Starożytny świat fatum

Podstawowym zgorszeniem i skandalem pogaństwa była, z chrześcijańskiego punktu widzenia, jego absolutna niewiara w słowo i – będącą drugą stroną owej absolutnej niewiary w słowo – absolutna wiara w fatum.

Starożytny świat fatum   Wikimedia (PD) Tak Edypa ukazał XVIII-wieczny artysta Jean-Antoine-Théodore Giroust Pogaństwo to przede wszystkim świat fatum. Chrześcijaństwo to przede wszystkim uwierzenie słowu. W perspektywie pogańskiej o losie człowieka, o losie narodu decyduje fatum. Fatum jest chytre, przebiegłe. Istota ludzka nie jest w stanie nic przeciw niemu poradzić.

Przykładem choćby los Edypa, Prometeusza, Antygony. Żadna ucieczka, żadna walka, żadna wymiana słów, żadna rozmowa nie jest przeszkodą dla zamierzeń fatum. Życie ludzi i narodów toczy się tak, jak chce tego zły los, a los–fatum prowadzi człowieka w sposób nieunikniony w stronę ostatecznej klęski. Edyp zna swój własny los, bo mu o nim powiedziała wróżba. Chce od niego uciec, ale właśnie ucieczka z miasta sprawia, że wchodzi w jego złe objęcia.

Pogaństwo nie jest jednak tylko sprawą przeszłości, pogaństwo jest dziś wśród nas. Pogaństwo to człowiek. Ściślej mówiąc, poganinem jest w jakimś stopniu każdy z nas – o tyle, o ile podziela pogańską niewiarę w słowo. Jestem poganinem, o ile tkwi we mnie podobna niewiara, podobna nieufność i podobna rozpacz wynikająca z przyzwolenia na fatum. Pogaństwo ma się w sobie, ma się jako swoją drugą duszę. I dlatego chrześcijańska walka z pogaństwem nigdy się nie kończy. Chrześcijaństwo wciąż staje przed nowymi zadaniami, ponieważ nieustannie każda epoka, każde pokolenie niesie z sobą jakieś neopogańskie wiary w fatalizm – czy to fatalizm dziejowy, czy to fatalizm indywidualny.

Kiedy przyszło na świat chrześcijaństwo, przeciwstawiło pogańskiemu światu absolutną wiarę w słowo i szukało w świecie sprzymierzeńców tej wiary. Stąd taka przyjaźń pomiędzy chrześcijanami a greckimi filozofami, Sokratesem i innymi, którzy także wbrew fatum uwierzyli w słowo. W chrześcijaństwie ta wiara w słowo, w jego moc, jest jeszcze głębsza. To słowo powołuje świat do istnienia. Słowo ustanawia dzieje narodu wybranego. Słowo staje się ciałem i mieszka między nami.

***

Powyższy tekst jest fragmentem najnowszej książki ks. Józefa Tischnera Nadzieja czeka na słowo. Rekolekcje, która ukazała się nakładem wydawnictwa Znak. Tytuł artykułu pochodzi od redakcji.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg