Rankingów czar

W czasach internetu zdecydowanie zmniejszyła się rola list przebojów. Jednak wszyscy lubimy rankingi, a siła wspomnień sprawia dodatkowo, że niektóre z nich uznajemy za symbol naszej młodości.

Piosenka z listy przebojów stała się niedawno powodem do wielkiej awantury z polityką w tle. Czy jednak spór o miejsce danego utworu w notowaniu ma jakiekolwiek znaczenie? Czym właściwie są dla nas listy przebojów? Źródłem wiedzy o muzyce? Instytucją kultury? Słupem ogłoszeniowym branży muzycznej? A może po prostu zabawą? Aby odpowiedzieć sobie na te pytania, warto prześledzić, jak ewoluował ten gatunek audycji w polskiej radiofonii na przestrzeni kilku dekad.

Polski Independent

Wbrew pozorom Lista Przebojów Programu Trzeciego, czyli sprawca całego zamieszania, nie była pierwszą tego typu audycją w dziejach rodzimej radiofonii, choć faktycznie jest najstarszą spośród tych, które przetrwały do dziś. Jednak na długo przed tym, nim za mikrofonem zasiadł Marek Niedźwiecki, powstała Lista Przebojów Rozgłośni Harcerskiej. W jej pierwszym notowaniu, datowanym na 17 października 1965 r., na pierwszym miejscu znalazła się piosenka „I Got You Babe” duetu Sonny & Cher, na drugim „Bo ty się boisz myszy” Czerwonych Gitar, a na trzecim – „(I Can’t Get No) Satisfaction” The Rolling Stones. Do rockowo-bigbitowej mieszanki, wyznaczającej styl pierwszych notowań, w latach późniejszych dołączyli też przedstawiciele progresywnego rocka, np. King Crimson, Klan czy Czesław Niemen.

W latach 80. Rozgłośnia Harcerska została wchłonięta najpierw przez Program II, a później Program IV Polskiego Radia. Jej lista istniała jednak nadal, tyle że teraz pojawiała się w niej głównie polska muzyka alternatywna, znana słuchaczom z festiwali w Jarocinie. Na antenie rozbrzmiewali m.in.: Armia, Siekiera, Izrael, Madame, TZN Xenna, T. Love Alternative czy wczesna Formacja Nieżywych Schabuf (jeszcze przez jedno „f”). To właśnie ta lista, a nie znacznie bardziej wychylona w stronę muzyki popularnej (choć też głównie rockowej) lista Trójki, nazywana była w połowie lat 80. „polskim Independentem” – ze względu na większy stopień niezależności występujących tam wykonawców. Trzeba jednak zauważyć, że część zespołów wylansowanych przez Rozgłośnię Harcerską trafiała potem na listę Trójki. O kulturotwórczej sile rozgłośni świadczy też fakt, że do niektórych wykonawców z drugiej połowy lat 80. przylgnęło nawet określenie „harcerski rock”. Dotyczy to zwłaszcza takich grup jak Sztywny Pal Azji, Róże Europy, Chłopcy z Placu Broni czy Kobranocka – również alternatywnych, ale grających nieco lżej od innych, zakorzenionych w punk rocku kapel.

Lista Przebojów Rozgłośni Harcerskiej miała wielu prowadzących. Jej twórcą był późniejszy reżyser Jacek Bromski, ale w ciągu kilku dekad działalności za mikrofonem zasiadali również m.in. Janusz „Kosa” Kosiński, Bogdan Fabiański czy… Paweł Stasiak, który, nim został wokalistą Papa Dance, pomagał także przy liczeniu głosów w Trójce. Prezenterami najbardziej jednak kojarzonymi z „niezależnym” okresem audycji był duet Paweł Sito i Bożena Sitek. Lista istniała aż do przekształcenia Rozgłośni Harcerskiej w Radiostację w 1998 r. Później zmieniła nazwę na „Listę Tygodnia” (przez pewien czas prowadził ją także Paweł Sito).

Ciepły głos „Niedźwiedzia”

Niemal rówieśniczką Listy Przebojów Rozgłośni Harcerskiej była Lista Przebojów Młodzieżowego Studia „Rytm” nadawana w radiowej Jedynce od 1968 r. Jej autorami i prezenterami byli Dariusz Michalski, Andrzej Turski i Piotr Kaczkowski. Składała się z dwóch dziesiątek – krajowej i zagranicznej. Wśród polskich wykonawców częstymi laureatami byli m.in. Piotr Szczepanik, Marek Grechuta czy Czerwone Gitary. Studio „Rytm” przestało jednak istnieć w 1973 r. Później podobną rolę pełniła Radiowa Lista Przebojów Programu I, prowadzona w latach 70. przez Piotra Kaczkowskiego, a w latach 80. – przez Bogdana Fabiańskiego. W 1985 r. zrezygnowano z części zagranicznej, a lista przekształciła się w „Radiową piosenkę tygodnia”. Przeważała odtąd tutaj tzw. muzyka środka, a obok młodych wykonawców, jak Papa Dance, Monika Borys czy Krzysztof Antkowiak, pojawiali się również ci, których słuchało starsze pokolenie, np. Maryla Rodowicz, Krzysztof Krawczyk, Zdzisława Sośnicka czy Halina Kunicka. Taki zestaw był mocno „obciachowy” dla większości ówczesnej, zafascynowanej rockiem, młodzieży. Dlatego swoje uczucia ulokowała ona głównie w Liście Przebojów Programu Trzeciego. Decydowała o tym nie tylko muzyka, ale także osoba Marka Niedźwieckiego. Prezenter przykuwał uwagę nie tylko ciepłym, „radiowym” głosem, ale także niespotykanym dotąd w polskiej radiofonii stylem prowadzenia listy. Było w nim sporo luzu, humoru, dalekiego jednak od głupkowatych żartów, które obecnie można znaleźć w komercyjnych rozgłośniach. Także nowoczesne, dynamiczne dżingle, funkcjonujące zresztą do dziś, odróżniały listę Trójki od innych audycji tego typu.

