Piękno nie do podrobienia

Wiele zastanawiałem się nad tym, jak powinien powstawać kościół. Nie tylko nad tym, jaką ma mieć formę, ale jak powinno się go budować, bym jako człowiek wierzący chciał w nim przebywać.

Tegorocznym laureatem medalu „Per Artem ad Deum” (Przez Sztukę do Boga), przyznawanego przez Papieską Radę do spraw Kultury, został Stanisław Niemczyk, wybitny polski architekt, czechowiczanin z urodzenia.

W poprzednich latach prestiżowym meda­lem „Per Artem ad Deum”, przyznawanym artystom, którzy poprzez sztukę zbliżają ludzi do sacrum, uhonorowani zostali m.in. reżyser Krzysztof Zanussi i kompozytor Wojciech Kilar.

Stanisław Niemczyk otrzymał wyróżnienie jako twórca niezwy­kłych kościołów. Na międzynaro­dowych targach SacroExpo w Kiel­cach medal wręczył mu nuncjusz apostolski abp Celestino Migliore. Podkreślał, że budowane przez laureata świątynie powstają w nie­powtarzalny sposób, przy wielkim wspólnym zaangażowaniu paraifan i architekta. Najsłynniejsze z nich to kościół w Czechowicach-Dziedzicach oraz kościół-namiot Ducha Świętego w Tychach, gdzie od lat mieszka laureat „Per Artem ad Deum”.

Stanisław Niemczyk, określa­ny mianem „polskiego Gaudiego”, wcześniej otrzymał od Jana Pawła II medal „Pro Ecclesia et Pontifce” oraz wiele nagród przyznawanych przez środowisko architektów. – Ubóstwiam budować kościoły! To jest coś wyjątkowego – pod­kreśla Niemczyk. – Wiele zastanawiałem się nad tym, jak powinien powstawać kościół. Nie tylko nad tym, jaką ma mieć formę, ale jak powinno się go budować, bym jako człowiek wierzący chciał w nim przebywać.

Stanisław Niemczyk jest wy­kładowcą w Bielskiej Wyższej Szkole Biznesu i Informatyki im. J. Tyszkiewicza. Obecnie pod jego kierunkiem powstają kolejne świątynie, m.in. w Tychach trwa budowa franciszkańskiej świątyni i klasztoru.

Budowane z korzeniami

Mury i wieże czechowickiego kościoła zbudowane ze zwykłej cegły, a nie modnego niegdyś klinkieru, doskonale harmonizują z otoczeniem. Kolorytem i formą podkreślają, że stanowią część przestrzeni o innym przeznacze­niu niż reszta domów. Podkreśla to dopasowane starannie ceglane ogrodzenie kościoła i dziedzińca, parkingu, kaplicy pogrzebowej. Stoją od kilkunastu lat i wciąż bu­dzą zachwyt. Wielu gości zaglą­da tu w niedzielę – przyjeżdżają, robią zdjęcia niezwykłym ażu­rowym ścianom, symbolicznym wzorom z układanych na różne sposoby cegieł czy zaznaczanych inaczej wypaloną cegłą, zwykle traktowaną jako odrzut. Zwracają uwagę także na ciekawe malowidła wewnątrz kościoła, nawiązujące do stylu Jerzego Nowosielskiego.

– To miejsce jest dla mnie ważne z wielu powodów – mówi architekt Stanisław Niemczyk, patrząc na kościół i całą okolicę. – Tu się urodziłem i wychowałem. Po latach mogłem przyczynić się do tego, by powstał ten kościół. To było wspaniałe doświadczenie spotkania z ludźmi. Budowa tego kościoła z tego powodu jest dla mnie najcenniejsza. To, co zrobili­śmy i jak współpracowaliśmy, daję często jako przykład, by pokazać, jak wielkie możliwości otwiera taki właśnie sposób budowania.

Idziemy w nieznane

Budowali na miejscu rozbiera­nego równocześnie starego kościo­ła, gdzie co niedzielę odprawiane były Msze święte, więc wszyscy parafianie na bieżąco śledzili, jak rosną mury świątyni.

– Zaczynaliśmy od spotkań podczas rekolekcji: osobno z męż­czyznami, osobno z kobietami, bo każdy miał swoje własne zada­nia, choć tworzyliśmy jedno dzieło: jak w rodzinie. Udział kobiet, które nie tylko przygotowywały posiłki, ale pomagały w pracach i interesowały się nimi, mobili­zował mężczyzn. Ta wzajemna interakcja bardzo pomagała – wspomina Stanisław Niemczyk. – Ważne było na początku uświa­domienie wszystkim, że wspólnie podejmujemy działanie wymaga­jące ogromnego wysiłku. Szliśmy w nieznane, więc konieczne było wzajemne zaufanie.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Reklama

Reklama