Wielki Mały Książę

„Mały Książę”, numer jeden klasyki literatury XX wieku, ma swoje źródło w… Piśmie Świętym. Znany na świecie mały blondynek, Mały Książę, to Chrystus, a jego upragniona róża to sam Bóg Ojciec. To odkrycie kopernikańskie!

Kiedy Walt Disney przeczytał „Małego Księcia”, od razu odmówił ekranizacji dzieła. „Dwóch geniuszy w jednej wytwórni to za dużo” – powiedział do Orsona Wellesa, który przyszedł do niego ze scenariuszem Antoine’a de Saint-Exupé- ry’ego. Może i dobrze. Do dziś krytycy literatury są zgodni: „Mały Książę” jest najważniejszym dziełem XX wieku. I dzieci, i dorośli wciąż chcą czytać o bohaterze, który stawia pytania o to, skąd przychodzimy i dokąd zmierzamy, o sens, powód i kres istnienia. „Jesteśmy niczym przelotni pasażerowie w drodze ku wieczności. Każdy z nas marzy o tym, by spotkać pewnego dnia Małego Księcia, który rozświetli przed nim gwiazdy i otworzy serce” – pisze Enzo Romeo w wydanej właśnie we Włoszech analizie „Małego Księcia”. Włoski krytyk dokonał odkrycia na miarę przewrotu kopernikańskiego: przyłożył tekst „Małego Księcia” do Biblii i odtworzył w dziele Exupéry’ego fragmenty Księgi Mądrości, Pieśni nad Pieśniami, Księgi Psalmów, Ewangelii – szczególnie Kazania na Górze i Ośmiu Błogosławieństw, a przede wszystkim męki i śmierci Chrystusa. Bo to w tę Postać wcielił się Mały Książę.

Chleb aniołów

„Czytam właśnie Biblię: jakaż siła i moc prostoty opowieści, a chwilami pełnych poezji wersów. Dziesięć Przykazań to najwyższych lotów dzieło prawnicze. W każdym aspekcie te moralne nakazy emanują pięknem i użytecznością: to niezwykłe! Czy czytałaś Księgę Przysłów albo Pieśń nad Pieśniami? W tej księdze jest wszystko…” – pisze Antoine de Saint- -Exupéry do matki. Ma wtedy zaledwie 17 lat. Biblię czyta od deski do deski. Wielu jej wersów uczy się na pamięć. Zachwyca się Bożym pomysłem na świat i planem zbawienia. Przenosi to do swoich książek. Bezpośrednio do Boga zwraca się w „Twierdzy” czy „Nocnym locie”. Jest typem samotnika, szuka sensu ludzkiej egzystencji. Z trudem przyjmuje własne błędy. Jest rok 1943. Antoine de Saint-Exupéry leży w klinice w Los Angeles. Dochodzi do siebie po operacji. Jest poważnie chory po trzech latach od wypadku, jakiemu uległ w samolocie nad Gwatemalą w trakcie powietrznego rajdu między Nowym Jorkiem a Cap Horn. Od lat jest zawodowym pilotem i wziętym pisarzem. Świat zaczytuje się w „Nocnym locie” i „Ziemi planecie ludzi”. Za tę ostatnią Exupéry otrzymuje zresztą Grand Prix Akademii Francuskiej. Jego osobiste życie niestety nie układa się. Jego małżeństwo przeżywa głęboki kryzys. Żona, Argentynka Consuelo, jest kobietą piękną, ale niefrasobliwą i rozrzutną. Kiedy Antoine ma wyjechać do Afryki, nie ma nawet za co kupić butów, bo żona roztrwania ich pieniądze na biżuterię.

Przez pewien czas państwo Exupéry żyją osobno, pisarz jednak nie godzi się na rozwód. Został wychowany w duchu katolicyzmu. Niestety, nieraz wpada w sidła ludzkiej słabości, nawiązuje przelotne relacje z przyjaciółkami. To one są właśnie tymi „pustymi różami”, o których pisze w „Małym Księciu”. Consuelo zaś tą jedną jedyną, która „pod kloszem” zachowuje świeżość. Francuz ma świadomość, że zbyt wiele czasu spędza poza domem, że jego pasja lotnicza nadszarpnęła więź małżeńską. W szpitalu długie godziny spędza na lekturze baśni i opowieści Chansa Christiana Andersena. Czyta ich pierwotną, nasączoną ewangelicznym rysem wersję. Bajki duńskiego pisarza okazują się bezpośrednią inspiracją do napisania dzieła życia. W „Małego Księcia” angażuje się cały, nawet szkicuje do książki własnoręcznie rysunki. Inspiruje się freskami Michała Anioła z Kaplicy Sykstyńskiej, od węża boa począwszy (nawiązanie do zilustrowanej przez Buonarrotiego sceny spotkania Adama i Ewy z wężem z Księgi Rodzaju, rozdz. 6). Dużo myśli, pisze nocami. W ciszy. W „Małym Księciu” lokuje pytania, które nurtują go od dzieciństwa, swoją samotność, przeżycia wewnętrzne jako pilota, relację z żoną. Ale, jak się okazuje, także swój zachwyt Biblią i rozpacz nad własnymi słabościami. W „Małym Księciu” nic nie jest wprost powiedziane. Tu Bóg jest ukryty. Ale subtelnie obecny w każdym niemal wersie baśni. „To Nowy Testament Saint-Exupéry’ego” – uważa Enzo Romeo. „Tu najbardziej wybrzmiewa symbolicznie to, o czym Exupéry pisze w »Ziemi planecie ludzi«. Że jedynym chlebem, którego pragnie jako leku na grzechy i pokarmu dla duszy w życiu jest »chleb, jakim żywią się Aniołowie, chleb, jakim jest Jezus Chrystus«”.

Najważniejsze jest niewidzialne

Co wiemy o „Małym Księciu”? Że to książka dla dorosłych i dzieci, o dorastaniu do wiernej miłości, do przyjaźni, o odpowiedzialności za drugiego człowieka. Wszystko to prawda. Ale że to baśń o Bogu? Poprawność polityczna wśród literackich krytyków każe na ten temat milczeć. Tymczasem za postacią miniaturowego człowieczka, który przemierza ziemię i planety, chowa się nie tylko sam Exupéry, jak twierdzili dotąd krytycy, ale Jezus Chrystus. Róża zaś to nie tylko postać żony pisarza Consuelo czy matki autora, a sam Bóg Ojciec, do którego Mały Książę tęskni i chce wrócić po trudach ziemskiej podróży. „To czas, jaki spędziłeś ze swoją różą, sprawia, że staje się ona dla ciebie ważna” – powtarza Mały Książę. A Exupéry w notatkach do książki podkreśla obok tego zdania: „Jedynie czas spędzony z Bogiem, na modlitwie i czytaniu Jego Słowa, daje mi siłę. Bóg staje się ważny, jeśli z Nim jesteś”. Exupéry używa w „Małym Księciu” prostego języka. Przez powtórzenia, porównania i symboliczne obrazy nawiązuje do biblijnych przypowieści Jezusa (spotkanie z Kupcem, Latarnikiem, Księgowym). Mały bohater pochodzi z nieznanej planety, „nie większej od zwykłego mieszkania”. Pilot nadaje jej numer B-612, by zaspokoić ciekawość dorosłych, „zakochanych w cyfrach”. I wystawia im gorzką diagnozę (zresztą nie tylko w tym miejscu). „Jeżeli mówicie dorosłym: »Widziałem piękny dom z czerwonej cegły, z geranium w oknach i gołębiami na dachu« – nie potrafią sobie wyobrazić tego domu. Trzeba im powiedzieć: „Widziałem dom za sto tysięcy”. Wtedy krzykną: „Jaki to piękny dom”.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg