Zaskoczony prorok

To jeden z najbardziej niezwykłych obrazów przedstawiających chrzest Jezusa.

Z reguły malarze ukazywali bowiem chwilę, w której św. Jan Chrzciciel polewa głowę Zbawiciela stojącego w rzece Jordan. Nad nimi malowano pozostałe Osoby Trójcy Świętej, co miało ilustrować głos, który wówczas rozległ się z nieba: „Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie” (Mk 1,11), jak czytamy w Ewangelii według św. Marka.

Brytyjski artysta John Linnell (1792–1882) namalował jednak chwilę późniejszą. Jan Chrzciciel dokonał już obrządku. Widzimy go stojącego w wodzie po pas. Chrystus natomiast wychodzi właśnie na brzeg, kierując się w stronę leżących tam szat. I dopiero w tym momencie rozlega się głos z nieba, który Linnell przedstawia jako jaskrawe, oślepiające światło, rezygnując z tradycyjnego namalowania Boga Ojca i Ducha Świętego jako starca i gołębicy.

Chrzest Jezusa to chwila przełomowa. Nie dlatego, by Zbawiciel musiał się nawracać – był przecież bez grzechu. Postanowił jednak rozpocząć działalność publiczną od wyraźnego gestu oznaczającego porzucenie dotychczasowego trybu życia. Takie znaczenie miał chrzest, którego udzielał ludziom Jan Chrzciciel. Obrządek ten nie zakładał Bożej ingerencji charakterystycznej dla sakramentu. Chrzest Chrystusa przebiegł jednak inaczej. Głos z nieba potwierdził to, co Jan Chrzciciel myślał o Jezusie. Mimo to prorok jest wyraźnie zaskoczony. Podniesienie rąk w górę jest jednak także wyrazem postawy modlitewnej, hołdu, jaki Jan składa Jezusowi.

Autor obrazu był mocno wierzącym baptystą. Studiował Biblię w oryginale i wydał nawet kilka książek ze swoimi rozważaniami teologicznymi. Jego obrazy o tematyce religijnej są bardzo głęboko przemyślane.

Leszek Śliwa

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama

Reklama