Powrót kanonu

Klasyczne lektury czyta się nie tylko z powodu ich atrakcyjności, ale także znaczenia, jakie odegrały one w biografiach wielu pokoleń.

Ministerstwo edukacji zaprezentowało podstawy programowe dla nowej szkoły podstawowej. Najgłośniej – już tradycyjnie – komentowana jest lista lektur obowiązkowych z języka polskiego. Zasadniczą zmianą jest to, że… w ogóle się one pojawiły. Obecnie w podstawówce panuje bowiem całkowita dowolność w doborze literatury omawianej na lekcjach, a w ciągu trzech lat nauki w gimnazjum jako obowiązkowe dla wszystkich wskazane są zaledwie cztery pozycje. W przedstawionej do konsultacji podstawie programowej z języka ojczystego widać całkowitą zmianę filozofii kształcenia, czyli powrót do klasycznego kanonu. – Chodzi nie tylko o konkretne tytuły, ale zasadę: czytamy te same książki, by budować wspólnotę posługującą się zrozumiałym dla wszystkich kodem kulturowym – wyjaśnia prof. Andrzej Waśko z UJ, odpowiedzialny za przygotowanie podstawy programowej z języka polskiego. Dopełnieniem jednolitego kanonu jest lista lektur uzupełniających – już do wyboru. Nauczyciel zachowa też możliwość „przerabiania” tytułów nieznajdujących się na ministerialnej liście.

Lektury z internetu

To prawdziwa kontrrewolucja. Jeszcze nie tak dawno poprzednia minister edukacji wzywała bowiem na Twitterze uczniów, by sami wskazywali książki, które chcieliby omawiać w szkole. Zrobiło się wokół tej akcji spore zamieszanie, bo w ogłoszonej na stronie MEN liście przebojów wygrała… „Tosia i Pan Kudełko” Klaudyny Andrijewskiej. Pierwsza wegańska książka dla dzieci zdobyła blisko 20 proc. wszystkich głosów. W złotej dziesiątce było jeszcze kilka tego typu sensacji wynikających nie tyle z poczytności książek, ile marketingowej skuteczności ich wydawców. Mimo to Joanna Kluzik-Rostkowska uznała, że listę nie tylko warto opublikować, ale wręcz zarekomendowała nauczycielom korzystanie z niej podczas lekcji polskiego. Bo skoro nic nie jest obowiązkowe, to dlaczego nie zamienić nudnego Sienkiewicza na pasjonującą powieść wegańską. Chodzi przecież o to, by dzieci w ogóle „coś” czytały.

Ekstrawagancki pomysł wziął się z założenia: cel uświęca środki. Kurs literatury w szkole stał się jazdą dowolną nakierowaną jedynie na zaszczepienie uczniom nawyku sięgania po książkę. Najważniejszym kryterium wyboru konkretnego tytułu nie była więc jego wartość, lecz łatwość. Lektury napisane sto lat temu odpadały w przedbiegach. Niechęć do klasyki wzmacniał fakt, że przez lata jej znajomość nie była potrzebna do zaliczania testów kończących kolejne etapy kształcenia. A w szkole ćwiczono – wymaganą potem na egzaminie – umiejętność analizowania fragmentów utworów, bez uwzględnienia ich historyczno-literackiego kontekstu. Nowa podstawa całkowicie zmienia tę perspektywę.

Molnar czy Twain?

Lektury obowiązkowe pojawiają się już w klasie IV szkoły podstawowej, oczywiście dostosowane do wieku. Jest więc Jan Brzechwa („Akademia pana Kleksa”), opowiadania o Mikołajku czy klasyczny komiks „Kajko i Kokosz”. Są też najbardziej znane baśnie i bajki, polskie i europejskie. W klasie V pojawiają się wybrane przypowieści ewangeliczne i biblijny opis stworzenia świata, mity greckie i „Opowieści z Narnii” C.S. Lewisa. Trudno mieć jakieś zastrzeżenia do takiego menu. Pojawiają się one dopiero przy „Chłopcach z Placu Broni”, „Katarynce” Bolesława Prusa i „Czarnych Stopach” Seweryny Szmaglewskiej. Silna jest frakcja polonistów uznających te tytuły za zbyt już anachroniczne, choć z drugiej strony nie sposób kwestionować wartości literackich tych pozycji. Lista nie jest przesądzona, a skoro poddana została pod konsultacje, to warto podyskutować, np. w czym Ferenc Molnar jest lepszy od Marka Twaina.

Kanon szóstoklasisty już kontrowersji nie budzi. Został skomponowany różnorodnie, od Czechowa po Tolkiena. Jest oczywiście „W pustyni i w puszczy” (ku rozpaczy zwalczających tę powieść feministek), ale znalazło się także miejsce dla współczesnej prozy Rafała Kosika – „Felix, Net i Nika oraz Gang Niewidzialnych Ludzi”. Podsumujmy: potrzeba sporych zasobów złej woli, by twierdzić, że są to ramoty i cegły, które zamiast skusić dzieci do czytania, zrażą je. Tym bardziej że z analiz Instytutu Badań Edukacyjnych wynika, iż w tym wieku dzieci dużo chętniej sięgają po książki niż w okresie gimnazjalnym.

Znajomość obowiązkowa

Lista obowiązkowa dla klasy VII to już właściwie sama klasyka: Dickens, Fredro, Krasicki, Sienkiewicz, Żeromski. Sporo niedobrych emocji wywołał na forach internetowych powrót „Latarnika” i „Siłaczki”. Tyle że są to tytuły, bez znajomości których trudno sobie wyobrazić absolwenta polskiej szkoły. A niestety bardzo wielu uczniów, opuszczając dziś gimnazjum, tych lektur nie zna, co trzeba naprawić. I nie jest to kwestia atrakcyjności, ale znaczenia, jakie te książki odegrały w biografiach wielu pokoleń. Ten sam argument odnosi się do „Kamieni na szaniec” Aleksandra Kamińskiego czy „Syzyfowych prac” Stefana Żeromskiego. Nawiasem mówiąc, gdy znajomość tych dwóch tytułów okazała się niezbędna do napisania testu gimnazjalnego w 2008 roku, wybuchł prawdziwy skandal. Wielu nauczycieli (!) z tego powodu domagało się unieważnienia egzaminu.

W VIII klasie trzeba będzie też przeczytać całego „Pana Tadeusza”, ale nie powinno być z tym kłopotu, bo nasza epopeja narodowa we fragmentach pojawia się we wcześniejszych trzech klasach podstawówki. Można oczywiście – tradycyjnie – toczyć spór, że język Mickiewicza to dla wielu nastolatków niemal język obcy. Ale dzieje się tak właśnie z powodu błyskawicznej erozji współczesnej potocznej polszczyzny. Bez przyswojenia narodowej klasyki traci ona kontakt ze swoim kulturowym „twardym dyskiem”. A przecież język zakorzeniony jest w literaturze, w cytatach, odniesieniach, obrazach. Zrozumienie rodzimej historii, sposobu myślenia przeszłych pokoleń, motywacji ludzi, emocji im towarzyszących nie jest możliwe bez znajomości polskiego idiomu zapisanego w tych kilkunastu najważniejszych książkach.

Szkoła, która wymaga

Dyskusja, jaka wybuchła po prezentacji listy lektur, pokazała, że we wdrażanej właśnie reformie chodzi o coś więcej niż tylko zmianę szyldów na budynkach. Nauczyciele i rodzice spierają się (wreszcie) nie o politykę, ale o cel i sens szkolnego nauczania języka polskiego. Czemu ma służyć „przerabianie” lektur? Czy najważniejszym kryterium ich wyboru ma być jedynie atrakcyjność? Czy chodzi tylko o to, by młodzież zachęcić do czytania, czy może o coś więcej? Czy wszystko, co zostało napisane, zanim Polak został papieżem, faktycznie nadaje się już tylko do kosza? Zdania oczywiście są podzielone. Jedni oddychają z ulgą, że kształcenie literackie i kulturowe wreszcie tworzy spójną całość, inni biją na alarm, że nowa władza cofa nas w edukacji do modelu rodem z XIX wieku.

Rzeczywiście, zmiana jest radykalna i zasadnicza. Twórcy nowej podstawy świadomie wracają do koncepcji szkoły, która wymaga. Słowo „obowiązkowy” przestaje być dla nich niepoprawne. – Przyjęliśmy założenie, że czytanie lektur nie zawsze jest rozrywką, ale za to buduje pewien fundamentalny zasób kulturowy. Pozwala zrozumieć tych, którzy byli przed nami, wzbogaca zasób słów – przekonuje prof. Andrzej Waśko, od lat walczący o powrót kanonu do szkół. W nowej podstawie nauczania odchodzi się od naiwnego założenia, że każde kolejne pokolenie jest mądrzejsze od poprzedniego. Wartości kultury funkcjonują wszak obok siebie w czasie i wzajemnie się przenikają. To koncepcja, w której wiedza nie jest tym samym co informacja. Tej drugiej nie jesteśmy przecież w stanie właściwie przyswoić bez pierwszej.

W poszukiwaniu radości czytania

Zwolennicy uwolnienia szkoły od kanonu, czyli dotychczasowego „wolnościowego” modelu kształcenia, ubolewają, że znów w szkole trzeba będzie „przerabiać” lektury, co zabije w uczniach radość czytania. Rodzi się pytanie, czy jest co zabijać, skoro współczesna szkoła jakoś tej radości nie potrafiła obudzić w uczniach. Zdaniem Andrzeja Waśki takie właśnie „przyjemnościowe” podejście do edukacji poniosło klęskę. Za fałszywe autor nowej podstawy uważa także zarzuty o ograniczanie wolności wyboru. Ma ona bowiem sens, gdy jest świadoma i opiera się na jakiejś wiedzy. – Nieprawdziwe są także oskarżenia, że stawiamy na odtwórcze podejście do lektur. Zachęcamy w nowej podstawie do kreacji. Uczniowie będą więcej pisać, doskonalić umiejętność swobodnej wypowiedzi – wylicza prof. Waśko.

Co do szczegółowej listy lektur – nie są wykluczone jeszcze pewne jej korekty. Zapewne dotyczyć one będą nie do końca zrozumiałej obecności w uzupełniającym kanonie klasy VIII Neli Małej Reporterki czy Susanne Collins. Może „Igrzyska śmierci” są filmem popularnym wśród młodzieży, ale to jeszcze nie powód, by aż tak nobilitować jego książkową wersję.

Konsultacje podstaw programowych dla szkoły podstawowej potrwają do końca stycznia, minister edukacji podpisze je prawdopodobnie pod koniec lutego. Programy i nowe podręczniki dla klasy I, IV i VII wejdą w życie już od września przyszłego roku. Kolejne będą wprowadzane sukcesywnie, w następnych latach. 

Nowa lista lektur dla szkoły podstawowej:

Klasa IV: Lektura obowiązkowa: Jan Brzechwa "Akademia pana Kleksa", Janusz Christa "Kajko i Kokosz. Szkoła latania (komiks)", René Goscinny, Jean-Jacques Sempé, "Mikołajek" (wybór opowiadań), Adam Mickiewicz "Powrót taty", "Pani Twardowska", "Pan Tadeusz" (opisy), Joanna Olech "Dynastia Miziołków", Józef Wybicki "Mazurek Dąbrowskiego", Wybrane podania i legendy polskie, Wybrane baśnie polskie i europejskie, w tym: Charles Perrault "Kopciuszek", "Kot w butach", "Sinobrody", Aleksander Puszkin "Bajka o rybaku i rybce", Jeanne-Marie Leprince de Beaumont "Piękna i Bestia", Wybrane wiersze Władysława Bełzy, Jana Brzechwy, Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego, Joanny Kulmowej, Juliana Tuwima.

Lektura uzupełniająca: Adam Bahdaj "Kapelusz za 100 tysięcy", Frances Hodgson Burnett "Tajemniczy ogród" (lub inna powieść), Janusz Korczak "Król Maciuś Pierwszy", Maria Kownacka, Zofia Malicka "Dzieci z Leszczynowej Górki", Selma Lagerlöf "Cudowna podróż", Sat-Okh "Biały mustang", Wybór innych tekstów kultury, w tym utwory dla dzieci i młodzieży; film i spektakl teatralny z repertuaru dziecięcego; wybrane programy telewizyjne.

Klasa V: Lektura obowiązkowa: Clive Staples Lewis "Opowieści z Narnii. Lew, czarownica i stara szafa", Adam Mickiewicz "Pan Tadeusz" (zwyczaje i obyczaje), Ferenc Molnar "Chłopcy z Placu Broni", Bolesław Prus "Katarynka", Juliusz Słowacki "W pamiętniku Zofii Bobrówny", Seweryna Szmaglewska "Czarne Stopy", Wybrane mity greckie, w tym mit o powstaniu świata oraz np. mity o: Prometeuszu, Syzyfie, Demeter i Korze, Dedalu i Ikarze, Heraklesie, Edypie, Tezeuszu i Ariadnie, Orfeuszu i Eurydyce, Biblia, powstanie świata i człowieka oraz wybrane przypowieści ewangeliczne, Wybrane wiersze Jana Twardowskiego, Leopolda Staffa, Anny Kamieńskiej, Czesława Miłosza, Tadeusza Różewicza.

Lektura uzupełniająca: Lewis Carroll "Alicja w Krainie Czarów", Andrzej Maleszka "Magiczne drzewo", Karol May "Winnetou", Małgorzata Musierowicz – wybrana powieść, Edmund Niziurski "Sposób na Alcybiadesa", Bolesław Prus "Kamizelka", Henryk Sienkiewicz "Janko Muzykant", Mark Twain "Przygody Tomka Sawyera", Wybór innych tekstów kultury.

Klasa VI: Lektura obowiązkowa: Antoni Czechow "Kameleon", "Śmierć urzędnika", Rafał Kosik "Felix, Net i Nika oraz Gang Niewidzialnych Ludzi", Ignacy Krasicki – wybrane bajki, Adam Mickiewicz "Pan Tadeusz" (polowanie oraz koncert Wojskiego), John Ronald Reuel Tolkien "Hobbit, czyli tam i z powrotem", Henryk Sienkiewicz "W pustyni i w puszczy", Wybrane wiersze Juliusza Słowackiego, Adama Mickiewicza, Zbigniewa Herberta.

Lektura uzupełniająca: Aleksander Dumas "Trzej muszkieterowie", Joseph Rudyard Kipling "Księga dżungli", Marcin Kozioł "Skrzynia Władcy Piorunów", Stanisław Lem "Cyberiada" (fragmenty), Kornel Makuszyński – wybrana powieść, Lucy Maud Montgomery "Ania z Zielonego Wzgórza", Alfred Szklarski – wybrana powieść, Katarzyna Zychla "Dziewczynka tańcząca z wiatrem", Wybór innych tekstów kultury.

Klasa VII: Lektura obowiązkowa: Charles Dickens "Opowieść wigilijna", Aleksander Fredro "Zemsta", Jan Kochanowski – wybór fraszek, pieśni i trenów, w tym tren I, V, VII, VIII, Ignacy Krasicki "Żona modna", Adam Mickiewicz "Reduta Ordona", "Śmierć Pułkownika", "Świtezianka", "II część Dziadów", "Pan Tadeusz" (historia Polski) Henryk Sienkiewicz "Quo vadis", "Latarnik", Stefan Żeromski "Siłaczka", Wybrane wiersze Cypriana Kamila Norwida, Bolesława Leśmiana, Mariana Hemara, Kazimierza Wierzyńskiego, Jana Lechonia, Jerzego Lieberta.

Lektura uzupełniająca: Agatha Christie – wybrana powieść kryminalna, Ernest Hemingway "Stary człowiek i morze", Helena Keller "Widzieć przez trzy dni", Nancy H. Kleinbaum "Stowarzyszenie Umarłych Poetów", Beata Obertyńska "Z domu niewoli" (fragmenty), Henryk Sienkiewicz "Krzyżacy", Melchior Wańkowicz "Ziele na kraterze" (fragmenty), Wybór innych tekstów kultury.

Klasa VIII: Lektura obowiązkowa: Aleksander Kamiński "Kamienie na szaniec", Adam Mickiewicz "Pan Tadeusz", Juliusz Słowacki "Balladyna", Antoine de Saint-Exupéry "Mały Książę", Stefan Żeromski "Syzyfowe prace", Wybrane wiersze Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, Wisławy Szymborskiej, Jarosława Marka Rymkiewicza, Stanisława Barańczaka.

Lektura uzupełniająca: Bogdan Bartnikowski "Dzieciństwo w pasiakach", Miron Białoszewski "Pamiętnik z powstania warszawskiego" (fragmenty), Suzanne Collins "Igrzyska śmierci", Arkady Fiedler "Dywizjon 303", Jan Paweł II "Pamięć i tożsamość" (fragmenty), Karolina Lanckorońska "Wspomnienia wojenne 22 IX 1939–5 IV 1945" (fragmenty), "Nela Mała Reporterka", "Nela na kole podbiegunowym", E.-E. Schmitt, "Oskar i pani Róża", Wybór innych utworów tekstów kultury, w tym wierszy współczesnych poetów i reportaży.

Źródło: projekt podstawy programowej języka polskiego w szkole podstawowej

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Reklama

Reklama