Komorników dwóch

Nie wiem, czy włoscy twórcy tego filmu widzieli „Komornika” Feliksa Falka. Obraz „I odpuść nam nasze długi” podejmuje podobny temat, ale intryga poprowadzona jest inaczej. Znalazły się w nim również polskie akcenty – dwoje naszych aktorów.

W wywiadzie dla portalu movieplayer.it reżyser wyjaśniał, że pomysł zaczerpnął z dwóch źródeł. – Z notatek prasowych o hiszpańskiej firmie windykacyjnej, która ubiera swoich pracowników w krzykliwe fraki, by dręczyć dłużników. Następnie uderzyło mnie, jak dużo firm, w tym banków, po kilku nieudanych próbach odzyskania długu sprzedaje je innym firmom.

Z ofiary katem

Guido, pierwszoplanowy bohater filmu Antonia Morabita, ma za sobą trudną przeszłość. Kiedyś pracował jako technik komputerowy w dużej firmie, ale po jej bankructwie nie może znaleźć satysfakcjonującego zajęcia. Ostatecznie zatrudnia się jako magazynier, ale nie zagrzewa tam długo miejsca, bo nie radzi sobie z obsługą wózka widłowego i despotycznym szefem. Utrata tej pracy była dla niego ciosem, tym bardziej że ciąży nad nim dawno zaciągnięty dług. Poza barmanem z pobliskiego lokalu i mieszkającym w sąsiedztwie starym profesorem nie ma znajomych.

Emerytowany profesor (w tej roli znakomity Jerzy Stuhr) traktuje Guido jak przyjaciela i czasem wspiera go materialnie. Pasjonuje się grą w bilard. Dopatruje się w niej logicznych zasad pozwalających na wyjaśnienie problemów społeczno-politycznych. W Guido znajduje jedynego słuchacza. Sytuacja Guido staje się rozpaczliwa, kiedy nie może spłacić kredytu i zostaje zaatakowany przez pracowników firmy windykacyjnej. Nie widząc innego wyjścia z sytuacji, proponuje szefowi firmy odpracowanie długu. Będzie ścigał dłużników, czyli z ofiary stanie się katem. Rozpoczyna praktykę w nowej branży pod skrzydłami Franco, najskuteczniejszego windykatora w firmie. Franco początkowo traktuje go z dystansem, ale ostatecznie wprowadza w tajniki zawodu.

Wydaje się, że nie ma szans na porozumienie między tak różnymi charakterami. Dla Gui- do sposób działania windykatorów w rodzaju Franco jest nie do przyjęcia. Są to metody skuteczne, chociaż z moralnością niewiele mają wspólnego.

Dwa światy

Franco w chwili szczerości wyznaje, że kiedyś był w podobnej sytuacji jak Guido. Dzięki bezwzględności osiągnął sukces. Teraz ma piękny dom w prestiżowej dzielnicy, luksusowy samochód, żonę Polkę i dwoje dzieci, które codziennie odwozi do prywatnej szkoły. A wszystko to zawdzięcza niepowodzeniom, które spotkały innych, których teraz dręczy. Żyje jakby w dwóch światach oddzielonych nieprzekraczalnym murem. Po pognębieniu kolejnych dłużników wraca do rodziny niemającej pojęcia, czym się zajmuje. Tu jest kochającym ojcem i mężem.

Guido dosyć szybko przyswaja sobie metody mentora. Wkrótce obaj odzyskiwacze długów działają ręka w rękę. Po dokładnym rozpoznaniu, w togach sugerujących, że są przedstawicielami legalnej instytucji, dopadają dłużników w miejscach publicznych, zawstydzają ich przed znajomymi i rodziną. Dłużnicy nie są dla nich ludźmi, tylko obiektami, z których należy wyciągnąć jak najwyższą sumę, nie licząc się ze skutkami, jakie to ze sobą niesie. Z biegiem czasu okazuje się, że bezwzględny Franco musi nawet hamować podopiecznego, który wyładowuje swoją złość na ofiarach. Być może agresja Guido wynika z faktu, że zaczyna odczuwać satysfakcję z poczucia władzy nad innymi. Nie tylko w pracy. Wiąże się to z delikatnie zarysowanym wątkiem melodramatycznym. Guido znalazł powiernika (albo tak mu się wydaje) w barmance pracującej w restauracji, gdzie bohater wpada codziennie wieczorem na szklaneczkę whisky. Chcąc zaimponować dziewczynie, zaprasza ją do luksusowej kawiarni, gdzie wzorem swego mentora Franco, w przekonaniu, że pieniądz może wszystko, usiłuje poniżyć jednego z kelnerów. Czy jego zachowanie znajdzie akceptację w oczach dziewczyny?

Windykatorzy mają do czynienia z dłużnikami różnego rodzaju. Są tu spryciarze, którzy zaciągnęli pożyczki na jakieś dające nadzieję na zysk interesy i teraz uchylają się od zapłaty. W większości jednak to ludzie, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji materialnej z powodu okoliczności od nich niezależnych. Jedni i drudzy traktowani są w podobny sposób.

Kredyt u Boga

W filmie Antonia Morabita dłużnikami są wszyscy. Całe społeczeństwo żyje na kredyt w świecie, gdzie o wartości człowieka stanowi posiadanie i nieograniczona konsumpcja. Tu punktem odniesienia jest ekonomia, a społeczeństwo straciło jakąkolwiek busolę moralną.

W końcowych sekwencjach pojawia się scena, która może umknąć naszej uwadze, a która w wyraźny sposób nawiązuje do przesłania filmu. Na pomniku w dużym zbliżeniu możemy odczytać nazwisko Pawła Iwanowicza Cziczikowa, bohatera powieści „Martwe dusze” Mikołaja Gogola. Tak Franco nazywa też ludzi, od których w bezwzględny sposób egzekwuje długi. Jednak te martwe, a właściwie stracone dusze znajdują się po obu stronach. To dłużnicy, którzy nie widzą szansy wyjścia z sytuacji, w jakiej się znaleźli, a z drugiej strony – bezwzględni windykatorzy, którzy ich ścigają. Pierwsi żyją na kredyt, który uniemożliwia im odbicie się od dna, a drudzy tracą dusze, działając w moralnie dwuznacznej sferze. Fabuła rozgrywa się w ograniczonej, czasem nawet klaustrofobicznej przestrzeni, co pozwala na bardziej wyraziste pokazanie emocji i postaw bohaterów, którzy operują jakby na marginesie społecznego życia.

W filmie znalazły się również odniesienia religijne, na co wskazuje tytuł. To nawiązanie do modlitwy „Ojcze nasz”. Wers modlitwy przypomina przypowieść Jezusa z Ewangelii według św. Łukasza o niemiłosiernym dłużniku. Franco codziennie chodzi do kościoła i spowiada się. Nie mówi tylko o swojej pracy i nie wyznaje, jak gnębi swoich dłużników. Odmawia pokutę, a następnie powtarza tytułowy wers, szukając rozgrzeszenia. Zdaje sobie sprawę, że jego działania z miłosierdziem nie mają nic wspólnego. Sam jest winowajcą – dłużnikiem, który kredyt zaciągnął u Boga. Czy kiedyś zrozumie, że należy go odpracować? •

I odpuść nam nasze długi, reż. Antonio Morabito, wyk.: Claudio Santamaria, Marco Giallini, Jerzy Stuhr, Flonja Kodheli, Agnieszka Żulewska, Polska/Szwajcaria/Włochy/Albania, 2018.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg