Juan de Juanes: Męczeństwo i pogrzeb św. Szczepana

"Męczeństwo św. Szczepana", "Pogrzeb św. Szczepana", 1560-1565, olej na desce, 160 x 123 cm (każdy obraz), Muzeum Prado (Madryt) Autor: Vicente Juan Masip, zwany Juan de Juanes, malarz hiszpański, ur. ok. 1523 we Fuente de la Higuera koło Walencji, zm. 1579 w Bocairente koło Walencji

























Wincenty zwany Janem
Vicente Juan Masip był synem znanego malarza z Walencji, Vicente Masipa. Ponieważ nazywał się tak samo jak ojciec, współcześni, dla odróżnienia, utworzyli mu przydomek od jego drugiego imienia.
Vicente Masip ojciec w młodości studiował malarstwo we Włoszech, m.in. w Wenecji. Wrócił stamtąd zafascynowany sztuką Leonarda i Rafaela. Jego późniejsza twórczość, a także malarstwo jego syna, jest wyraźnie inspirowane sztuką włoskich mistrzów.

Juan de Juanes tworzył głównie w rodzinnej Walencji. Dla miejscowego kościoła św. Stefana namalował pięć obrazów z życia świętego: "Kazanie w synagodze", "Oskarżenie o bluźnierstwo", "Prowadzenie na egzekucję", "Męczeństwo św. Szczepana" i "Pogrzeb św. Szczepana". Na początku XIX wieku wszystkie dzieła kupił król Hiszpanii Karol IV. Z królewskiej kolekcji dostały się one do muzeum Prado.

Pod nadzorem Szawła
Święty Szczepan był pierwszym chrześcijańskim męczennikiem. Nauczał w Jerozolimie. Oskarżony przez Sanhedryn o bluźnierstwo został ukamienowany. Tę scenę przedstawia Juan de Juanes. Święty w chwili męczeństwa wznosi oczy ku niebu, oddając się Bogu. Pomiędzy nim a katami artysta umieścił sylwetkę stojącego w głębi mężczyzny w zielonej szacie. To święty Paweł z Tarsu. Zanim się nawrócił (ok. 36 r.) nazywał się Szaweł (Saul) i prześladował chrześcijan. Tu nadzoruje egzekucję.

Autoportret artysty
Oba obrazy są dziełami typowymi dla Renesansu. Widzimy prawidłowe proporcje, umiejętnie stosowane skróty perspektywiczne, a także zapożyczone od Leonarda sfumato (modelunek malarski zacierający wyrazistość konturu dzięki łagodnym przejściom światłocieniowym dający wrażenie oglądania obiektu przez mgłę lub dym).

Jak przystało na znającego swą wartość artystę renesansowego, Juan de Juanes umieścił swój autoportret na ostatnim obrazie cyklu. W scenie pogrzebu jest aż dziewięć postaci. Tylko jedna z nich patrzy wprost na widza, tak jakby nie brała udziału w tragicznym wydarzeniu - mężczyzna drugi z lewej, odziany na czarno. To właśnie Juan de Juanes.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Więcej nowości