To Pasikowski jednak kręci?

Rozmowa z Adrianem Zarembą, odtwórcą roli Gabriela Horodyszcza.

Edward Kabiesz: W jaki sposób trafił Pan do filmu Blaira?

Adrian Zaremba: Zimą odbyły się zdjęcia próbne. Za casting odpowiedzialna była Magda Szwarcbart, wspaniała reżyser obsady. Było to właściwie takie spotkanie z reżyserem i producentami, czytanie scen. Po paru miesiącach otrzymałem od agenta informację, że dostałem tę rolę. Od zdjęć próbnych minęło sporo czasu i nie bardzo wiedziałem, o jaki film chodzi. Zacząłem odkopywać w pamięci jakiś polski projekt filmu o Dywizjonie 303. Nawet zapytałem agenta: „Jak to, to Pasikowski jednak kręci?”. Dopiero wtedy skojarzyłem, że chodzi o film Blaira.

Postać, którą Pan zagrał, to jeden z nielicznych fikcyjnych bohaterów w filmie. Kim jest Gabriel Horodyszcz?

Młodym polskim lotnikiem służącym w Dywizjonie 303, osobą, której nieobce są ideały kojarzone z tym pokoleniem polskich bohaterów. Jest patriotą przejętym losem swoich bliskich i swojej ojczyzny. Człowiekiem głęboko wierzącym i odczuwającym potrzebę pozostania przy ideałach wbrew szaleństwu, które ogarnia świat. Nie chce zabijać, ma takie wielkie poczucie miłosierdzia. Być może znalazł się w złym miejscu i złym czasie. Jest żołnierzem, który tak bardzo ceni każde życie, że dostrzega człowieka także we wrogu.

Jak układała się praca na planie z angielską ekipą?

To było moje pierwsze doświadczenie zawodowe za granicą. Atmosfera na planie była bardzo dobra, angielska ekipa traktowała nas, Polaków, wspaniale. Iwan Rheon jest świetnym gościem, znakomitym aktorem, bardzo skromnym i skorym do współpracy. David Blair to doświadczony reżyser, który ma łatwość nawiązywania kontaktu z aktorem i wzbudza jego zaufanie. Dla aktora to bardzo ważne. Daje mu poczucie bezpieczeństwa.•

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg