Piękny i refleksyjny - właśnie taki jest ten film.
Film biblijny. Gdy rozmawiam z kimś o tym gatunku, niemal od razu padają tytuły monumentalnych produkcji typu „Ben Hur”, czy „Dziesięcioro przykazań” z Charltonem Hestonem w roli głównej. Co jeszcze? „Jezus z Nazaretu” Zeffirellego, „Pasja” Mela Gibsona… - a więc wielkie widowiska. Filmy „ciężkie” od ogromnej ilości statystów i gigantycznych dekoracji.
Ale przecież w historii kina sporo było też kameralnych filmów biblijnych. Skupionych raczej na próbie dotknięcia tajemnicy wiary, nie zaś na efekciarskim pokazaniu staro- czy nowotestamentalnych miejsc i postaci. I właśnie takim kameralnym, skromniejszym, ale dzięki temu znacznie „głębszym” filmem jest „Łaski pełna” z 2015 roku.
Andrew Hyatt – reżyser i scenarzysta tego obrazu – umieszcza akcję filmu w 43 roku naszej ery. Święty Piotr (w tej roli Noam Jenkins) przybywa z Pontu, by spotkać się z Maryją i zwierzyć się jej ze swoich obaw, problemów i wątpliwości.
Chrystus wybrał Piotra na tego, który ma dalej prowadzić Jego dzieło na ziemi, ale w jaki sposób to robić? Zwłaszcza, że nowych wiernych przybywa lawinowo i niemal każdy z nich ma jakiś swój pomysł, na to, jak mógłby wyglądać kult, kogo jeszcze można by nawrócić i w jaki sposób należałoby się odnosić do tradycji żydowskiej.
Dobrze wiemy, iż nie są to wyłącznie wymysły scenarzysty, gdyż w Dziejach Apostolskich odnajdujemy podobne wątki (np. spory o zachowanie Prawa). Ale w filmie odnajdziemy też inne sceny i tematy, ekranizujące zdarzenia odnotowane w Nowym Testamencie. Co ciekawe, najczęściej pojawiają się one w retrospekcjach (granej przez Bahię Gold Maryi przypomina się, gdy zjawił się jej anioł, Piotr wspomina chwile, w których wspólnie z Jezusem dokonywał połowów ryb…).
Najwięcej jest tu jednak dialogów między Piotrem i Maryją, a to zawsze spore wyzwanie dla aktorów - zwłaszcza przy takiej tematyce, w której dominują kwestie wiary, wiarowych wątpliwości, smutków, nadziei, czy modlitwy. Bahia Gold i Noam Jenkins poradzili sobie jednak przed kamerą znakomicie. W dużej mierze to właśnie oni odpowiadają za stonowaną, medytacyjno-refleksyjną atmosferę tego małego, ale bardzo pięknego i wartościowego filmu.
*
Tekst z cyklu ABC filmu biblijnego
Pod koniec roku czcionka ma także trafić do aplikacji Microsoft 365.
Ten nakręcony w 1986 roku przez Rolanda Joffé film przeszedł do historii kina.
To nie tylko miejsce pielgrzymki, ale i przestrzeń spotkania, próby i zmiany.
Ojcostwo zmieniło wszystko. Bezkompromisowa, zabawna i zaskakująco czuła historia.
Kiedy rozpoczęła się nowoczesność? Dlaczego muzyka jest tak ważna w historii?
Najpiękniejsza rozmowa polskiej literatury. Szymborskiej z Różewiczem.