Bóg na uniwersytecie

Nowoczesność skłonna jest w ciemnych nawach zamykać cuda eucharystyczne. A to Eucharystia zrodziła pobożny uniwersytet i piękną katedrę.

Niech nikt się nie łudzi, że wiara pozbawiona rozumu przetrwa – powtarza za św. Janem Pawłem II profesor nauk humanistycznych, historyk, publicysta, znawca myśli politycznej XIX i XX wieku Grzegorz Kucharczyk. Będąc rzecznikiem nie optymizmu, ale nadziei (to książka również o kryzysie wiary i rozumu), przypomina, że nie przypadkiem pierwsze uniwersytety powstawały przy katedrach. Chrystus uczył sposobu myślenia. Wielka epoka pobożności eucharystycznej (XII–XIII w.) zapoczątkowała nowożytną naukę, którą symbolizują m.in. najstarsze uczelnie: Oksford, Cambridge, Salamanka, Coimbra, Heidelberg, Padwa, Bolonia, Praga, Kraków. Powtarzamy stereotypy o mrokach średniowiecza, a refleksja badacza wskazuje, że była to cywilizacja światła – Eucharystii, inspirująca do życia. To wiek reformacji nie chciał Króla, dla którego powstawały uniwersytety fundowane przez papieża i katedry z fasadami przedstawiającymi wizerunki jedynego Władcy – „sprawcy ducha europejskiego” – jak powie Jan Paweł II.

Jesteśmy dziećmi epoki inflacji i dewaluacji – tracimy poczucie wartości tytułów naukowych, nauki. Uniwersytet potrzebuje Boga, nadziei na prawdę absolutną, tymczasem pojęcie prawdy w publicznej przestrzeni stało się względne, a uniwersytet – świecki, zideologizowany, politycznie poprawny. Profesor ukazuje historię tej duchowej deprecjacji oraz paradoksy, absurdy modnych pseudonauk. Kultura umysłowa Kościoła zawsze warunkowała tożsamość, cywilizację Europy. Od umysłów duchownych i świeckich zależy więcej, niż możemy przypuszczać. Gwarantem współpracy nauki i wiary, „szczęśliwej syntezy”, jest uczony Kościół. Jego piękna, jak wspaniałości katedr średniowiecznych i uniwersyteckich, nie warto ukrywać.

Aneta M. Krawczyk

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama

Reklama