Spojrzenie od środka

Dzienniki arcybiskupa Gawliny z okresu Soboru Watykańskiego II są kapitalnym źródłem poznania przeszłości, ale pozwalają także lepiej ocenić to, co dzieje się współcześnie.

Arcybiskup Józef Gawlina, od 1933 r. biskup polowy Wojska Polskiego, świadek tułaczki polskiego żołnierza na różnych drogach II wojny światowej, to jedna z najważniejszych postaci w polskim Kościele ubiegłego wieku. W 1949 r. został opiekunem duchowym emigracji na całym świecie i brał udział w tworzeniu polskich misji katolickich najpierw w Niemczech, a później na wszystkich kontynentach, gdzie przebywali Polacy. Położył podwaliny pod duszpasterstwo polonijne, które funkcjonuje do dzisiaj. W 1952 roku Pius XII mianował go arcybiskupem. Spośród wielu jego działań warto wspomnieć fakt, że zainaugurował na emigracji światowe obchody Tysiąclecia Chrztu Polski. Brał udział w przygotowaniach, a później obradach Soboru Watykańskiego II. Z nominacji papieża Jana XXIII był sekretarzem Komisji dla spraw Biskupów i Zarządu Diecezjami.

Obserwator od środka

Obdarzony talentem literackim, umiejętność zwięzłego opisywania i komentowania rzeczywistości rozwinął, redagując w latach 1924–1927 „Gościa Niedzielnego”. Gdy został biskupem polowym, prowadził systematyczne notatki, które wykorzystał zarówno w swych wspomnieniach, jak i dziennikach. Obecnie otrzymaliśmy ich ostatnią część, wydaną pod znamiennym tytułem „Cum Deo”, czyli „Z Bogiem”. Publikacja dzienników była możliwa dzięki wielu latom ogromnej pracy ks. prof. Jerzego Myszora, który je przygotował do druku, opatrując fachowym komentarzem oraz ogromną ilością przypisów ułatwiających lekturę. Dziennik „Cum Deo” stanowi ważne kompendium wiedzy o Kościele powszechnym w przełomowym okresie przygotowań do Soboru Watykańskiego II i w czasie jego rozpoczęcia. Arcybiskup obserwuje wydarzenia od wewnątrz, jako członek gremiów przygotowujących sobór, a później współredagujący końcowe dokumenty. Wspomnienia z tego okresu zapisywał także kard. Wyszyński w swych „Pro memoria”. Robili to również polscy biskupi biorący udział w soborze, m.in. Herbert Bednorz, Józef Kurpas, Walenty Wójcik, Bolesław Kominek czy Franciszek Jop. Jednak w odróżnieniu od nich abp Gawlina stale przebywał w Rzymie i uczestniczył w spotkaniach gremiów watykańskich, do których inni polscy biskupi nie byli dopuszczani. Dlatego oni ograniczają się do relacjonowania tego, w czym brali udział, natomiast zapiski abp. Gawliny pozwalają obserwować soborowe mechanizmy w działaniu.

Konflikt z prymasem

Jednym z ważnych wątków dziennika są relacje między ich autorem a kard. Stefanem Wyszyńskim, prymasem Polski. Arcybiskup Gawlina, chociaż starał się być lojalny wobec prymasa i niejednokrotnie stawał w jego obronie na różnych watykańskich forach, w swych zapiskach nie ukrywa, że jest z nim w ostrym konflikcie. Dziennik zaczyna od słów zapisanych 18 listopada 1959 r.: „Stosunki moje z ks. prymasem Wyszyńskim, do którego w chwili jego nominacji podchodziłem z sercem na dłoni, ostudziły się bardzo w ostatnim trzyleciu. Przyczyniło się do tego nie tylko jego kazanie w listopadzie 1958 r., u św. Stanisława, równające się publicznej krytyce pod moim adresem, ale również jego tendencja (do) stałego spychania mnie”. W kolejnych akapitach stawia prymasowi jeszcze ostrzejszy zarzut, że buduje w Polsce „swój Kościół prywatny (bynajmniej nie antyrzymski), z obsadą [złożoną] wyłącznie [ze] swoich ludzi”.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama

Reklama