Lista Przebojów Programu Trzeciego zadebiutowała 24 kwietnia 1982 roku. „Miałem już 28 lat. Nie miałem czasu na czekanie. Pamiętam spotkanie ze studentami w Łodzi na uniwersytecie. Ktoś mnie zapytał, czy nie czuję się kolaborantem, pracując w reżimowym radiu. Miałem o czym myśleć przez kilka dni, ale… już dłużej nie mogłem czekać. Skoczyłem na główkę i po latach nie żałuję tej decyzji” – opowiadał Marek Niedźwiecki w swojej wspomnieniowej książce na temat listy. Oczywiście trudno uważać audycję startującą w stanie wojennym za kanał jakiegokolwiek buntu – był to raczej wentyl bezpieczeństwa dopuszczony przez ówczesną władzę, by załagodzić społeczne nastroje – jednak muzyka tam prezentowana, także ta zachodnia, wnosiła trochę koloru do szarej rzeczywistości PRL-u. Cenzorzy ingerowali w listę rzadko. Przy piosence zespołu Lady Pank „Mniej niż zero”, której tekst skojarzył się komuś ze śmiercią Grzegorza Przemyka, cenzura miała „metodami operacyjnymi wzmocnić tendencję spadkową”. Z kolei gdy grupa Maanam popadła w niełaskę komunistycznej władzy, zakazano na pewien czas grania jej piosenek, ale Niedźwiecki puszczał wtedy zamiast nich werble z utworu „To tylko tango”.

Nie niszczcie wspomnień

Te anegdoty w pewnym stopniu wzmacniają legendę listy Trójki, jednak to nie one decydują, że dla wielu jest dziś ona tak ważna. Ważniejsze jest to, że w latach 80. była oknem na muzyczny świat. Natomiast w latach 90., kiedy muzyka z całego świata stawała się coraz łatwiej dostępna, lista przestała odgrywać taką rolę jak wcześniej. W dodatku wysyp nowych rozgłośni, z których prawie każda miała własną listę, spowodował, że grono słuchaczy mocno się skurczyło. Pozostali jednak najwierniejsi. I to oni – pokolenie dzisiejszych 40- i 50-latków – wydają się obecnie dominującą grupą odbiorców tej audycji. Widać to po nagraniach, które plasują się w czołówce. Dziś trudno upatrywać w liście Trójki głównego źródła wiedzy o nowych trendach w muzyce. W pierwszej dziesiątce głośnego, ze względu na aferę z piosenką Kazika, notowania tylko dwoje artystów: Bartas Szymoniak i Daria Zawiałow – to wykonawcy, którzy debiutowali w XXI wieku. Reszta to starzy wyjadacze, w tym takie dinozaury rocka jak Deep Purple czy The Rolling Stones.

W czasach internetu zdecydowanie zmniejszyło się znaczenie list przebojów. W stacjach komercyjnych trafiają tam głównie artyści powiązani z dużymi koncernami płytowymi, więc kolejne notowania stają się czymś w rodzaju tablicy reklamowej wydawców. Na tym tle Lista Przebojów Programu Trzeciego wydaje się znacznie bardziej różnorodna, choć i tak trudno traktować jej wyniki inaczej niż jako zabawę. Elektroniczna forma głosowania stwarza przecież dużo większe możliwości nabijania sztucznych, nieuczciwych głosów niż w czasach, kiedy odbywało się to za pomocą kartek pocztowych. Podejrzane głosy są oczywiście później eliminowane przez ekipę listy, jednak każde takie działanie stwarza pole do dyskusji. Stąd kłótnie na temat tego, kto faktycznie powinien zająć pierwsze miejsce w niesławnym 1998. notowaniu Listy Przebojów Trójki, raczej nie doprowadzą do żadnych konstruktywnych wniosków. Władze radia, reagując gwałtowną cenzurą na „nieprawomyślny” wynik, pokazały, niestety, że nie mają pojęcia, o co chodzi w tej zabawie. Doprowadzając zaś do odejścia głównego twórcy listy, zniszczyły ludziom wiele pięknych wspomnień, których ta audycja była symbolem. Takich rzeczy się słuchaczom nie robi. •

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg