Polityka to…

Tytuł wskazuje, że film miał mieć głębszy podtekst polityczny. Jeżeli tak, to skończyło się na intencjach. Tym razem Vega zawiódł swoich widzów.

Nakręcił film o politykach z pierwszych stron gazet, szczególnie tych z prawej strony. Dostało się i PO, ale śladowo, chociaż reżyser w wywiadach deklarował, że nie będzie oszczędzał żadnej ze stron. Ostatecznie nic w tym dziwnego, bo zwykle w podobnych produkcjach najbardziej narażona jest na krytykę czy krytykanctwo strona znajdująca się u steru władzy.

„Polityka” składa się z kilku części, z których każda ma swojego bohatera. Chociaż reżyser usiłuje w dalszej części filmu łączyć niektóre wątki, wychodzi to słabo. Żaden z nich nie odkrywa niczego nowego, bo wszystko to znamy z prasy.  Polityka to bagno do potęgi - taka jest mało odkrywcza teza filmu.

W scenariuszu wykorzystano rzeczywiste, wzbogacone fantazją twórców wydarzenia, które niedawno rozgrywały się na naszej scenie politycznej. Jednak bez finezji i w sposób prostacki. Nie można zaprzeczyć, że niektórzy politycy, ich wystąpienia i działania stanowią znakomite źródło inspiracji dla satyryków. Szczególnie wówczas, gdy ich deklaracje  rozmijają się z tym, co robią. Kiedy - używając szczytnych haseł i powołując się na Pana Boga - dają słuchaczom wskazówki na życie, jednocześnie zaprzeczając im swoimi czynami i wznosząc się na szczyty hipokryzji.

Pierwowzór jednego z bohaterów złożył nawet w sądzie pozew o ochronę dóbr osobistych, grożąc zablokowaniem premiery. Przypuszczam, że reżysera taka bezpłatna reklama ucieszyła, a nazwisko pozywającego - jako jedynego z grona służących za pierwowzory fikcyjnych postaci - znalazło się w napisach końcowych.

Po obejrzeniu tego nużącego, ciągnącego się w nieskończoność filmu, trudno powiedzieć, jaki był zamysł reżysera. Tytuł wskazuje, że film miał mieć głębszy podtekst polityczny. Jeżeli tak, to skończyło się na intencjach. Ani to dramat, ani komedia czy satyra. Po prostu smutny film. Również ze względu na poziom jego realizacji.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • snakeinweb
    10.09.2019 15:04
    Film o polskiej maga-dennej polityce musi być niejako z natury denny. To już komuna chyba zasługiwała na większy artystyczny szacunek. Komuna to był przynajmniej jakiś dziejowy dramat, a 2-3 milionowa partia rządząca była dla narodu chociaż trochę reprezentatywna. Dziś jakaś 50-100 tysięczna kasta wyalienowanych dziennikarzy i polityków urządza jakąś nędzną szmirę w medialnych studiach pozorując politykę.

    Niech się tam sami na górze wybierają. Ja w farsie wyborczej nie będę brał udziału. Tak długo, jak bezpartyjni nie uzyskają praw wyborczych (prawo kandydowania, wybieralności i wolnego wybierania)
  • GośćMaciej
    12.09.2019 00:36
    Recenzent jest bardzo krytyczny wobec filmu. Tak bardzo, że nie napisał o nim ani jednego dobrego słowa – jego zdaniem wszystko jest złe. Oglądałem film, wydał mi się dziełem niewybitnym, przeciętnym, przy tym przerysowanym. Można mu wiele zarzucić. Ale na pewno film ten ma również swoje lepsze strony i lepsze momenty. Niektóre sceny są skonstruowane pomysłowo i/lub zabawnie, niektóre pozostawiają jakąś refleksję. W filmie występuje co najmniej kilkoro znanych, cenionych aktorów i grają naprawdę dobrze. Trudno więc udawać, że nie ma w nim niczego dobrego – a jednak Recenzentowi się udało. Tymczasem brak obiektywizmu czyni recenzje mało przekonującą.
Komentowanie dostępne jest tylko dla .