Na ulicy coraz częściej można spotkać ludzi z telefonami w dłoniach, których ogarnął szał łapania japońskich stworków. Na Pokemon Go poświęcają więcej czasu niż na Facebooka.
Leniwe popołudnie przed warszawskim centrum handlowym Arkadia. Grupa kilku osób ze smartfonami wymienia spostrzeżenia: „Mam Pidgeya!”; „A ja Rattata!”. Sam próbuję złapać Vulpixa, ale ubiega mnie jakiś mężczyzna, który pewnym ruchem palca na ekranie telefonu przesuwa Poke Balla w kierunku stworka. Jako świeżo upieczony gracz zostaję z niczym, ale trudno, trzeba szukać dalej. Niezorientowany w cyfrowej rzeczywistości obserwator tej sceny mógłby zapytać: „O co w tym wszystkim chodzi?”.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
Naukowcy o nagłówkach w internecie. Clickbaitowych i nie tylko.
Jeden z ciekawszych melodramatów ostatnich lat. Nie tylko z uwagi na „domieszkę” science-fiction.
Choć raczej należałoby napisać Jedermann – ze względu na pruską/niemiecką przeszłość regionu.
To już V edycja. Odbędzie się w Wiśle od 30 maja do 1 czerwca.
Liczba tych, którzy zarobili ponad 500 tys. zł, podwoiła się od 2021 r.
W programie m.in. nowe filmy Astera, Johansson i Łoźnicy. Nie zabraknie też polskich akcentów.