Kto czci ten obraz, nie zginie

W niedzielę 22 lutego 1931 roku siostra Faustyna przebywała w Płocku. Wieczorem zobaczyła w klasztornej celi Jezusa.

„Jedna ręka wzniesiona do błogosławieństwa, a druga dotykała szaty na piersiach. Z uchylenia szaty wychodziły dwa wielkie promienie, jeden czerwony, a drugi blady” – zanotowała w „Dzienniczku”. „W milczeniu wpatrywałam się w Pana, dusza moja przejęta bojaźnią, ale i radością wielką. Po chwili powiedział mi Jezus: wymaluj obraz według rysunku, który widzisz, z podpisem: Jezu, ufam Tobie. Pragnę, aby obraz czczono w kaplicy waszej i na całym świecie. Obiecuję, że dusza, która czcić będzie ten obraz, nie zginie”. Pierwszy obraz namalował Eugeniusz Kazimirowski w Wilnie. Większą popularność zyskał jednak obraz Adolfa Hyły, podarowany w 1944 roku dla kaplicy sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach.

Obraz oddaje moment ukazania się Zmartwychwstałego apostołom w Wieczerniku, kiedy pokazał im rany i dał władzę odpuszczania grzechów (J 20,19-31). Ta Ewangelia odczytywana jest w święto Bożego Miłosierdzia. Według św. Faustyny Pan Jezus ma być w postawie idąco-stojącej, jak wtedy, gdy zatrzymujemy się dla powitania kogoś. Oczy powinny być spuszczone, a spojrzenie miłosierne jak z krzyża (oddawał to lepiej pierwszy obraz). „Te dwa promienie oznaczają krew i wodę – blady promień oznacza wodę, która usprawiedliwia dusze; czerwony promień oznacza krew, która jest życiem dusz” – wyjaśniał Pan Jezus s. Faustynie.

Jan Paweł II, modląc się w Krakowie-Łagiewnikach w 1997 roku, powiedział: „Każdy może tu przyjść, spojrzeć na ten obraz miłosiernego Chrystusa, na Jego Serce promieniujące łaskami, i w głębi duszy usłyszeć to, co słyszała święta: »Nie lękaj się niczego, Ja jestem zawsze z Tobą«. A jeśli szczerym sercem odpowie: »Jezu, ufam Tobie!«, znajdzie ukojenie wszelkich niepokojów i lęków”.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg