów”. Określił go, jako „człowieka o wielkiej hojności ducha”.

Seamus Heaney zmarł w piątek rano w szpitalu w Dublinie po krótkiej chorobie. Zostawił żonę i troje dzieci. Msza pogrzebowa odbędzie się 2 września w Dublinie. Ciało poety spocznie na cmentarzu w Bellaghy, w hrabstwie Derry.

Heaney urodził się w 13 kwietnia 1939 w Mossbawn w Irlandii Północnej, jako najstarsze z dziewięciorga dzieci małżeństwa rolników. Debiutował w roku 1966 r. tomem „Death of a Naturalist”. Pisał poezję, dramaty teatralne, eseje, tłumaczył, wykładał literaturę na całym świecie. W roku 1995 został laureatem literackiej Nagrody Nobla. W Polsce ukazały się liczne zbiory jego wierszy w tłumaczeniu m.in. Piotra Sommera i Stanisława Barańczaka. 2005 r. otrzymał tytuł doktora honoris causa Uniwersytetu Jagiellońskiego.
 

Sylwetkę Poety przypomina w swoim komentarzu Barbara Gruszka- Zych "Poeta z farmy Mossbawn"

«« | « | 1 | » | »»

Reklama

Reklama